_1.000 zł za możliwość przyłącza ?

Cytat:Witam.
Byłem w urzędzie złożyć wniosek o przyłącze wodociągowe, i powiedziano mi
że "pozwolenie na podłączenie się do ich wodociągu kosztuje 1000zl" .
Nie powiem żebym się ucieszył.
Pytanie: czy ktoś z Was sptkał się z takimi praktykami?
Czy gmina może żądać takiej wpłaty??

--



W gminie michałowice pow. krakowski za taka mozliwosc trzeba zaplacic
2500zl!
Wiec masz super tanio!
pzdrv
Mithras

 

110 milionów - rośnie liczba pasażerów w pociągach Grupy PKP

Cytat:A WKD dalej jest w Grupie PKP?



Wydaje mi się ze formalnie nie jest, ale sentymentalnie wciaz chcialaby :-)

30 września 2005 roku PKP S.A. zakończyło rozpoczęty w 2003 roku proces
prywatyzacji Warszawskiej Kolei Dojazdowej. WKD jest pierwszym pasażerskim
przewoźnikiem kolejowym z Grupy PKP, który zmienił w 100% właściciela i
opuścił holding PKP. Nowym właścicielem kolei jest Konsorcjum Samorządowe
czyli Samorząd Województwa mazowieckiego, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy i
sześć gmin leżących na trasie WKD.
Udziały spółki zostały podzielone w następujący sposób:
- Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego – 33%
- Miasto Stołeczne Warszawa – 33%
- Gminy: Grodzisk Maz., Milanówek, Podkowa Leśna, Brwinów, Pruszków,
Michałowice – 34%

Mimo wszystko caly czas nazwa podmiotu jest niezmieniona- PKP WKD Sp. z o.o.
Dziwne.... Z uwagi na public relations moim zdaniem PKP powinno jak
najszybciej zniknac z nazwy.
P.

110 milionów - rośnie liczba pasażerów w pociągach Grupy PKP


Cytat:| A WKD dalej jest w Grupie PKP?

Wydaje mi się ze formalnie nie jest, ale sentymentalnie wciaz chcialaby :-)

30 września 2005 roku PKP S.A. zakończyło rozpoczęty w 2003 roku proces
prywatyzacji Warszawskiej Kolei Dojazdowej. WKD jest pierwszym pasażerskim
przewoźnikiem kolejowym z Grupy PKP, który zmienił w 100% właściciela i
opuścił holding PKP. Nowym właścicielem kolei jest Konsorcjum Samorządowe
czyli Samorząd Województwa mazowieckiego, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy i
sześć gmin leżących na trasie WKD.
Udziały spółki zostały podzielone w następujący sposób:
- Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego – 33%
- Miasto Stołeczne Warszawa – 33%
- Gminy: Grodzisk Maz., Milanówek, Podkowa Leśna, Brwinów, Pruszków,
Michałowice – 34%



No to jest genialne - nazywać prywatyzacją zmianę struktury
właścicielskiej w ten sposób, że ani jeden udział nie należy do
inwestora prywatnego :-P

Przemek

Ćwiczenia rezerwy - iśĆ czy zignorowaĆ

Zaliczyłem wszystkie ćwiczenia rezerwy (dwa po 30 dni, i co roku po 4 - 6
dni), zdobyłem dwie nowe specjalności wojskowe, nastrzelałem się do woli z
czego tylko mogłem (WITU). Wysłuchałem świetnych wykładów, ponurkowałem,
wykonałem parę skoków na spadachronie, było super - wakacje opłacone przez
Urząd Gminy Michałowice (pośrednio). Oczywiście to może być tylko ewenement w
maraźmie szej armii, ale jeżeli miałbym mieć długotrwałe ćwiczenia co roku,
to bym jest z wielką chęcią zaliczał.

Krzysiek kpt. rezerwy

 

Ćwiczenia rezerwy - iśĆ czy zignorowaĆ


Cytat:
dni), zdobyłem dwie nowe specjalności wojskowe, nastrzelałem się do woli z
czego tylko mogłem (WITU). Wysłuchałem świetnych wykładów, ponurkowałem,
wykonałem parę skoków na spadachronie, było super - wakacje opłacone przez
Urząd Gminy Michałowice (pośrednio). Oczywiście to może być tylko
ewenement w
maraźmie szej armii, ale jeżeli miałbym mieć długotrwałe ćwiczenia co
roku,
to bym jest z wielką chęcią zaliczał.

Krzysiek kpt. rezerwy



Tyle tam działałeś a umknęło ci to , że ten sprzęt z którym się skacze to
nie jest "spadachron" tylko "spadochron".

 A tak BTW w jakiej jednostce skacze się na spadochronie i nurkuje
jednocześnie ???

Plany budowy dróg w Ursusie na lata 2008-2009

Po wakacjach wybory w Michałowicach. Zmarł dotychczasowy wójt. ['] Rusza zarząd komisaryczny.

Panie Burmistrzu - kto kandyduje w Michałowicach?

Cytat:Ok, a więc czy ktoś z Urzędu mógłby odpowiedzieć na propozycję kolegi?
Czy te (moim zdaniem sensowne) pomysły zostaną zgłoszone gminie Michałowice, czy kończymy na pustosłowiu?

V MTB MARATON MICHAŁOWICE 2008

niebieskie to są drogi wojewódzkie, czyli kto inny daje na nie pozwolenie (nie urząd gminy)
Na szybkiego analiza. Trasa ta to skrzyżowanie trasy zeszłorocznej z tą z przed 2 lat (ten biały pas). Mapa obejmuje teren gminy Michałowice a w miejscu białego placka wykracza poza tą gminę.
Jak znajdę czas i chęć to spróbuje narysować tą trasę na zeszłorocznej mapie chociaż mam obawy czy jej wystarczy (czy obejmuje całą trasę)
Na pierwszy rzut okiem jest bardzo dużo asfaltu ale przy takim tempie urbanizacji tych rejonów trudno o polne drogi w okolicy.
Na pierwszy maraton dla mojego syna trasa spoko

Warszawska Kolej Dojazdowa

A mnie najbardziej zaciekawiło to:
Cytat:Pytanie: (kategoria: Komunikacja)
Szanowny Panie Wójcie,
coraz częsciej w TVP mówi się o budowie połączenia WKD z Jankami. Pojawiają się dwie możliwości: z Komorowa albo z Michałowic. Czy faktycznie plany rozbudowy dotyczą tych miejscowości i czy już znane są jakieś kokrety w sprawie?
Skoro sprawa omawiana jest w mediach to warto byłoby poinformować o tym mieszkańców. Proszę o informację.
(Mieszkanka Michałowic, 07.02.2008 r.)

Odpowiedź: (22.02.2008 r.)
Szanowna Mieszkanko Michałowic.

Tymi informacjami jestem również zaskoczony. Budowa połączenia kolejki WKD z Jankami, jak również Komorowa z Pruszkowem jest w chwili obecnej tylko pomysłem. Ale którędy ma być poprowadzona nie wiem, ponieważ na terenie naszej gminy nie ma miejsca na takie połączenie, nie przewidują tych rozwiązań również miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego na obszarze Gminy Michałowice.
Nikt się nie zwracał do gminy w tej sprawie, zarówno Zarząd WKD jak i Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Sprawę postaram się wyjaśnić i poinformować mieszkańców.

Z poważaniem
Roman Lawrence, Wójt Gminy



Wychodzi z tego, że całe to odgałęzienie nie wyszło poza fazę mazania flamastrem po mapie.

REGIONALNE

Coraz więcej milionerów w Małopolsce

Dziennik Polski - 11-08-2009
1275 osób, których dochody przekroczyły w ub. roku milion złotych, rozliczyło PIT-y w Małopolsce, wynika z najnowszych danych tamtejszych urzędów skarbowych, podaje "Dziennik Polski".
Małopolscy milionerzy mieszkają przede wszystkim w Krakowie (ok. 500 osób), ale wyraźnie rosną w siłę także inne "mateczniki" krezusów. Liczba milionerów wzrosła w stosunku do ub. roku w Bochni (z 27 do 31), Proszowicach (z 15 do 22 osób), Nowym Targu (z 40 do 52), Oświęcimiu (z 32 do 42), w Wieliczce (z 40 do 47).

Przybywa majętnych obywateli w gminach okalających Kraków, które stają się pożądaną, "lepszą" lokalizacją. Krakowski II Urząd Skarbowy, w którego właściwości pozostają takie podkrakowskie miejscowości jak Zabierzów, Zielonki i Michałowice, odnotował wzrost liczby osób z dochodami powyżej miliona złotych z 56 do 70. Dla odmiany - spadek liczby milionerów zauważono w Miechowie i Gorlicach.

Odpowiedź gminy odnośnie stanu prawnego naszej ulicy

Oto odpowiedź na nasze bolączki z oficjalnej strony gminy Michałowice.

Pytanie: (kategoria: Inne)
Na jakim etapie są rozmowy z GRAFBUD LOKAL sp. z o.o w upadłości odnośnie
kupna przez gminę części ulicy Czrnieckiego w Regułach, wciąż należącej do
tej Spółki?
(Mieszkanka Czarnieckiego, 17.05.2007 r.)

Odpowiedź:
Szanowna Mieszkanko ul. Czarnieckiego

W odpowiedzi na Pani e-mail z dnia 17 maja 2007 r. zarejestrowany w Urzędzie
Gminy pod nr 462 dot. negocjacji o wykup przez Gminę Michałowice gruntu pod
ulicą Czarnieckiego w Regułach informuję, że obecnie nie są prowadzone żadne
rozmowy z właścicielem tego gruntu w tej sprawie. Gmina wielokrotnie
występowała o pozyskanie własności tej ulicy, jednak Spółka Akcyjna
„GRAW-BUD-LOKAL” /w likwidacji/ chciała sprzedać przedmiotowy
grunt z całą infrastrukturą techniczną za zbyt wygórowaną cenę.
Z poważaniem
Roman Lawrence, Wójt Gminy[/color

pobocza czy jakaś inwestycja??

Prace wzdłuż ul. 36 Pułku Piechoty LA w Parzniewie były wykonywane przez zarządcę drogi czyli Powiat Pruszkowski i polegały na usunięciu ziemi znajdującej się wzdłuż poboczy. Jak do tej pory Powiat nie inwestuje w chodniki przy swoich drogach. Gmina zaś nie posiada tak dużych środków finansowych, aby wybudować chodniki i ścieżki rowerowe przy głównych ciągach komunikacyjnych.
Nie jest to tylko nasz problem, ale większości Gminy z naszego rejonu.
Dlatego też w ramach Stowarzyszenia Gmin Zachodniego Mazowsza "Mazovia" razem z innymi 6 gminami podjęliśmy wyzwanie przygotowania koncepcji zawierającej kompleksowe opracowanie możliwości budowy ścieżek pieszo-jezdnych w: Michałowicach, Podkowie L., Nadarzynie Brwinowie, Milanówku, Błoniu, Lesznie. Na podstawie przygotowanej koncepcji, wspólnie Gminy, będą ubiegać się o wsparcie inwestycji ze środków zewnętrznych.
W oparciu o wstępne przymiarki referatów Urzędu w tej koncepcji chcemy umieścić na terenie naszej Gminy ok. 25 km sieci ścieżek (w tym w Parzniewie). Ponadto w ramach innej inicjatywy, Pani Starosta Powiatu Pruszkowskiego przygotowuje program rozbudowy sieci dróg. Jesteśmy zgodni z Panią Starostą, aby w tym programie znalazła się m.in. ul. Przyszłości oraz przebudowa ul. 36 PP LA, która to po gruntownej modernizacji ul. Działkowej (ul. w obecnym przebiegu biegnie po granicy Pruszkowa i Brwinowa, projekt przebudowy przygotowuje Pruszków) może mieć inne znaczenie - głównie skierowane do obsługi ruchu lokalnego.
Z poważaniem,

Opona rozwalona na dziurze => u kogo ubiegac sie o odszko

Wczoraj zadzownilem do urzedu gminy Raszyn. Opisalem sytuację i pani stwierdzila ze jest to teren gm. Michałowice. Zadzwoniłem i tam stwierdzono ze to jednak jest gm. Raszyn. OK. Dzwonie ponownie do Raszyna. Pani powiedziała: "dobrze, ale musi pan wiedziec ze nie wyplacamy pieniedzy od tak z usmiechem na ustach..."

Dziś bylem na tej ulicy aby popstrykac pare zdjec do pozwu.

Oto i caly potwór:



WYmiary to jakies 90x120x20cm (dł/szer/gł)

Parki w Ursusie

Witam.

Urząd Dzielnicy Ursus wystosował pismo do Urzędu Dzielnicy Włochy z prośbą o podanie informacji na temat projektowanych ścieżek w kierunku naszej dzielnicy w celu połączenia linii graniczącej i usprawnienia komunikacji rowerowej. W ulicy Szamoty projektowany jest przejazd tunelem pod torami kolejowymi w obrębie stacji kolejowej PKP Ursus Północny do ul. Świerszcza. Podobne zapytania zostały wysłane do Urzędu Miejskiego w Piastowie (planowane przedłużenie ul. Warszawskiej oraz ul. Bony), a także do Urzędu Gminy Michałowice (planowane połączenie od ul. Bodycha przy ul. Aleja Bzów).

Pozdrawiam:
W. Krzemień

Przystanki Żywiecka

Cytat:Witam Forumowiczów ,
Włączenie sie do dyskusji Marcina , który jak wynika z zaprezentowanego przez niego postu zamieszkuje w Opaczy może ale mam do tego poważne wątpliwości nie zaangażuje władz Gminy do działań na rzecz poprawy komunikacyjnej dwóch ościennych jednostek organizacyjnych a mianowicie Gminy Michałowice i Dzielnicy Ursus



Witaj. Ja mieszkam w Michałowicach i muszę zgodzić się z Tobą że połączenie z Ursusem mamy fatalne a prawdę mówiąc to w ogóle go nie mamy. W związku z tym jeżeli nie posiada się samochodu pozostaje spacer na piechotę kilka kilometrów, albo przejście 2,5 km do Opaczy do przystanku autobusu 177. Propozycję nowego połączenia linią 207 wraz z projektem jej przebiegu przedłożyłem w urzędzie gminy Michałowice. Uzyskałem odpowiedź, że temat ten zostanie poruszony na najbliższym spotkaniu z władzami Ursusa. Z tonu otrzymanej odpowiedzi wnioskuję, iż projekt mój został przyjęty z zainteresowaniem ale od planów do ich realizacji może upłynąć jeszcze sporo czasu. Pozdrawiam wszystkich z nadzieją, że kiedyś na tym forum będziemy mogli cieszyć się z osiągniętego kompromisu.

Przystanki Żywiecka

Witam.

W odpowiedzi na Państwa posty informujemy, że Urząd Dzielnicy Ursus pismem nr UD-XI-WIR-GBU-5550-41-1-08 z dnia 01.09.2008r. wystąpił do Zarządu Transportu Miejskiego oraz Gminy Michałowice z propozycją utworzenia nowej linii 2xx lub 384 w związku z Państwa postulatami oraz Radnych Dzielnicy Ursus. Linia ta zapewni łatwe skomunikowanie osiedla w Michałowicach z Dzielnicą Ursus, a szczególnie z dworcem PKP.
Zaproponowana trasa to:
2xx lub 384 – PKP Ursus-iSosnkowskiego-Kościuszki (powrót ul. Spisaka)-Spisaka- Aleje Jerozolimskie (powrót Jesionowa-Bodycha)-Jesionowa-WKD Michałowice- Polna-Szkolna do nowej pętli przy szkole podstawowej w Michałowicach.
Chwili obecnej oczekujemy na odpowiedź zainteresowanych stron.

Pozdrawiam:
W. Krzemień

Przystanki Żywiecka

Panie Burmistrzu,
Wydaje mi sie ,ze odbiegł Pan nieco od tematu. Swoja drogą taka komunikacja jeśli jest potrzebna może powstać ale wątek dotyczy mieszkańców ulicy Żywieckiej dla poprawienia ich obsługi komunikacyjnej z Ursusem a szczegółowiej ze szkołą , przychodnią , urzedem dzielnicy, sklepami .
Jak podejerzewałem od samego początku,że raczej nic z tego nie będzie. Nam naprawdę wystarczy zmiana trasy lub zorganizowanie nowych przystanków linii 177 ,a cóż nam daje proponowana nowa linia?
Wtrącenie sie Marcina do dyskusji zamieszkujacego Gminę Michałowice nie ujmując mu niczego okazało się bardziej istotne niż sprawy ważne dla mieszkańców Ursusa.
A i owszem niech taka obsługa powstanie nie mam nic przeciw temu ale załatwmy może wcześniej sprawę dla której ten wątek powstał.
To ,że nie chce Pan spotykać sie z niektórymi mieszkańcami ulicy Żywieckiej ( nie wiedzieć czemu , a jest do załatwienia wiele istotnych kwestii dla tej ulicy )niech nie oznacza ,że słucha Pan jedynie wybrańców
( również nie wiedząc czemu a lepiej sie nie domyslać) a pozostałe głosy trafiają jak groch w ścianę.
Mam jeszcze malutką odrobinę nadzieji ,że coś w tym temacie drgnie a jak wiemy nadzieja umiera ostatnia.
Ponownie prosże o informacje co dzieje się dla poprawienia obsługi mieszkańców Żywieckiej i okolicznych ulic.
Pozdrawiam

Jest rozporządzenie o obszarze ograniczonego użytkowania wokół lotniska

Witam!

Jest rozporządzenie o obszarze ograniczonego użytkowania wokół lotniska
PAP 21-07-2003, ostatnia aktualizacja 21-07-2003 16:03

Rozporządzenie o utworzeniu obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska
Okęcie, które pozwala mieszkańcom starać się m.in. o odszkodowanie za
mieszkanie w trudnych warunkach, podpisał wojewoda mazowiecki.
Rozporządzenie zostało podpisane w sobotę - poinformował w poniedziałek w
Warszawie wojewoda mazowiecki Leszek Mizieliński.

Strefa ograniczonego użytkowania wokół lotniska obejmuje teren o powierzchni
ok. 52 km kwadratowych. Dzieli się na trzy podobszary (Z1, Z2, Z3), w
zależności od dopuszczalnego poziomu hałasu w środowisku. Najbardziej
oddalony od lotniska obszar Z3 (dopuszczalny poziom hałasu w nim wynosi w
ciągu dnia 55 decybeli, a w nocy - 45 decybeli) przebiega w okolicach granic
dzielnic: Ursus, Włochy, Ochota, Mokotów, Ursynów. Na południu obejmuje
teren przy granicy gminy Lesznowola i Piaseczno, na zachodzie - granicę gm.
Raszyn, Michałowice, Piastów.

W obszarze ograniczonego użytkowania nie wolno m.in. przeznaczać nowych
terenów pod budowę szpitali, domów opieki społecznej i przedszkoli oraz
przeznaczać budynków już istniejących pod tego typu instytucje.

W pierwszym, położonym najbliżej lotniska obszarze - Z1, w którym
dopuszczalny poziom hałasu wynosi odpowiednio w dzień i w nocy 65 i 55
decybeli, mieszka ok. 2 tys. ludzi; znajduje się tu ponad 480 budynków
mieszkalnych.

Jak powiedział Mizieliński, przedsiębiorstwo Porty Lotnicze nie chce
wchodzić na drogę sądową i jest przygotowane na rozmowy z mieszkańcami
głównie z podstrefy Z1 w sprawie odszkodowań lub wykupu nieruchomości.
Zdaniem wojewody, to strefa doskonała dla handlu, usług itp.

Rozporządzenie pozwala zainteresowanym występować do przedsiębiorstwa Porty
Lotnicze o odszkodowanie za mieszkanie w trudnych warunkach, o wykupienie
ich nieruchomości (przez PL) lub o sfinansowanie montażu urządzeń
redukujących poziom hałasu.

Jak poinformował Mizieliński, wejście w życie rozporządzenia, co nastąpi w
ciągu 2 tygodni po opublikowaniu go w Dzienniku Urzędowym województwa
mazowieckiego, powoduje, że inwestor może zacząć starać się o wydanie
pozwolenia na budowę terminalu II na Okęciu.

Rozporządzenie jest opublikowane na stronie internetowej urzędu wojewody
mazowieckiego (

http://www.mazowieckie.pl/news.php?id=1235

Poczet prezesów, czyli władze spółek PKP

Mi przypadła spółka PKP Warszawska Kolej Dojazdowa.



PKP Warszawska Kolej Dojazdowa Sp. z o.o. z siedzibą w Grodzisku Mazowieckim została utworzona aktem założycielskim, sporządzonym w dniu 22 grudnia 2000 r. w formie aktu notarialnego jako Spółka ze 100%-owym udziałem PKP S.A. w kapitale zakładowym.

30 września 2005 r. zakończył się prowadzony od 2003 r. przez PKP S.A. proces prywatyzacji Warszawskiej Kolei Dojazdowej. WKD jest pierwszym pasażerskim przewoźnikiem kolejowym z Grupy PKP, który zmienił w 100% właściciela i opuścił holding PKP. Nowym właścicielem Spółki jest Konsorcjum Samorządowe w skład którego wchodzi Samorząd Województwa Mazowieckiego, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy i sześć gmin leżących na trasie WKD.
Udziały spółki zostały podzielone w następujący sposób:
- Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego – 33%
- Miasto Stołeczne Warszawa – 33%
- Gminy: Grodzisk Maz., Milanówek, Podkowa Leśna, Brwinów, Pruszków, Michałowice – 34%

Obecnie Spółką kieruje Zarząd w składzie:
• Grzegorz Dymecki - Prezes Zarządu
• Jolanta Dałek - Członek Zarządu

Rada Nadzorcza:
• Hanna Szałapska-Powichrowska - Przewodnicząca Rady Nadzorczej (PKP S.A.)
• Teresa Ziembicka - Członek Rady Nadzorczej (Urząd Marszałkowski Woj. Maz.)
• Ewa Wiśniewska - Członek Rady Nadzorczej (Ministerstwo Finansów)
• Marek Guralski - Członek Rady Nadzorczej (Przedstawiciel WKD)
• Paweł Samoraj - Członek Rady Nadzorczej (Przedstawiciel WKD)

Schemat organizacyjny PKP WKD

Proces prywatyzacji PKP WKD rozpoczął się w 2003 roku i z tego co się orientuję nie został jeszcze dopięty na ostatni guzik - podobno trwają jeszcze jakieś procedury. W przetargu, spośród dwóch ofert, wyłoniono inwestora: Konsorcjum Samorządowe, które zaoferowało najlepszą drogę rozwoju dla spółki PKP WKD. Wbrew temu co napisał jeden z przedmówców PKP nadal ma znaczący głos w tej spółce, o czym świadczy stanowisko przewodniczącej Rady Nadzorczej, które piastuje przedstawiciel PKP S.A. - pani Hanna Szałapska-Powichrowska, zaś sama spółka PKP WKD nadal oficjalnie widnieje wszędzie jako przewoźnik Grupy PKP.

Plany budowy dróg w Ursusie na lata 2008-2009

Ok, a więc czy ktoś z Urzędu mógłby odpowiedzieć na propozycję kolegi?
Czy te (moim zdaniem sensowne) pomysły zostaną zgłoszone gminie Michałowice, czy kończymy na pustosłowiu?

05.04.2009 Miękinia

Cytat: Wysłany: Sob Kwi 04, 2009 7:06 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Ja tu widze inny problem. Organizujesz komercje i chcesz zarobic. gry scenariuszowe ect. przeszkadzamy ci w tym pewnie i dlatego powstaje ten konflikt. ja wladz sie nie boje i z przyjemnoscia stane oko w oko z toba i porozmawiamy przy kims kto powie jasno na ten temat co o tym sadzi. Tu juz nie chodzi o ta niedziele tylko tak jak powiedzial poprzednik o gry w pozniejszych terminach. Wiem ze w tym wszystkim w jakis sposob umoczony jest Vizier nie oczerniam go ale juz nie raz mowil o jakis pozwoleniach na kamieniolomie. Zupelnie o tym dowiedzialem sie przez przypadek. I teraz sie to wszystko zgadza. poniewaz pytal gdzie sie wybieramy jak napisalem ze kamieniolom to pojawil sie jakis niby wlasciciel. Ja osobiscie zajme sie ta sprawa w poniedzialek i skoncze to raz na zawsze. Bedzie trzeba zezwolenie dowiem sie od kogo jezeli nie sprawa jasna. Napisze to wszystko na forum zapraszam do przeczytania. A co do niedzieli umawiamy sie pod IKEA pogadamy miedzy soba i zaleznie od tego co zdecyduje spolecznosc pojedziemy albo na kamieniolom albo na teren lesny kolo michalowic ktory podobno jest tez bardzo atrakcyjny o ktory trzeba pytac Harrego. POZDROWIENIA



Sprawa jest bardzo prosta i wyjaśnię Ci to w kilku zdaniach, otóż kolega, który twierdził w tym wątku, że teren kamieniołomu w Miękkini jest jego mija się mocno z prawdą. Teren należy do gminy a dysponentem jest urząd w Krzeszowicach, owszem posiada zgodę na organizację tam gier paintballowych, ale nie ma prawa zabronić komukolwiek wstępu na teren ogólnodostępny, co więcej ma obowiązek zapewnić pełne bezpieczeństwo na terenie, z którego korzysta. Nikomu specjalnej łaski nie robi, każdy podmiot na zasadzie równości otrzyma podobną jak on zgodę od urzędu. Z tego co powiedziano mi w urzędzie w Krzeszowicach jest ustalona stawka dzienna, za użytkowanie terenu, jest ona całkiem przystępna. Nikt nie musi pytać o zgodę kolegi bo też nie ma on prawa podnajmu terenu !!! o to również pytałem. Była w przeszłości jedna sytuacja, nota bene przywołana przez osobę okręśljącą się właścicielem, w której za sowitą odpłatą ( w porównaniu do kwoty podanej w urzędzie x 10) udzielił on prawa, którego nie posiadał do organizacji scenariusza paintballowego. Wniosek jest bardzo prosty...szybka i łatwa kasa na ludzkiej niewiedzy...my już się nigdy więcej nie damy wprowadzić w błąd i innym polecam to samo.

Udział Brwinowa w WKD

Mi,

Pozwól, że nieco skoryguję informacje Pana Burmistrza, który napisał, że "Na zakup ponad 5% udziałów wydaliśmy ok. 150 tys. zł".

Z moich informacji wynika, że Gmina Brwinów kupiła niecałe 5% udziałów - otóż, na mocy umowy, podpisanej w dniu 02.10.2007r., spółka PKP Warszawska Kolej Dojazdowa Sp. z o.o. została przejęta przez samorząd województwa mazowieckiego i sześć gmin przez, które przebiega linia kolejki.

Aktualna struktura własnościowa wygląda następująco:
1. Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego kupił 8911 udziałów, czyli 72,93%
2. Pruszków kupił 1099 udziałów, czyli 8,99%
3. Brwinów kupił 600 udziałów, czyli 4,91%
4. Grodzisk Mazowiecki kupił 599 udziałów, czyli 4,90%
5. Podkowa Leśna kupiła 494 udziały, czyli 4,04%
6. Milanówek kupił 316 udziałów, czyli 2,59%
7. Michałowice kupiły 200 udziałów, czyli 1,64%

Pierwotnie, na podstawie umowy z września 2005r. udziały w spółce zostały podzielone w następujący sposób:
- Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego - 33%
- Miasto Stołeczne Warszawa - 33%
- Gminy: Pruszków, Michałowice, Brwinów, Grodzisk Mazowiecki, Podkowa Leśna, Milanówek - 34%

Obecny stan własnościowy jest znacząco inny od zaplanowanego w 2005r., a wynika z tego, że Warszawa wycofała się z przedsięwzięcia, zaś Michałowice zamiast uzgodnionych początkowo 1047 udziałów kupiły ich 200 - udziały te zostały teraz kupione przez Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, który zamiast pierwotnie zakładanych 33% ma ich teraz 72,93%

Pozdrawiam -
- Arek Kosiński

PS. Panie Burmistrzu - proszę się nie gniewać, że poprawiłem Pana błędne informacje, ale na co dzień muszę operować konkretnymi danymi (jeśli mam do nich dostęp), zamiast uciekać w ogólnikowe sformułowania, kiedy łatwo pomylić "ponad" z "blisko", jak powyższym przykładzie, gdzie potraktował Pan 4,91% udziałów ogólnikiem "ponad 5%".

Przystanki Żywiecka

Witam Forumowiczów ,
Włączenie sie do dyskusji Marcina , który jak wynika z zaprezentowanego przez niego postu zamieszkuje w Opaczy może ale mam do tego poważne wątpliwości nie zaangażuje władz Gminy do działań na rzecz poprawy komunikacyjnej dwóch ościennych jednostek organizacyjnych a mianowicie Gminy Michałowice i Dzielnicy Ursus.
Z praktyki a wiem coś o tym aż za dobrze obsługa komunikacyjna tego rejonu nie należy do ulubionych tematów władz.
A prawda jest taka,że kilka lat temu władze Gminy Michałowice wydały decyzję lokalizacyjną o zgodzie na budowę magazynów gazów technicznych z dojazdem ulicą Żywiecką czyli po terenie Ursusa nie pytając się nikogo o możliowść obsługi komunikacyjnej takiego przedsięwzięcia . I cóż mamy w osiedlu domów jednordzinnych zarówno po stronie Opaczy jak i Ursusa magazyn składowania wszelkiego rodzajów gazów sprężonych.
Kilkuletnie bezpośrednie zaangażowanie się w postępowania administracyjne w których nota bene uczestniczyły osoby do dziś pracujące w Urzędzie Dzielnicy Ursus z poparciem dla tego przedsięwzięcia nie dało zupełnie nic aby zapobiec ( odpukać) ewentulnemu nieszczęściu. W tym przypadku tak jak w wojsku saper myli się tylko raz.
Jak widać białych plam w Ursusie jest kilka , może jak wspomniałem wcześniej ale z powodu braku czasu historię opiszę a jest naprawdę co i może ta historia kogoś zainteresować ( może bardziej zastanowimy się przy wyborze na kogo skreślić krzyżyk)
A tak wracając do tematu wątku to już prawie koniec wakacji a postępu w sprawie realizacji przystanku jak nie widać tak nie widać.Trochę mydli się nam oczy linią 207 ale jak wspominał Marcin linia 177 w zupełności wystarcza.
Ale się rozpisałem ale muszę kończyć .
Pozdrawiam

Efekty działań WOŚ i Burmistrza B.Olesińskiego

Panie Burmistrzu, na dzisiejszym czacie umieścił Pan taką wiadomość:

11:52:38 Burmistrz: Zakaz wjazdu samochodów ciężarowych do bazy firmy Efekt obowiązje wszędzie tam, gdzie jako Burmistrz Dzielnicy mogę je wprowadzić. To znaczy na wszystkich ulicach dojazdowych które są w Zarządzie Urzędu. To zmniejsza ruch o połowę. Wiem że samochody Efektu wjeżdżają na teren bazy z ul Bodycha, niestety cała ta ulica należy do Gminy Michałowice. Stąd też Urzad Dzielnicy nie ma możliwości wprowadzać tam swojej organizacji ruchu. Na razie wię udało się co podkreślam zmniejszyć natężenie ruchu o połowę. Po naszej Dzielnicy jeżdżą tylko samochody wyjeżdżające. Mam nadzieję że kolejne zaplanowane działania wyeliminują zupełnie ruch ciężarowy w tej okolicy.

Rozmawialiśmy już o tym wielokrotnie i nie wiem dlaczego Pan się upiera, że coś się udało zmniejszyć skoro efekt nowej organizacji ruchu (działającej od początku maja) jest zdecydowanie odwrotny. Natężennie ruchu na ulicy II Armii Wojska Polskiego obecnie wzrosło o 100 procent. Dotychczas gdy samochody firmy EFEKT mogły korzystać wyłącznie z ulicy Słupskiej, wjeżdżały ulicą Szomańskiego przy której jest JEDEN dom i obecnie o 100 procent spadł ruch przy owym jednym domu na Szomańskiego i o 100 procent wzrósł na całym odcinku II Armii WP, która to obecnie stała się główną drogą wyjazdową EFEKTU, a tym samym mieszkańcy tej ulicy są narażeni na efekty EFEKTU podwójnie - i od strony jedni i od strony firmy. Poprzednio niedogodności rozkładały się na II Armii Wojska Polskiego i Słupską co dawało częściową ulgę na II Armii Wojska Polskiego. Jeśli więc obecny stan to według Pna poprawa to gratuluję poczucia humoru...

Póki co pozostaje więc czekać na "dodatkowe" środki, które będą zapewne dopiero jak będą... Oby jak najszybciej, bo zlikwidować dobrze działająca organizację ruchu było prosto, a naprawić obecną wadliwą już niezupełnie...

Działki pod Krakowem??


Cytat:No no własnie chodzi mi o takie miejsca wokół Krakowa.
Gdzie najlepiej,gdzie najładniej,w miare tanio ale najawzniejsze to
bezpiecznie :-D



Ojejej... temat-rzeka.

Tradycyjnie w Krakowie jest kilka kierunków migracji.
No to lecimy od pólnocy, odwrotnie do wskazówek
zegara.
Kierunek Michałowice, Bibice jest raczej OK.
Z dojazdem nie powinno być problemów, choć brak
sensownych objazdów (czyli jak bedzie wypadek, to
mozesz nie dojechac do pracy). Gorzej z infrastruktura,
planami i prężnością gminy (to wazne, zwłaszcza wobec
brakow PZP).
Kierunek Zielonki, Skała itp.  to jeden z najmodnieszych
kierunków, tam walą wszyscy, którzy chcą mieszkać blisko,
ale na wsi. Gmina dośc dobrze zarządzana, dużo okolic
z gazem, kanalizacją, wszedzie telefony. Minus to chore
ceny - ludziom tam się poprzewracało dosłownie... Zarówno
sprzedającym, jak i kupującym.
Nie jest źle z dojazdem, daje się odczauć brak autostrady.
Kierunek Olkusz, Ojców. Trochę podobnie, lepiej
z cenami, gorzej z infrastrukturą. Ale to jest jeden z dwoch
kierunków, gdzie miasto pcha się najsilniej. Doskwiera
brak supermarketów w tym rejonie (tylko MAKRO, no i była
Billa).
Całkowite szaleństwo z cenami to okolice Woli Justowskiej,
Balic, Chełma i dalej. Nawet w tak odległych gminach jak
Kryspinów czy Liszki, ceny są wysokie. Z infrastruktura też
kiepsko. No ale blisko do autostrady, niezle dojazdy.
Nie ma kordonu blokowisk, wiec w zasadzie dzielnice z
domkami przechodzą płynnie w miasto Kraków.
Cierkawe są okolice Tyńca - niby blisko, ale fatalny dojazd.
Tyle, że ladna okolica. Jeśli pracujesz w nowym campusie
UJ, Delphi, Motoroli i tym rejonie, to fantastyczny dojazd.
To samo dotyczy okolic Skawiny. Chyba lepsza infrastruktura,
kiepski dojazd do centrum. Z cenami chyba nienajgorzej.
Do połowy lat 80-tych działała w Skawinie strasznie trująca
huta aluminium - nie wiem jak jest ze skażeniem w okolicy.
Nastepnie sa Kliny i dalsze rejony, Opatkowice, Swiatniki
i inne miejscowosci wzdluz Zakopianki. Piekne widoki,
dobry dojazd (korki dopiero od Matecznego) i chore ceny.
Poza tym chyba sie daleko miasto ciagnie w tym kierunku
(czyli duzo spraw budowlanych do zalatwienia w Krakowie,
co odradzam. Male Urzedy Powiatowe sa znacznie bardziej
user friendly).
Nastepnie sa rejony miedzy "zakopianka" a droga na Rzeszow.
Kiepski dojazd, chyba niezla infrastruktura, ceny jeszcze nie
z sufitu. Mnie przerażało przedzieranie sie przez kilka kordonow
blokowisk.
Dalej sa tereny nalezace do gminy Wieliczka. Srednio z
infrastruktura, niezle kontakty z Gmina czy Powiatem.
To jest chyba najbardziej niedoceniany kierunek. Z dojazdem
nie jest najgorzej (odkad skonczyli wezeł autostradowy, jest
naprawde niezle).
Niezle jest też w gminie Niepolomice. Dobrze zarządzana
gmina, telefony, kanalizacja. No i chyba jedyna gmina, gdzie
jest PZP! To naprawdę ważne, jak sie chce szybko budowac.
Drogi niespecjalne, ale jest ich trzy, wiec dosc szeroka
alternatywa.
Ostatnia cwiartka okolic Krakowa zawiera sie w slowach:
Nowa Huta.
To tak tyle pokrótce.

pozdrawiem serdecznie
Andrzej Garapich

Galeria zdjęć osiedla PPA

Nie można wprost powiedzieć, czym są, a czym nie są Skorosze. Nazwa ta może mieć wiele znaczeń.

Po pierwsze możecie się z tą nazwą zetknąć jako z obszarem dawnej gminy Skorosze i tak np. ta nazwa funkcjonuje w tym serwisie. To obszar olbrzymi sięgający trasy poznańskiej, Piastowa, Michałowic, Pęcic, Szczęśliwic, a także Okęcia. Taki obszar obejmowała dawna gmina Skorosze. Pozostałości po niej wyraźnie są widoczne na współczesnych planach gdyż cały ten obszar po ponad 50-u latach ma wciąż podobne problemy i podobne utrudnienia. Na forum Historia wspomniane są fragmenty z gazet, gdy pisano np. o mieszkańcu wsi Włochy w gminie Skorosze.

Drugie znaczenie to są tereny wiejskie Skoroszy. Wiejskie to znaczy tereny związane z dawną wsią Skorosze. Jeszcze w latach 60-tych na nazwa funkcjonowała oficjalnie pomimo, że Skorosze stały się już częścią składową powołanego przez władze PRL robotniczego miasta Ursus (początkowo Czechowice). Jak ten obszar daleko sięgał jest mi trudno określić. Na pewno do ulicy Sosnkowskiego. Miejscami aż do torów. Nie umiem jednak określić gdzie znajdowały się jeszcze tereny podlegle pod sołectwo wsi Skorosze, a które obszary obsługiwał sołtys Czechowic. Tutaj plany które widziałem już nie są tak dokładne jak te opisujące obszar dawnej gminy Skorosze. Stary Ursus jest nazwą młodszą i już posiadający w swym obszarze tereny wsi Skorosze.

Trzecie to już wspomniałem – wieś Skorosze.

Czwarte znaczenie to oczywiście osiedle Skorosze. Przyznam, że to teren bliżej nieokreślony

Piąte znaczenie to różne osiedla posiadające w nazwie Skorosze.

Szóste to obszar okręgu wyborczego.

No i na koniec kwestia tradycji lokalnej. Przykładowo nazwa Park Achera związany jest z nazwiskiem znaczącego gospodarza we wsi Skorosze. Zabudowania Achera stały w miejscu gdzie dziś biegnie ulica Szancera. Były wielokrotnie niszczone podczas działań wojennych. Jedna z osób z rodziny Achera mieszkała na pewno jeszcze 5-6 lata temu. Jednak człon główny rodziny po sprzedaży (często przymusowej) ziemi na Skoroszach przeniósł się w okolice Olatrzewa. Nazwa Park Achera pochodzi od pospolitej nazwy stawu, który jeszcze 15 lat temu nazywany był stawem Achera. Dla ludności napływowej (w tym dla mnie) nazwa ta przybierała nazwe bezosobowa stawachera. Dlatego chodziło się na stawachera a nie nad Staw Achera. (O tym też pisano na forum Historia).

Wracając do nazwy Stary Ursus to zazwyczaj rozumie się przez to w Ursusie stare bloki, które powstały w latach 60-tych, ale częściami Ursusa są właściwie Skorosze, Czechowice, Szamoty, Niedźwiadek i Gołąbki Ale uwaga dla osób śledzących stare mapy. Mogą oni natknąć się na dwie miejscowości o nazwie Gołąbki na terenie dzielnicy Ursus. Aktualnie tylko Szamoty nie istnieją jako nazwa osiedli mieszkaniowych. Ale na Szamotach mieści się Urząd Dzielnicy, sklep Faktory, pozostałości po Zakładach Mechanicznych. Z tego co wiek ten stan rzeczy ma się zmienić po wybudowaniu Nowolazurowej. Na terenie Szamotuł ma szanse powstać ekskluzywne osiedle zamknięte o olbrzymim obszarze. Ale raczej, jeśli plany zostaną zrealizowane to większość z nas nie będzie tam miała szansy wejść kiedykolwiek, chyba, że w charakterze… Ale żadna praca nie hańbi.

Mam znaczenie, że nieco rozjaśniłem sprawę. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze znajdzie coś więcej na ten temat.
I gratuluję komórki, ktora robi takei zdjęcia.

Warszawska Kolej Dojazdowa

Spadłem z krzesła (fragment na czerwono).
Szkoda, że pan dyrektor nazywa to "III linią metra"
"Wukadka przewozi dziennie nawet 26 tysięcy osób. " - chyba TYLKO, a nie NAWET...



Cytat:Warszawa
KOLEJ Marszałek założy za stolicę i wykupi jej udziały w spółce

Potrzebny milion na WKD

Ratusz ma trzy miesiące, by uzyskać zgodę radnych na inwestowanie w Warszawską Kolej Dojazdową. Jeśli nie zdąży, stolica straci wpływ na legendarną wukadkę

Do końca marca samorządy województwa mazowieckiego i gmin, przez które przebiega trasa WKD, muszą wpłacić na konto PKP 3 mln zł. Taka cena została dwa lata temu wynegocjowana podczas rozmów dotyczących prywatyzacji kolejki. Jeśli pieniądze nie trafią na czas do kolejarzy, rozpoczętą w grudniu 2003 r. procedurę prywatyzacyjną trzeba będzie powtarzać.

Samorządowcy nie chcą do tego dopuścić. Dlatego dziś zmienią umowę przejęcia WKD zawartą z kolejarzami dwa lata temu. Urząd Marszałkowski wyłoży 1 mln zł za przypadające stolicy 33 proc. udziałów kolejki. Władze Warszawy będą miały czas do maja, by odkupić je od marszałka.

-Zależy nam na tym, żeby transakcja została wreszcie sfinalizowana - przekonuje rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Marta Milewska.

Interwencja marszałka jest niezbędna, ponieważ warszawscy radni, zgadzając się wiosną zeszłego roku na zakup kolejki, nie zdecydowali, czy miasto będzie w nią potem inwestować.

- Okazało się, że uchwała była przygotowana niechlujnie - opowiada dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. -W umowie prywatyzacyjnej, jaką samorządy podpisały z PKP, jest mowa nie tylko o cenie za udziały w spółce, ale też zobowiązanie do wielomilionowych inwestycji. A w tej sprawie poprzednie władze Warszawy nawet się nie zająknęły. Teraz całą dokumentację trzeba przygotować na nowo, a to zajmie parę tygodni. Potrzebna jest nowa uchwała Rady Warszawy.

Kolejka wymaga niebagatelnych nakładów. W ciągu ośmiu lat trzeba wymienić cały przestarzały 30-letni dziś tabor WKD. Samorządowcy szacują, że na nowy należy wydać pilnie 300 mln zł. W 2004 r. samorząd wojewódzki kupił za 11 mln zł nowoczesny pociąg WKD. Jednak to tylko kropla w morzu potrzeb.

-W planach mamy rozbudowę sieci WKD na terenie stolicy. Chcielibyśmy, żeby jeździła też na Pragę i pełniła funkcję trzeciej linii metra. Możliwe są dwa rozwiązania: pociągi mogłyby pojechać tunelem pod centrum miasta albo torami biegnącymi granicą Woli i Bemowa do Dworca Gdańskiego i dalej na drugi brzeg Wisły - opowiada dyrektor Ruta.

Pierwszy pociąg na trasie WKD ruszył 11 grudnia 1927 r. Trasa kolejki biegnie z Warszawy przez gminy: Michałowice, Pruszków, Brwinów, Podkowę Leśną, Milanówek i Grodzisk Mazowiecki. Obecnie liczy ok. 36 kilometrów, ma 28 przystanków. W planach jest także budowa nowego odcinka do Janek. Linię obsługuje 35 pociągów. Wukadka przewozi dziennie nawet 26 tysięcy osób.

Utworzona w 2000 r. spółka PKP Warszawskie Koleje Dojazdowe zatrudnia ponad 200 osób.

Michał Kozak

Warszawska Kolej Dojazdowa

Cytat:Nowe pociągi pojadą po przebudowanych torach
Michał Kozak 05-12-2007, ostatnia aktualizacja 05-12-2007 02:35

142 miliony złotych na inwestycje chcą wydać do 2013 roku szefowie podmiejskiej kolejki. Wczoraj przedstawili plany na najbliższe lata

Zarząd Warszawskiej Kolei Dojazdowej, obchodzącej w tym roku swoje 70-lecie, zamierza zakupić 13 nowych pociągów i przebudować przeszło 30 kilometrów torów .

– W ciągu dwóch miesięcy ruszy przetarg na zakup nowoczesnych klimatyzowanych pociągów. Pierwsze wyjadą na tory w 2009 roku – zapowiada Jolanta Dałek z zarządu WKD.

Na początku przyszłego roku rozpocznie się budowa drugiego toru do Grodziska z Podkowy. Dzisiaj pociągi jeżdżą tam po jednym i dlatego nie można zwiększyć liczby połączeń. Na szczęście przedwojenni właściciele (Spółka Elektryczna Kolej Dojazdowa) pomyśleli o tym, że kiedyś będzie konieczność rozbudowania linii. – Zadbali o rezerwę terenu, a przejazdy i mostki są odpowiednio szerokie i pomieszczą drugi tor – mówi Jolanta Dałek z zarządu WKD.

Budowa siedmiokilometrowego odcinka linii potrwa rok.

Nieco dłużej trzeba będzie poczekać na przebudowę głównej trasy z Komorowa do Warszawy. Dzięki niej czas podróży do stolicy skróci się o kilka minut. Prace będą prowadzone etapowo, tak by jak najmniej utrudnić życie pasażerom. Przebudowa zacznie się prawdopodobne w przyszłym roku i zajmie dwa – trzy lata.

Kolejka jeżdżąca dziś obrzeżami Pruszkowa ma pojechać także do centrum miasta. – Przeprowadziliśmy badania, z których wynika, że wiele osób jeździłoby tą trasą. Teraz trzeba skalkulować koszty i ustalić, czy puścić tamtędy normalne pociągi elektryczne, czy spalinowy szynobus – wyjaśnia Dałek.

W planach jest także budowa linii WKD do Janek.

Z pieniędzmi na inwestycje problemu nie będzie.

– W wieloletnim planie inwestycyjnym województwa na zakup nowych pociągów WKD i przebudowę torów zarezerwowaliśmy 142 mln zł. Nie wykluczamy, że będziemy się starać także o dofinansowanie inwestycji z funduszy unijnych – informuje Marta Milewska rzeczniczka urzędu marszałkowskiego, który jest największym udziałowcem wukadki.

Kolejarze chcą, by jak najwięcej kierowców samochodów korzystało z kolejki. – Już niebawem wybudujemy dla nich duży parking strzeżony w Podkowie Leśnej. Przy mniejszych stacjach mamy wąskie paski terenu – powstaną tam zatoczki parkingowe na kilka samochodów – wylicza Jolanta Dałek.

Nikłe są szanse na budowę nowego strzeżonego parkingu dla pasażerów WKD w leżącym na terenie gminy Michałowice Komorowie. Na inwestycję nie zgodzili się tamtejsi radni.


Cytat:28 przystanków, 36 kilometrów

Trasa WKD biegnie przez teren Warszawy, Michałowic, Pruszkowa, Brwinowa, Podkowy Leśnej, Milanówka i Grodziska Mazowieckiego. Obecnie liczy ok. 36 kilometrów i jest na niej 28 przystanków. Od września tego roku WKD należy do konsorcjum samorządowego, w którym głównym udziałowcem (73 procent) jest samorząd województwa mazowieckiego. Podmiejska kolejka przewozi teraz nawet do 26 000 osób dziennie.

Źródło : Rzeczpospolita

Stawy w Masłomiącej

Zasypują malownicze podworskie stawy
Ireneusz Dańko
2007-08-03, ostatnia aktualizacja 2007-08-03 19:35

Stawy w Masłomiącej
Fot. Michał Łepecki / AG
Mieszkańcy Masłomiącej protestują przeciw likwidacji podworskich stawów przez krakowską firmę INB. - Deweloper chce nam zabrać ostatni skrawek natury! - alarmuje sołtys Dorota Dąbrowska.

Fot. Michal Łepecki / AG
I po stawie?
Malownicze kaskadowe jeziorka ciągną się na kilku hektarach wzdłuż drogi powiatowej. Większość powstała grubo ponad sto lat temu jako stawy rybne właścicieli miejscowego dworu.

Po wojnie dziedzica zastąpiła spółdzielnia rolnicza. Kiedy padła, działki ze stawami wykupiły osoby prywatne. Kilka miesięcy temu cały teren nabyła firma INB z Krakowa (powiązana z Biurem Nieruchomości "Północ").

Wywrotki nad wodą

- Nowy właściciel spuścił już wodę z najmniejszego stawu. Z początku myśleliśmy, że chce tylko wyczyścić dno i lepiej zagospodarować brzegi, ale w piątek przyjechały ciężarówki z gruzem... - opowiada radny gminny Marek Kozłowski z Masłomiącej. Zdenerwowany prowadzi nas nad osuszony staw. Po wodzie została tylko błotnista maź oblepiająca tatarak. Na części brzegu i dna zalega sterta kamieni, ziemi i kawałków betonu. Gruzu byłoby więcej, ale w czwartek po telefonie mieszkańców przyjechała policja.

- Wiali, tylko się kurzyło - opisuje radny Kozłowski reakcje kierowców ciężarówek na widok radiowozu.

Oburzeni mieszkańcy zaczęli zbierać podpisy pod protestem do wojewody i innych urzędów. Zażądali wyjaśnień od władz gminy i powiatu krakowskiego. W Urzędzie Gminy w Michałowicach potwierdzono: inwestor wystąpił o decyzję środowiskową dotyczącą zagospodarowania całego terenu. Koncepcja zakłada likwidację większości z pięciu stawów. Na ich miejscu deweloper chce zbudować m.in. korty tenisowe, hotel, restaurację i stadninę koni.

Zagrożony bączek

- To byłoby barbarzyństwo. Takich stawów nie ma w promieniu kilkudziesięciu kilometrów - ocenia deweloperski projekt Szymon Wójcik z Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego. Nad jeziorka przyjechał tego samego dnia co policja. - Perkoz, kokoszka, bączek... - wylicza gatunki ptaków wodnych, których siedliska wypatrzył w zaroślach. - Likwidacja tych stawów oznacza zupełne zniszczenie żerowiska bociana białego, który w okolicy ma liczne gniazda.

Zastępca wójta Michałowic Jarosław Sadowski zapewnia, że władze gminy dokładnie badają sprawę. Na razie zwróciły wniosek inwestorowi z powodu "formalnych wad". Sadowski ubolewa, że firma nie skonsultowała się najpierw z mieszkańcami. Nie wyklucza jednak zgody na zasypanie części stawów.

- Ta inwestycja uatrakcyjni Masłomiącą, pozwoli też poszerzyć wąską drogę. Miejscowy plan zagospodarowania dopuszcza tam przecież usługi rekreacyjne. W uchwale nie ma mowy o zachowaniu wszystkich stawów. Ten, który osuszono, nie występuje zresztą jako woda na mapie ewidencyjnej - podkreśla wicewójt Sadowski.

Zabytkowe jeziorka

Mieszkańców nie przekonują argumenty gminnych urzędników. W piątek zjawili się w starostwie. Zaapelowali, aby urząd nie zezwolił na zasypanie stawów. Niektórzy podejrzewają, że inwestor tak naprawdę chce pozyskać grunty, aby potem przekwalifikować je na działki budowlane, których cena w Masłomiącej sięga już 20 tys. zł za ar.

Stanisław Pac, zastępca dyrektora wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa, uspokaja: - Na razie nie wpłynął do nas żaden wniosek od spółki INB. Stawy w Masłomiącej leżą w strefie częściowej ochrony konserwatorskiej. Nie można więc nic zmieniać bez pozytywnej opinii konserwatora zabytków.

Inwestor nie przejmuje się protestem mieszkańców. - Mamy prawo zagospodarować swój teren - uważa Piotr Sumara, dyrektor generalny INB. Zaprzecza, aby spółka samowolnie zaczęła likwidację pierwszego stawu. - Nic mi nie wiadomo o sypaniu gruzu do stawu. To, że jeździ tam kilka wywrotek, o niczym jeszcze nie świadczy - przekonuje. Firma - jak twierdzi - nie zdecydowała jeszcze, ile stawów zasypie. - Trwają uzgodnienia z architektami. Mamy kilka koncepcji zagospodarowania, żadna nie jest ostateczna - odpowiada Sumara.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
http://miasta.gazeta.pl/k...98,4363848.html

BUDUJĄ PASZKOWIANKĘ

Robert znalazł artykuł na temat projektu budowy "Paszkowianki" w kierunku Pruszkowa.
http://www.forum.blonie.pl/forum/viewtopic.php?p=15856&sid=f7ee31fc23427d6a0761c516a6dfc576#15856
Artykuł z mapką jest na stronie Pruszkowa
http://www.www.pruszkow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=310&Itemid=1

Cytat: PASZKOWIANKA
W dniu 15 lutego 2007 w Muzeum Starożytnego Hutnictwa miało miejsce zorganizowane przez Prezydenta Miasta Pruszkowa - Jana Starzyńskiego spotkanie dotyczące planowanej realizacji drogi regionalnej tzw. Paszkowianki.
W spotkaniu udział wzięli:

Prezydenci Miast i Burmistrzowie Gmin przez które przebiegać będzie projektowana droga
Przedstawiciele Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego,
Przedstawiciele Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich,
Przedstawiciele Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Przedstawiciele PKP
Starosta Powiatu Pruszkowskiego
Przewodniczący i Przedstawiciele Rady Miejskiej w Pruszkowie
Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
Przedstawiciele mieszkańców Pruszkowa (z ul.Działkowej)
Trasa ta początek swój bierze od drogi tzw. katowickiej w rejonie miejscowości Paszków i przebiegać będzie przez tereny Gminy Nadarzyn, Michałowice. Brwinów i Pruszków do węzła autostrady A-2.
W kolejnych etapach realizacji przedłużona będzie śladem ulicy Żbikowskiej w Pruszkowie do drogi krajowej Nr 2 w Ożarowie, a następnie w kierunku Babic i drogi gdańskiej. Dodatkowo projektuje się połączenie drogi 720 z Błoniem omijając Brwinów.
Droga ta tworzyć będzie tzw. obwodnicę Warszawy na terenie aglomeracji warszawskiej.Zadaniem jej jest wyprowadzenie ruchu tranzytowego (głównie samochodów ciężarowych) z centrów gmin i miejscowości przez które aktualnie prowadzony jest ruch ciężarowy (tj. Nadarzyn, Strzeniówka, Nowa Wieś, Pruszków, Brwinów, Ożarów).
Dla Pruszkowa budowa tej drogi ma szczególne znaczenie gdyż stworzy możliwość nowego dojazdu do dzielnicy przemysłowej - Gąsina zarówno od strony południowej tj. od strony drogi 719, jak i od strony północnej tj. od węzła autostrady A-2. Do realizacji jako pierwszy zaplanowano odcinek łączący węzeł autostrady z drogą 719. (Na mapie trasa od drogi 719 do węzła autostrady A-2 oznaczona jest czerwoną linią).
Spotkanie miało na celu poinformowanie społeczności miasta o postępach prac w tej sprawie oraz ustalenie z władzami wojewódzkich instytucji terminów i dalszego trybu działania.

Ustalono, że następnym etapem będzie :

doprowadzenie do zmian w budżecie województwa i wprowadzenie środków
finansowych, które umożliwią dalsze prace przygotowawcze
zorganizowanie przez MZDW przetargu i wyłonienie firmy, które przygotuje materiały do wniosku o wydanie decyzji o lokalizacji drogi (projekt. operat środowiskowy, operat geodezyjny, odp. uzgodnienia)
wniosek do Wojewody o wydanie decyzji o lokalizację drogi.
Z punktu widzenia interesów Pruszkowa proces realizacji I odcinka (węzeł A-2 - droga 719) jest bardzo pilny i powinien być prowadzony równolegle z realizacją Autostrady A-2 i zakończony wraz z zakończeniem Autostrady A-2. Na dzień dzisiejszy proces realizacji Paszkowianki jest opóźniony w stosunku do Autostrady A-2.

Informacje: mgr inż. arch. Krystyna Sławińska - Naczelnik Wydziału Architektury, Urbanistyki i Zagospodarowania Przestrzennego, tel.: (0-22) 758 76 06, (0-22) 728 67 21

Jak to się ma do zamierzeń naszego Burmistrza w sprawie budowy "średnicy" przez miasto Błonie.

Znowu obiecanki-"dodatkowo projektuje się" - nic się nie projektuje, nie ma żadnego przetargu na projekt "Paszkowianki" do Błonia.

W wypadku wybudowania "średnicy" Błonia - projekt ten zostanie zarzucony jako zbędny.
Połączenie trasy poznańskiej z węzłem autostardy A2 będzie przez drogę 579 i to Marszałkowi wystarcza.

Czy takie rozwiązanie wystarcza mieszkańcom Błonia.

Nowa sieć ścieżek rowerowych na zachodnim Mazowszu

W jedności siła – Porozumienie gmin w sprawie ścieżek rowerowych
http://www.gazetawpr.pl/BoxInfoPositions/820/1/all/W-Jednosci-Sila-%E2%80%93-Porozumienie-Gmin-W-Sprawie-Sciezek-Rowerowych.html

19 maja w Pruszkowskim Urzędzie Miejskim burmistrzowie i wójtowie 9 gmin zachodniego Mazowsza podpisali ostateczne porozumienie w sprawie wspólnej budowy sieci ścieżek rowerowych. Niespotykane w tej skali wspólne przedsięwzięcie, możliwe do realizacji dzięki spodziewanemu dofinansowaniu ze środków Unijnych, do roku 2013 przysporzy nam w regionie 126 km nowych ścieżek rowerowych.

Koncepcja wspólnej budowy sieci ścieżek rowerowych łączących najciekawsze miejsca naszego regionu, wypracowana została przez Stowarzyszenie Gmin Zachodniego Mazowsza ‼Mazovia” (pisaliśmy o tym szerzej w WPR 48).

Gminy: Błonie, Brwinów, Leszno, Michałowice, Milanówek, Nadarzyn i Podkowa Leśna, do których później dołączyły Pruszków i Grodzisk Mazowiecki, opracowały jedyną tego typu kompleksową sieć ścieżek rowerowych na Mazowszu. Pomyślana jest tak, by ścieżki dawały możliwość swobodnego wyboru i kształtowania tras wycieczek rowerowych, jednocześnie docierając do najciekawszych miejsc w regionie.

‼Magistraląâ€ wschód-zachód będzie w całym systemie ścieżka wzdłuż linii kolejki WKD, ciągnąca się od granicy gminy Michałowice z miastem Warszawa aż do Grodziska Mazowieckiego. Od tego kręgosłupa całego systemu odchodziły będą trasy poprzeczne dające m.in. możliwość dojechania na północy do Puszczy Kampinoskiej, a na południu do Lasów Nadarzyńskich i Młochowskich. Koszt inwestycji przekroczy 40 mln zł.

Rolę lidera i koordynatora projektu przyjął na siebie Pruszków. Z racji swojego centralnego położenia na mapie projektu oraz możliwości zaangażowania odpowiedniego zaplecza organizacyjnego ma największe predyspozycje do wypełnienia takiej roli. I trzeba przyznać, że z podjętego zadania, jak na razie, wywiązuje się bez zarzutu, co podkreślali zgodnie samorządowcy z innych gmin, biorący udział w podpisaniu porozumienia.

- To jest przedsięwzięcie niezwykle pożądane przez mieszkańców zachodniego Mazowsza i zdajemy sobie sprawę, że czeka nas wszystkich związany z nim ogrom pracy – mówił Burmistrz Podkowy Leśnej, Andrzej Kościelny

– Myślę, że będę wyrazicielem odczuć ogółu jeśli złożę nasze podziękowania dla władz Pruszkowa. Wzięliście na siebie ogromną pracę, która służyła będzie nam wszystkim, całemu regionowi. Dziękujemy!

Już po złożeniu przez obecnych podpisów pod dokumentem Prezydent Pruszkowa, Jan Starzyński zaapelował do zebranych:

- Bez względu na reprezentowane przez nas ewentualne osobiste opcje polityczne chciałbym podkreślić, żeby wszyscy zebrani mieli świadomość, że w tej sprawie reprezentujemy w tym porozumieniu tylko jedną opcję – SAMORZĄDOWĄ, w interesie naszych lokalnych społeczności!

Natychmiast po podpisaniu porozumienia zostało ono dołączone do wniosku o dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach tzw. Priorytetu VI pn. Wykorzystanie walorów naturalnych i kulturowych dla rozwoju turystyki i rekreacji. I w tym przypadku ma szanse sprawdzić się po raz kolejny stare przysłowie: ‼W jedności siła”, bowiem wniosek ma znacznie większe szanse zaakceptowania i realizacji jako wspólne przedsięwzięcie regionalne gmin, niż gdyby każda z nich składała go oddzielnie.

Komunikacja w projekcie budżetu 2009

Trochę informacji z projektu budżetu na 2009r

przychody ZTM: 574 257 000 zł
wpływy ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej 539 991 000 zł
zwrot podatku VAT przez Urząd Skarbowy 34 000 000 zł
opłaty za dodatkowe wozokilometry, przenoszenie przystanków i trasy objazdowe 126 000 zł
sprzedaż rozkładów jazdy i inne wpływy 95 000 zł
odsetki za zwłokę w zapłacie należności 45 000 zł

wydatki bieżące:
Zarządzanie komunikacją miejską 109 814 858 zł,
w tym:
utrzymanie Zarządu Transportu Miejskiego 55 795 658 zł
utrzymanie i obsługa systemu biletowego 20 887 100 zł
organizacja komunikacji, marketing, nadzór i kontrola ruchu 8 132 100 zł

Zakup usług komunikacji miejskiej 1 538 500 000 zł
w tym:
Metro Warszawskie 210 600 000 zł
Miejskie Zakłady Autobusowe 583 400 000 zł
Pozostali przewoźnicy autobusowi 195 000 000 zł
Szybka Kolej Miejska 44 000 000 zł
Tramwaje Warszawskie 449 000 000 zł
Pozostali przewoźnicy kolejowi 56 500 000 zł

Dla przypomnienia - uchwała wyrażajaca zgodę na umowę wieloletnia ZTM-TW przewidywała 494 mln zł dla TW - czyli z góry zakłada się cięcie wozokm TW, a co za tym idzie - inwestycji TW (tabor i infrastruktura)

wydatki majątkowe:
Regulacja stanu prawnego nieruchomości zajętych pod I linię metra 4 500 000 zł
Budowa przejścia podziemnego pomiędzy stacją metra A17 "Dworzec Gdański" i stacją PKP Warszawa - Gdańska 10 500 000 zł
Budowa Głowicy Zachodniej na Stacji Techniczno - Postojowej Kabaty 49 075 000 zł
Przebudowa infrastruktury Stacji Techniczno - Postojowej Kabaty w związku ze zwiększeniem taboru 29 100 000 zł
Inwestycje modernizacyjne I linii metra 2 000 000 zł
Rozbudowa pętli autobusowej "Esperanto" 3 449 890 zł
Rozbudowa systemów i infrastruktury teleinformatycznej 152 582 zł
Budowa parkingów strategicznych "Parkuj i Jedź" (Park & Ride) 6 224 581 zł
Budowa parkingów strategicznych "Parkuj i Jedź" (Park & Ride)- II etap 24 607 693 zł
Budowa linii tramwajowej na Tarchomin 8 697 390 zł
Parking podziemny nad stacją metra "Plac Wilsona" 15 000 000 zł
Budowa monitoringu wizyjnego i systemu alarmowego w punktach sprzedaży biletów 45 000 zł
Budowa zabezpieczającej ściany oporowej w przejściu podziemnym przy stacji metra "Ratusz Arsenał" 1 949 194 zł
Projekt i budowa II linii metra 52 500 000 zł
w tym: odcinek centralny 50 000 000 zł
odcinek wschodni-północny 1 000 000 zł
odcinek wschodni-południowy - prace przygotowawcze 1 500 000 zł

dla porównania - 149 mln zł na metro (w tym 97 mln zł na zakończoną I linię) i 58 mln zł na inwestycje poza metrem

Trochę szczegółów:

Budowa Trasy Mostu Północnego
zadanie 1 - etap I - od węzła z ul. Pułkową do węzła z ul. Modlińską - lata realizacji zadania: 2002 - 2011. W 2009 roku planowane jest prowadzenie robót budowlanych.
zadanie 1 - etap II - od węzła z ul.Pułkową do węzła przesiadkowego "Młociny"- lata realizacji zadania: 2007 - 2011. W 2009 roku planowane jest nabycie prawa do nieruchomości na cele budowlane, przeprowadzenie postępowania przetargowego na wybór wykonawcy robót budowlanych i rozpoczęcie ich realizacji.

Budowa Trasy "Krasińskiego" na odc. Plac Wilsona - ul. Budowlana wraz z przeprawą mostową i torowiskiem tramwajowym - lata realizacji zadania: 2007 - 2012. W 2009 roku planowane jest zakończenie prac projektowych oraz pozyskiwanie praw do nieruchomości.

Budowa parkingów strategicznych "Parkuj i Jedź" (Park&Ride) - lata realizacji zadania: 2004 - 2009. W 2009 r. planowane jest wykonanie projektu budowlanego parkingu
Wesoła oraz rozpoczęcie robót budowlano - montażowych.

Budowa parkingów strategicznych "Parkuj i Jedź" (Park&Ride) - II etap - lata realizacji zadania: 2006 - 2012. Drugi etap budowy parkingów strategicznych obejmuje lokalizacje: Al. Krakowska, Kabaty, Ursynów, Ursus - Niedźwiadek, PKP Rembertów, PKP Wawer, PKP Anin, PKP Wesoła, Jeziorki. W 2009 r. planowane jest kontynuowanie prac projektowych, pozyskanie nieruchomości na cele budowlane oraz rozpoczęcie robót budowlanych dla parkingów: PKP Anin, PKP Wawer, Ursynów, Al. Krakowska.

Budowa linii tramwajowej na Tarchomin - lata realizacji zadania: 2008 - 2012. W 2009 r. planowana jest realizacja prac projektowych oraz nabycie prawa do nieruchomości na cele budowlane.

Budowa monitoringu wizyjnego i systemu alarmowego w punktach sprzedaży biletów - lata realizacji zadania: 2008 - 2009. Inwestycja polega na budowie monitoringu wizyjnego i systemu alarmowego w punktach obsługi pasażerów. Realizacja zadania
poprawi poziom bezpieczeństwa w punktach zlokalizowanych na stacjach metra "Świętokrzyska", "Ratusz - Arsenał", "Plac Wilsona",
"Młociny". W 2009 r. planowany jest zakup urządzeń m.in. kamer.

Warto zwrócić uwagę na fakt że Trasa Mostu Północnego powstanie w roku 2011, a torowisko wzdłuż Światowida - w 2012 (na dodatek w tymże 2012 ma być wydane aż 89 mln ze 130 mln zł przewidzianych na całą inwestycję).
Druga ciekawostka to fakt, iż punkty sprzedaży biletów wymagające monitoringu mieszczą się wyłącznie na stacjach metra

Na koniec ciekawostka:

Dotacje celowe z 31 gmin podwarszawskich z tytułu funkcjonowania - w ramach lokalnego transportu zbiorowego organizowanego przez m.st. Warszawa - komunikacji na obszarze tych gmin na podstawie zawartych porozumień międzygminnych: 15 680 100 zł
gmina Halinów 131 510
gmina Izabelin 553 960
gmina Jabłonna 424 212
gmina Józefów 200 630
gmina Legionowo 981 160
gmina Łomianki 143 030
gmina Marki 1 150 140
gmina Michałowice 59 544
gmina Nadarzyn 757 060
gmina Nieporęt 771 852
gmina Stare Babice 1 632 410
gmina Leszno 399 204
gmina Ząbki 875 004
gmina Ożarów M. 588 410
gmina Lesznowola 751 404
gmina Konstancin-Jeziorna 979 464
gmina Wiązowna 644 080
gmina Raszyn 1 180 224
gmina Otwock 198 400
gmina Piaseczno 839 750
gmina Piastów 421 404
gmina Sulejówek 85 310
gmina Pruszków - SKM 107 712
gmina Piastów - SKM 702 384
gmina Sulejówek - SKM 43 356
gmina Pruszków 93 372
gmina Zielonka 56 016
gmina Ząbki - KM 635 460
gmina Karczew 54 252
gmina Wołomin 117 516
gmina Kobyłka 101 870

Chcemy przeprawy mostowej!!!

Nowa przeprawa mostowa była głównym tematem konferencji, która odbyła się dnia 10 października 2008.

Problem ten był poruszany już niejednokrotnie przez brzeskich polityków. Teraz, po uszkodzeniu mostu w Oławie, sprawa nabrała większych rozmiarów. Zakorkowanie miasta, zwiększona liczba wypadków, niszczenie dróg i zabytków miasta, to główne powody konieczności stworzenia nowej przeprawy, jakie przytoczył Maciej Stefański – Starosta Powiatu Brzeskiego, otwierając konferencję. Spotkanie, zdaniem Starosty, jest pierwszym z trzech możliwych kroków do osiągnięcia zamierzonego celu.

Mirosław Dziadek – naczelnik brzeskiej policji przestawił uczestnikom slajdy, ukazujące problem korków w mieście po zdarzeniu drogowym w Oławie, kiedy to samochód ciężarowy uderzył w przęsło mostu. W wyniku tego most został zamknięty, a wszelkie objazdy wytyczono przez Brzeg. Naczelnik ukazał także problem korków na skrzyżowaniu ulic Chrobrego z Armii Krajowej, gdzie koncentruje się prawie cały ruch samochodowy, który jest wynikiem wyznaczonych objazdów. Przedstawione zostały także propozycje przedłużenia i wytyczenia pasów ruchu na ulicach 3-go Maja oraz Jagiełły, które przyczyniłby się do zwiększenia bezpieczeństwa na drodze i upłynnienia ruchu.
- Rozwiązaniem tego całego problemu, tak, jak jest w planie zagospodarowania przestrzennego, to wybudowanie drugiej przeprawy przed Odrę, która jest ujęta w takim planie – twierdzi Mirosław Dziadek.
- Przebiega od strony miejscowości Brzezina, przy połączeniu drogi powiatowej 193, z drogą krajową 94, poprzez ulicę Oławską, Odrę i w dół włącza się w okolicach miejscowości Myśliborzyce, Michałowice – dodaje naczelnik.

Starosta przestawił również doraźny plan, który na dzień dzisiejszy mógłby zmniejszyć natężenie ruchu w mieście, rozładowując w ten sposób kilkusetmetrowe korki. Plan opierający się na wytyczeniu objazdów omijających centrum miasta, starosta przedstawił szczegółowo uczestnikom na specjalnie przygotowanej mapie.

Również Jan Pikor jest zwolennikiem utworzenia nowej przeprawy mostowej:
-Potrzeba przeprawy mostowej poza Brzegiem jest niezaprzeczalna i oczywista – stwierdził radny Pikor.
-Jest ona rozwiązaniem komunikacyjnym niezbędnym również dla Oławy – dodaje. Podkreślił również, że władze wojewódzkie także uważają sprawę przeprawy za zadanie priorytetowe. Według przedstawiciela Towarzystwa Rozwoju Ziemi Brzeskiej słabą stroną naszego województwa jest brak odpowiedniej ilości obwodnic. Powołując się na ostatnie spotkanie w sprawie przeprawy mostowej, które odbyło się w marcu 2008 r. radny przedstawił analizę poczynań i historię działań naszych władz na podstawie dokumentów uzyskanych ze Starostwa Powiatowego oraz Urzędu Miasta.

Burmistrz Namysłowa – Grzegorz Kubat zaznaczył, że problem przeprawy mostowej i udrożnienia ruchu dotyczy także powiatu namysłowskiego. Burmistrz zapewnia, że powiat namysłowski wspiera inicjatywę, mając nadzieję na rozwiązanie również problemów komunikacyjnych Namysłowa, gdzie tabor kolejowy praktycznie nie istnieje, a wszystkie towary ciężkie przewożone są przez samochody ciężarowe.

Przedstawiciel Starosty Powiatu Oławskiego – Wojciech Drożdża stwierdził, iż Oława ma podobne problemy komunikacyjne jak nasze miasto. Zaznaczył, że przed uszkodzeniem mostu ruch samochodowy kierowany obecnie przez Brzeg, szedł przez Oławę. Starosta uważa, że Oława nie może poprzeć wniosku o budowę przeprawy mostowej w okolicach Brzegu, ponieważ w tej kwestii ma na uwadze odciążenie swojego miasta od ogromnego natężenia transportu, czego jego zdaniem przeprawa nie zagwarantuje.

Z kolei Burmistrz Oławy – Franciszek Październik jednoznacznie poparł brzeską inicjatywę. Dodał także, że Oława prowadzi swoje działania w kierunku zmniejszenia ruchu, ale przeprawa mostowa poza Brzegiem jest koniecznością i szansą nie tylko dla naszego miasta.

Reprezentant Wójta Gminy Oława również poparł wniosek, prosząc o uwzględnienie oławskiej obwodnicy w planach zagospodarowania. Poinformował również, że Oława jest na etapie opracowania całościowej koncepcji obwodnicy na terenie powiatu oławskiego, z uwzględnieniem wszystkich miejscowości.

Burmistrz Brzegu – Wojciech Huczyński przedstawił pomysł opracowywanego studium komunikacyjnego miasta, w którym zapisane jest badanie natężenia ruchu, którego wyniki będą znane w grudniu 2008 r.
- Stanowczo będę prosił aby pan dyrektor GDDKiA przekonał się do tego, że przeprawa w Brzegu jest konieczna i trzeba wpisać to w planach do 2013 r., a nie odrzucać, że do 2013 r. nic się nie będzie działo – powiedział Burmistrz na koniec swojego wystąpienia.

- Jako brzeżanin i wójt Popielowa uważam, że te decyzje muszą być podjęte natychmiast – powiedział w czasie swojego wystąpienia Dionizy Duszyński.
- Obawiam się co się stanie, jeśli na moście kilkakrotnie razy na dzień spotka się kilka tirów, na tym 30-to tonowym moście i obawiam się tego, co się stanie rzeczywiście, kiedy on się zawali – dodał. Wójt zaznaczył, że Gmina Popielów poprze inicjatywę oraz apel, ponieważ w przypadku zamknięcia brzeskiego mostu, nowo wyremontowane drogi gminy Popielów mogłyby ulec zniszczeniu.

-Mogę powiedzieć tylko tyle, jestem upoważniony przez wszystkich radnych i mieszkańców, do tego, żeby powiedzieć państwu, że najwyższy czas przestać rozmawiać i coś zacząć robić , bo cierpliwość mieszkańców jest na wyczerpaniu – powiedział wójt Jagiełłowicz, dodając, że zniecierpliwieni mieszkańcy lada moment mogą wyjść na ulice. Mając na uwadze troskę o mieszkańców swojej gminy ich bezpieczeństwo oraz domy, wójt również poparł brzeski apel.

Wójt Gminy Skarbimierz – Andrzej Pulit również opowiada się za utworzeniem nowej przeprawy mostowej. Pełen obaw podejścia ministra do problemów Opolszczyzny, zaproponował wspólne podjęcie inicjatywy przez wszystkie gminy. Wójt zagwarantował pomoc przy stworzeniu dokumentacji przygotowawczej i zadeklarował gotowość do zaciągnięcia kredytu przez gminę Skarbimierz.

Starosta Maciej Stefański wyraźnie nie był zadowolony z wystąpienia Wojewody.

Wójt Gminy Olszanka – Jerzy Dróbka zaznacza, że władze powinny myśleć przyszłościowo, a przeprawa to nie wszystko. Przy tak szybkim rozwoju transportu planowane jest wybudowanie bazy logistycznej na sześćdziesięciu hektarach, co sprawi, że liczba pojazdów ciężarowych na naszych drogach znów wzrośnie. Wójt poparł wcześniejszą wypowiedź Burmistrza Namysłowa, ubolewając nad działaniem kolei, która nie stara się pozyskać inwestorów chcących przewozić swoje towary, ograniczając tym sposobem transport ciężarowy. Popierając wniosek, Dróbka miał głównie na uwadze stan okolicznych dróg.

Przedstawiciel Marszałka Dolnego Śląska przybliżył uczestnikom problem uszkodzonego mostu w Oławie i zapewnił o podjęciu działań zmierzających do jak najszybszego rozwiązania tego problemu. W ocenie Marszałka most zostanie naprawiony do końca roku i powróci do swojej poprzedniej nośności – trzydziestu ton.

Przedstawiciel Marszałka Województwa Opolskiego również poparł wniosek i zobowiązał się w imieniu Urzędu Marszałkowskiego apelować do Ministra. Wyraził również swoją wyrozumiałość dla GDDKiA, biorąc pod uwagę ograniczenie środków pieniężnych, a nie unikanie problemu. Zdaniem Marszałka apel powinien być nieco ukonkretniony.
-Apel jest zbyt powolny, zbyt wiele jest ładnych słów, a wszyscy wiemy, że to jest prawda, ale minister tego nie wie – powiedział przedstawiciel Marszałka.

Bolesław Pustelnik, dyrektor GDDKiA opowiedział co dzieje się w kierunku omawianej inwestycji.
- Dzisiaj jest już realizowana obwodnica A8 miasta Wrocławia, później przechodzi w drogę S8 do Kępna włącznie – mówi dyrektor.
- To w znacznym stopniu rozwiąże ten problem, o którym dzisiaj mówimy – dodaje i oznajmia, że realizacja ma zakończyć się do roku 2012. Dyrektor jest przekonany, że nowa obwodnica odciąży drogę 39. Według planów w przyszłym roku powstanie rondo na obwodnicy, łączącej drogę 39 z drogą 94, gdzie obecnie trwa wzmacnianie konstrukcji nawierzchni, tak, aby dostosować drogę, jako alternatywną do autostrady.
- Będziemy po prostu monitorować cały czas, realizować, rozwiązywać i przebudowywać najważniejsze węzły jakie są w ciągu drogi 94 – dodał na koniec Pustelnik.

Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji podpisał się pod koniecznością powstania przeprawy pod warunkiem, że ruch jest przemyślany, skoordynowany i nie wychodzi na terenie kolejnego województwa, którego mieszkańcy będą mieli taki sam problem.
- Uznajemy również, że niezbędna jest poprawa oznakowania poziomego na dwóch skrzyżowaniach – mówi mł. insp. mgr Zbigniew Białostocki
- Skrzyżowanie w centrum miasta, przy sądzie i wystąpimy z takim wnioskiem poniedziałek, wtorek – najpóźniej i drugie to poprawa oznakowania na skrzyżowaniu przy obwodnicy, przy drodze 94 – tłumaczy. Dodaje również, że poprawie bezpieczeństwa na drogach powiatu brzeskiego może pomóc zwiększenie liczby policjantów.

- Kwestię Brzegu od początku traktuję bardzo poważnie, w tej kwestii wywieram nacisk na generalną dyrekcję – tymi słowami rozpoczął swoje wystąpienie Wojewoda Opolski – Ryszard Wilczyński. Wytykając błędy poprzedniego rządu, stwierdził konieczność nowelizacji koncepcji transportowej. Wojewoda wyraził swoje zdanie na temat konieczności stworzenia nowej przeprawy, argumentując swoją wypowiedź zabytkowym fundamentem miasta oraz ochroną drogi. Wg wojewody program budowy przeprawy mostowej niesie ze sobą wiele niedopracowanych kwestii.
Plan przedstawiony na konferencji otrzymał poparcie Wojewody Wilczyńskiego, lecz został obwarowany warunkami. Po pierwsze Wojewoda oceniając możliwości, uważa, iż jest to szczyt sprawności i więcej w tym czasie wykonać się nie da. Drugim warunkiem jest realna współpraca między Dyrektorem GDDKiA, a Starostą Powiatu Brzeskiego – Maciejem Stefańskim, gdzie, jak twierdzi Wilczyński, oboje panowie muszą wyjść sobie naprzeciw. Ponadto Wojewoda zapewnił, że sam będzie trzymał pieczę nad ową harmonijną współpracą.

Nieruchomości

Ziemia staniała, ale tylko na chwilę

Beata Kalinowska 30-06-2008, ostatnia aktualizacja 30-06-2008 08:00

W tym roku wiosna, po raz pierwszy od dłuższego czasu, zamiast podwyżek przyniosła spadki cen działek. Według portalu Szybko.pl w ciągu ostatnich trzech miesięcy średnie ceny gruntów obniżyły się w Gdańsku o 22 proc., we Wrocławiu i Krakowie o 14 proc., w Poznaniu o 10 proc. i w Warszawie o 4 proc.

Sprawdzają się zatem prognozy analityków dotyczące zahamowania fali zwyżek cen na rynku nieruchomości.

Więcej tańszych

– Chociaż wiosna jest tradycyjnie okresem wzmożonego zainteresowania kupnem działek budowlanych, w tym roku sezonowy wzrost popytu nie przełożył się na zwyżkę cen. Trafna wydaje się prognoza z poprzedniego kwartału dotycząca zahamowania fali wzrostu. Co więcej, w drugim kwartale we wszystkich miastach stawki się obniżyły. Nie należy jednak oczekiwać na długotrwałe spadki cen. Gruntów budowlanych w miastach jest nadal zbyt mało, aby zrównoważyć popyt z podażą – mówi Marta Kosińska, analityk portalu Szybko.pl. Obniżenie średniej ceny to w głównej mierze efekt zwiększenia podaży tańszych działek oraz spadek stawek minimalnych oczekiwanych przez sprzedających.

Jak zmieniły się ceny ziemi w skali ostatniego roku? Rekord wzrostu cen padł tam, gdzie teraz pojawił się największy spadek – w Gdańsku: tam w ciągu ostatniego roku cena wzrosła o 69 proc. (ze 160 do niemal 270 zł za mkw.). Na drugim miejscu uplasował się Poznań z 48-proc. wzrostem.

– Wbrew pozorom średnie ceny w Warszawie i Krakowie nie zmieniły się drastycznie, była to zwyżka o 12 i 1 proc. Warto jednak podkreślić, że na finalny efekt istotny wpływ miały spadki, które nastąpiły w okresie zimowym: w czwartym kwartale 2007 r. o 22 proc. obniżyła się średnia cena w Warszawie, o 8 proc. w Krakowie i o 11 proc. w Gdańsku – komentuje Marta Kosińska.

W Warszawie wciąż jest jednak zdecydowanie najdrożej. Średnia cena mkw. działki budowlanej w mieście sięga 1 tys. zł, podczas gdy w Poznaniu i Krakowie wynosi 300 – 400 zł, a we Wrocławiu ok. 260 zł.

W Krakowie

– mała stabilizacjaJak i czy w ogóle pośrednicy odczuwają wskazywane przez analityków spadki cen?

– Już prawie rok mija od momentu, kiedy zaczęła się stabilizacja i niewielkie spadki na rynku mieszkaniowym. Jeżeli nie ma dużego zapotrzebowania na lokale mieszkalne, zmniejsza się też zainteresowanie działkami. Jednak nowe inwestycje deweloperów zwiększają ilość wybudowanych metrów kwadratowych, czyli podaż, a przy ograniczonym obecnie popycie ceny nie zwyżkują, jak jeszcze ponad rok temu – mówi Radosław Machnik z Biura Nieruchomości Północ w Krakowie.

Krakowscy pośrednicy twierdzą jednak, że przez ostatnie kilka miesięcy nie zanotowali spadków cen gruntów pełnowartościowych, choć zdarzają się większe negocjacje cenowe w przypadku działek mniej idealnych oraz w sytuacji, gdy właścicielowi śpieszy się ze sprzedażą.

– Grunty w dobrych lokalizacjach, bez wad, takich jak np. wysokie napięcie, kształt, nachylenie, uzbrojenie, sąsiedztwo, zawsze znajdą nabywców. Społeczeństwo się bogaci, a dobrych gruntów ubywa, więc ze sprzedażą czy też uzyskaniem dobrej ceny za taką działkę nie będzie problemu – twierdzi Radosław Machnik.

Największy odsetek zainteresowanych to klienci, którzy przede wszystkim chcą zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe. Szukają działek na obrzeżach miasta lub w gminach przyległych. Najmodniejsze dziś lokalizacje w okolicach Krakowa to na południu gmina Mogilany ze średnimi cenami 240 – 290 zł za mkw. oraz na północy trzy gminy leżące obok siebie: Zielonki (280 – 380 zł za mkw.), Wielka Wieś (280 – 350 zł za mkw.) oraz Michałowice (190 – 250 zł za mkw.).

– Jednak z powodu wysokich cen w modnych miejscowościach popyt przesuwa się na lokalizacje mniej popularne i bardziej oddalone od centrum miasta. Przez ostatnich 12 miesięcy ceny ofertowe gruntów niewiele zwyżkowały, a transakcyjne były średnio niższe o 3 – 6 proc. – mówi Radosław Machnik.

Wrocław z dużą podażą

Małgorzata Battek z Działu Analiz Rynku w WGN Real Estate z Wrocławia twierdzi, że zainteresowanie kupnem działek pod budowę domów jednorodzinnych utrzymuje się od wczesnej wiosny na podobnym poziomie. Kupujący mają w czym wybierać, bo podaż jest duża i przewyższa popyt. Stawki ofertowe działek w granicach miasta są wysokie: od ok. 320 do 1300 zł za mkw., ceny najdroższych terenów w centrum dochodzą do 1,5 – 2 tys. zł za mkw.

– Obecna sytuacja przypomina trochę tę sprzed około roku na rynku mieszkaniowym – sprzedający nie chcą zaakceptować konieczności obniżania cen, a kupujący nie wykazują zainteresowania drogimi ofertami. W tej sytuacji transakcje dotyczą przeważnie działek zlokalizowanych poza granicami Wrocławia – mówi Małgorzata Battek.

Najchętniej kupowane są działki na południe od Wrocławia, w rejonie miejscowości Nadolice, Gajków, Kąty Wrocławskie, Wierzbice, Tyniec, Domasław, Smolec itd., oraz na północ – przy trasach wylotowych do Poznania i Warszawy: np. Wisznia Mała, Oborniki Śląskie, Mirków itd., a więc w miejscowościach zlokalizowanych przy głównych drogach, w odległości 30 – 40 km od granic miasta. Ceny są tam bardziej przystępne: 150 – 450 zł za mkw. – niezależnie od tego, czy działka jest już budowlana czy jeszcze rolna, ale w studium lub w planie miejscowym przewidziana pod budownictwo.

– Tańsze oferty, na poziomie 70 – 150 zł za mkw., można znaleźć w lokalizacji powyżej 50 km od granic miasta. Kupujący to najczęściej młodzi ludzie, od około 27 lat w górę, rozpoczynający życie zawodowe i rodzinne. Kupują ziemię z myślą o budowie domu dla siebie, finansując inwestycję kredytem hipotecznym – mówi Małgorzata Battek.

W Opolu ceny w górę

Z kolei na Opolszczyźnie ceny działek budowlanych nadal idą w górę.– Część właścicieli nieruchomości przespała tendencję wzrostową i teraz próbuje nadrobić stracony czas, opierając się spadkowi cen. W Opolu niektóre działki osiągają absurdalny poziom ponad 33 tys. zł za ar – mówi Andrzej Jakiel z opolskiej agencji Mediator.

Ziemia drożeje nawet w mniej atrakcyjnych lokalizacjach, np. w dzielnicy Nowa Wieś Królewska, gdzie jeszcze dwa lata temu ar gruntu kosztował 9 tys. zł, a dziś około 210 tys. zł.

Także działki poza miastem osiągnęły ogromny wzrost cen, sięgający nawet 120 proc. w stosunku do 2006 r., np. w Turawie i Luboszycach ceny podniosły się z 5 do co najmniej 12 tys. zł za ar, w Lędzinach – z 7 do 15 tys. zł za ar, a w Prószkowie z 6 do 9 tys. zł za ar.– Jak widać, zeszłoroczna galopada cen jeszcze nie wytraciła u nas tempa. Wydaje się, że trend wzrostowy nadal będzie się utrzymywał. W obecnej sytuacji za prawdziwą okazję należy uznać ofertę w Opolu-Zakrzowie: za 2,2 ha pod budownictwo mieszkaniowe tylko 2,48 mln zł – mówi Andrzej Jakiel.

W Poznaniu chętnych nie brakuje

Zainteresowanie gruntami na poznańskim rynku nieco się ustabilizowało. – Chętnych na zakup ziemi nie brakuje, ale nikt już nie chce płacić bardzo dużo za działkę budowlaną, zwłaszcza jeśli planuje budowę – mówi Joanna Szymkowiak-Pietrzak z poznańskiego oddziału Ober-Haus.

Powodzeniem cieszą się grunty w cenie nieco poniżej tej, za jaką oferowane są pozostałe grunty w danej lokalizacji, ale nie ma reguły. Nadal nie brakuje chętnych na atrakcyjne lokalizacje pod zabudowę rezydencjonalną, nawet jeśli cena za mkw. nie jest adekwatna do oferty. Nadal najpopularniejsze rejony Poznania to Podolany z ceną 500 – 700 zł za mkw. i Strzeszyn, gdzie ceny oferowanych gruntów wahają się w granicach 600 – 800 zł za mkw., ale bywają i droższe, jeśli są to tereny inwestycyjne. Okolice pod Poznaniem, które cieszą się ostatnio powodzeniem, to Rokietnica z ceną 160 – 240 zł za mkw., Komorniki, gdzie ceny nie są jeszcze bardzo wysokie i można znaleźć grunt do 200 zł za mkw. oraz nieustannie Puszczykowo (200 – 500 zł za mkw.) i Chyby, gdzie ceny przekraczają kwotę 300 – 400 zł za mkw.

Trójmiasto – atrakcyjne przedmieścia

Zdaniem Przemysława Szkutnika z Ober-Haus w Gdańsku, zakup ziemi to w ostatnim czasie najlepszy biznes na rynku nieruchomości. To właśnie działki nie tracą na wartości, a co więcej, ich ceny stale rosną. W ostatnim czasie w tym segmencie ruch jest dość wzmożony. Jednak coraz mniej osób interesuje się działkami zlokalizowanymi w dzielnicach śródmiejskich. Wynika to przede wszystkim z wysokich cen w takich dzielnicach, a także z ich stosunkowo małej powierzchni. Działki te znacznie zawyżają średnie ceny, a transakcji jest bardzo niewiele.

– Można zatem przypuszczać, że tak zlokalizowane działki osiągnęły ceny bliskie maksimum i nie będą one w najbliższym czasie rosły. Natomiast klienci poszukują działek na obrzeżach, a wiec tam, gdzie ceny są jeszcze poniżej 250 zł za mkw. Oczywiście powoduje to, że atrakcyjność takich terenów rośnie z każdym rokiem. Poprawia się tam infrastruktura, jest coraz lepsza komunikacja i po prostu takie lokalizacje stają się coraz bardziej modne – mówi Przemysław Szkutnik.

Takie działki średnio podniosły swoją wartość w ciągu ostatnich 12 miesięcy o ok. 20 – 25 proc.

Rekordowe przebitki

– Jeszcze rok czy dwa lata temu kupno jakiejkolwiek działki w pobliżu którejś z polskich aglomeracji dawało kilkakrotną przebitkę w skali roku. Inwestowanie w ziemię poza obrębem wielkich miast również się opłacało, lecz zysk był odpowiednio mniejszy. Dziś ceny działek osiągnęły na tyle wysoki poziom, że trudno się spodziewać podobnego tempa wzrostu – mówi Grzegorz Baciński, analityk Home Broker.

Patrząc z perspektywy ostatnich lat, kupno ziemi w Polsce było naprawdę świetnym interesem. A o jakich pieniądzach jest tutaj mowa, ilustruje historia pewnego indywidualnego inwestora, który w 2001 r. 20 kilometrów od granic Warszawy kupił pięć hektarów ziemi rolnej 3, 4 i 5 klasy w cenie 80 groszy za mkw., czyli za 40 tys. zł.

– Po odrolnieniu w ubiegłym roku, z czym gmina, w związku z niską klasą ziemi, nie robiła problemów, wartość ziemi wzrosła do 30 zł za mkw., a więc 1,5 mln zł, czyli wartość tego gruntu od 2001 roku wzrosła 37,5-krotnie! – podsumowuje Grzegorz Baciński.

Zdaniem analityka ceny gruntów w Polsce nadal będą rosnąć, chociaż już nie tak gwałtownie jak tuż po przystąpieniu Polski do UE. Będzie to raczej wzrost umiarkowanie statyczny.

Wielkość rynku

W raporcie dotyczącym kupna i sprzedaży nieruchomości za 2006 rok Główny Urząd Statystyczny podaje, iż obroty gruntami to ponad 141 tys. aktów notarialnych stanowiących 50 proc. wszystkich nieruchomości łącznie. Dane te pochodzą ze sprawozdań nadesłanych z 368 powiatów na obszarze całej Polski. Wartość transakcji nieruchomościami gruntowymi ogółem przekroczyła 50 proc. wartości obrotów całego rynku nieruchomościami w 2006 r. i osiągnęła kwotę 1,2 mld zł. Powierzchnia objęta tymi transakcjami wyniosła ponad 1 mln mkw., co odpowiada ponad 84 proc. całej powierzchni nieruchomości w obrocie ogółem.

Autorzy raportu zauważają, iż przegląd transakcji kupna i sprzedaży nieruchomości gruntowych ogółem od 2003 do 2006 r. wskazuje na podobne wielkości w całym okresie. W roku 2006 zaobserwowano lekką tendencję wzrostową w liczbie transakcji ogółem oraz silną tendencję wzrostową w wymiarze wartościowym.

Ilościowa rozpiętość pomiędzy województwami to przedział od 459 transakcji gruntami zabudowanymi i zurbanizowanymi w woj. świętokrzyskim po 5267 transakcji tym rodzajem nieruchomości w woj. dolnośląskim. Osobny poziom osiągnęły obroty w woj. mazowieckim – 9397 transakcji. Wyraźnie zarysowuje się prawidłowość, że połowę lub więcej tego rodzaju transakcji zawarto w miastach.

– Chociaż GUS-owskie dane za rok 2007 nie zostały jeszcze ogłoszone, to z dużym prawdopodobieństwem można założyć, iż analogiczne tendencje utrzymywały się również w minionym roku – mówi Grzegorz Baciński.

Grunty w dużych miastach

Kraków

Średnia cena 330 zł. ∑ Najłatwiej jest znaleźć ziemię w cenie pomiędzy 100 a 350 zł za mkw. W tej cenie jest ponad 70 proc. ofert. ∑ Najtańsze działki, do 100 zł za mkw., to 5,4 proc. wszystkich ogłoszeń, najdroższe zaś, powyżej 1500 zł za mkw., to tylko 2,5 proc. ∑ Najtańsze oferty pochodziły z Nowej Huty, najdroższe z Woli Justowskiej, Łagiewnik i Centrum.

Poznań

Średnia cena to 386 zł, a powierzchnia 1340 mkw. ∑ Podaż rozkłada się stosunkowo równomiernie pomiędzy wszystkie segmenty cenowe. ∑ Ponad jedna czwarta działek budowlanych z oferty Szybko.pl była do kupienia za kwotę do 200 zł za mkw., 20,7 proc. kosztowało od 200 do 300 zł, a kolejne 17 proc. od 300 do 400 zł za mkw. ∑ Duża i zróżnicowana była również oferta działek najdroższych, w cenie powyżej 700 zł za mkw. (20,7 proc.).

Warszawa:

Średnia cena 989 zł za mkw. ∑ Działki poniżej 500 zł za mkw. są niemal nieosiągalne, stanowią zaledwie 3,54 proc. oferty.

Za 1 mkw. ponad 52 proc. wszystkich działek w Warszawie trzeba było zapłacić od 500 do 1000 zł, większość, aż 31,55 proc., to działki budowlane w cenie od 750 do 1000 zł za mkw.

Niemal jedną czwartą oferty stanowią ogłoszenia ze stawkami od 1000 do 1500 zł za mkw. ∑ Najdroższe działki, powyżej 2000 zł za mkw., to prawie 7 proc. oferty.

Wrocław

Średnia cena to 260 zł za mkw. i jest to poziom z IV kwartału 2007 r.

Stosunkowo dużo (12,5 proc.) jest propozycji w cenie do 100 zł za mkw. Są to jednak działki o powierzchni ponad 1200 mkw. większej od średniej dla Wrocławia (2840 mkw.). ∑ Trzy czwarte ogłoszeń oferowało ceny od 100 do 300 zł za mkw. Spory odsetek – 6 proc. – stanowiły działki w cenie od 700 do 1000 zł za mkw.

Ofert tak drogich jak w Warszawie w zasadzie nie ma: zaledwie 0,9 proc. wrocławskiej bazy to ogłoszenia powyżej 1500 zł za mkw.

Najdroższe działki zlokalizowane były w dzielnicach Krzyki i Karłowice i miały od 1000 do 1200 mkw.

źrodło: Szybko. pl

Ile kosztują grunty komercyjne

Daniel Puchalski,dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych w Colliers International

Cena gruntu komercyjnego uzależniona jest od rodzaju planowanej inwestycji (inne są ceny dla powierzchni biurowych, a inne dla handlowych) od potencjalnej powierzchni do wynajęcia oraz od tego, jakie czynsze można uzyskać w danym mieście i danej lokalizacji.

Warszawa

Ceny gruntów pod inwestycje biurowe zaczynają się od 700 zł za mkw. i dochodzą do nawet 6000 zł za mkw. Najczęściej ceny transakcyjne to 1200 – 2500 zł za mkw. Lokalizacje preferowane przez deweloperów i fundusze inwestycyjne to centrum, Mokotów i coraz częściej okolice wzdłuż Al. Jerozolimskich. Ceny gruntów pod inwestycje handlowe zaczynają się od 210 zł za mkw. i sięgają 2500 zł za mkw. Górna granica akceptowana przez inwestorów to najczęściej 700 – 1000 zł za mkw.

Katowice

Ceny gruntów pod biurowce to 500 – 1200 zł za mkw., przy czym średnia cena transakcyjna wynosi ok. 800 zł za mkw. Pod inwestycje handlowe cena gruntów to maksymalnie 700 – 1000 zł za mkw.

Łódź

Ceny gruntów pod biurowce są zbliżone do katowickich, przy czym podaż powierzchni biurowych jest znacznie większa niż w Katowicach, przez co również ceny transakcyjne mogą być nieco wyższe. Jeśli chodzi o handel, to maksymalna cena mkw. gruntu to 700 zł.

Na wszystkich wymienionych rynkach zdarzają się oczywiście pojedyncze transakcje znacznie przewyższające podane ceny. Po drugie – rynek gruntów inwestycyjnych jest na tyle dynamiczny, że powyższe ceny mogą się zdezaktualizować w ciągu zaledwie kilku tygodni.

Źródło : Rzeczpospolita

http://www.rp.pl/artykul/155778.html

Obszar ograniczonego użytkowania - walka z hałasem.

W celu mozliwości porównania poziomu hałasu na placu Bankowym wynosi on ok 80 decybeli (przyp Sl@o)

U z a s a d n i e n i e
do projektu rozporządzenia Wojewody Mazowieckiego w sprawie ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania wokół Portu Lotniczego Warszawa – Okęcie im. Fryderyka Chopina.

W wyniku licznych skarg mieszkańców na uciążliwość akustyczną Portu Lotniczego Warszawa – 0kęcie, zwanego dalej lotniskiem Warszawa - 0kęcie, decyzją Wojewody Warszawskiego z dnia 15 lutego 1995 r. Nr OSRL-VIII-7641/5/95 Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”, zwane dalej PP „Porty Lotnicze”, zostało zobowiązane do wykonania mapy zasięgu hałasu lotniczego powodowanego działalnością lotniska Warszawa - Okęcie oraz optymalizacji tras i procedur dolotowych i odlotowych z lotniska.

Opracowanie to zostało wykonane przez zespół Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i obrazowało oddziaływanie akustyczne PP Porty Lotnicze. Nie uwzględniało oddziaływania obiektów i podmiotów związanych z lotniskiem m.in.: Instytutu Lotnictwa, PZL Okęcie, lotniska wojskowego oraz hałasu drogowego. Z tego względu decyzją z dnia 9 kwietnia 1997 r. Nr OSRL-I-5325/10/97 Wojewoda Warszawski zobowiązał wskazane instytucje do wykonania cząstkowych ocen oddziaływania na środowisko, a PP Porty Lotnicze wyznaczył jako koordynatora do wykonania kompleksowej oceny oddziaływania na środowisko.

Wykonana w roku 2000 przez PROEKO Sp. z o.o. ul. Krzywickiego 34 w Warszawie "Kompleksowa ocena oddziaływania lotniska Warszawa - Okęcie na środowisko" wykazała, że działalność lotniska powoduje przekroczenie dopuszczalnych poziomów dźwięku w środowisku dla pory dziennej i nocnej na terenach trzech dzielnic Warszawy: Włochy, Ursus i Ursynów oraz pięciu gmin: Piastów, Raszyn, Piaseczno, Michałowice i Lesznowola.

Ustalenia te stanowiły podstawę do wydania przez Wojewodę Mazowieckiego w dniu 16 stycznia 2001 r. decyzji Nr WOŚ.III.6611/1/01/TW, określającej dopuszczalne poziomy hałasu emitowanego do środowiska przez działalność lotniska Warszawa – 0kęcie w następującej wysokości:
- równoważny poziom dźwięku w porze dziennej – 60 decybeli
- równoważny poziom dźwięku w porze nocnej - 50 decybeli

Decyzja ta została wydana w oparciu o obowiązującą wówczas ustawę z dnia 31 stycznia 1980r. o ochronie i kształtowaniu środowiska (Dz. U. z 1994 r. Nr 49, poz. 196 z późn. zm.). Decyzja ta wygasła z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 19 grudnia 2002 r. o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych ustaw (Dz. U. Nr 7, poz.7 .

Wnioski wynikające ze sporządzonej oceny oddziaływania lotniska Warszawa – 0kęcie na środowisko wskazywały na konieczność podjęcia działań ograniczających uciążliwość akustyczną lotniska.

Wojewoda Mazowiecki decyzją z dnia 3 kwietnia 2001 r. Nr WOŚ-I- 7632/398/99/00/01 nałożył na PP „Porty Lotnicze” szereg obowiązków mających na celu zminimalizowanie negatywnego oddziaływania lotniska Warszawa – 0kęcie na środowisko.

Do obowiązków tych należało: :
1) wykonanie badań analitycznych efektu pracy wszystkich zlokalizowanych na terenie lotniska urządzeń podczyszczających ścieki technologiczne;
2) uporządkowanie gospodarki odpadami na terenie lotniska zgodnie z zaleceniami kompleksowej oceny oddziaływania na środowisko;
3) wykonanie szczegółowych badań gruntowo-wodnych z określeniem zasięgu stwierdzonych zanieczyszczeń i ustalenie sposobu likwidacji lub rekultywacji terenu;
3) przedłożenie harmonogramów działań w zakresie możliwości wymiany helikopterów MI-8 na helikoptery o nowoczesnej konstrukcji (dot. Wojskowego Portu Lotniczego);
4) prowadzenie w punktach pomiarowych rejestracji zdarzeń akustycznych powodowanych przez ruch lotniczy;
5) prowadzenie dalszych prac w zakresie optymalizacji tras i procedur dolotowych i odlotowych z lotniska, celem ograniczenia emisji hałasu do środowiska;
6) opracowanie zasad wykonywania operacji lotniczych na lotnisku w porze nocnej.

Ponadto PP „Porty Lotnicze” podjęło decyzję o ograniczeniu operacji lotniczych na lotnisku Warszawa - Okęcie dużymi, głośnymi samolotami. Mimo zrealizowania wymienionych wyżej obowiązków oraz działań organizacyjnych i technicznych, oddziaływanie akustyczne lotniska Warszawa - Okęcie na środowisko nadal znacznie wykracza poza teren, do którego PP” Porty Lotnicze” posiadają tytuł prawny.

Wynika to głównie ze specyfiki hałasu lotniczego, gdzie źródła hałasu oddziałują na tereny położone wokół lotniska z różnych wysokości, bez możliwości ich wyciszenia lub osłonięcia.

W dniu 1 października 2001r. weszły w życie Przepisy ustawy z dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska ( Dz. U. Nr 62, poz.527 i Nr 115, poz.1229 oraz z 2003r. Nr 7, poz.7 przewidującej możliwość utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania dla przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko w przypadku, gdy z postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, z analizy porealizacyjnej albo z przeglądu ekologicznego wynika, że mimo zastosowania dostępnych rozwiązań technicznych, technologicznych i organizacyjnych nie mogą być dotrzymane standardy jakości środowiska poza terenem zakładu lub innego obiektu.

W świetle art.135 ust.2 ustawy cytowanej wyżej, obszar ograniczonego użytkowania dla przedsięwzięcia mogącego znacząco oddziaływać na środowisko, tworzy wojewoda w drodze rozporządzenia określając granice obszaru, ograniczenia w zakresie przeznaczenia terenu, wymagania techniczne dotyczące budynków oraz sposób korzystania z terenu wynikający z postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, z analizy porealizacyjnej albo przeglądu ekologicznego.

W dniu 9 września 2002 r. PP „Porty Lotnicze” wystąpiło do Wojewody Mazowieckiego z wnioskiem o ustanowienie obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska Warszawa - 0kęcie, ze względu na powodowane uciążliwości akustyczne wykraczające znacznie poza teren, do którego Przedsiębiorstwo posiada tytuł prawny. Do wniosku załączone zostało opracowanie pn.„Koncepcja obszaru ograniczonego użytkowania dla Portu Lotniczego Warszawa Okęcie” wykonane przez Biuro Planowania Rozwoju Warszawy S.A. w sierpniu 2002 r. Opracowanie to stanowi kontynuację prac wykonanych w latach 1995 – 2000 i przedstawia stan istniejący oraz uwzględnia perspektywę rozwoju lotniska do 2020 roku z podziałem na etapy oraz prognozę na rok 2011, 2016 i docelowo na rok 2020.

W grudniu 2002r. Wojewoda Mazowiecki podjął działania zmierzające do rozpatrzenia przedmiotowego wniosku. 0 prowadzonym postępowaniu Wojewoda Mazowiecki zawiadomił jednostki samorządu terytorialnego znajdujące się na terenie wnioskowanego obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska Warszawa – 0kęcie oraz organizacje społeczne i stowarzyszenia, które w swojej statutowej działalności zajmują się ochroną środowiska; zawiadomienie o podjętych działaniach zostało zamieszczone także w internecie.

W okresie od dnia 16 grudnia 2002 r. do dnia 1 marca 2003 r w każdej gminie i dzielnicy znajdującej się na terenie projektowanego obszaru ograniczonego użytkowania odbyły się spotkania z mieszkańcami, połączone z pełną prezentacją projektu; konsultacji i wyjaśnień udzielano także w siedzibie Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie. W toku postępowania udostępniano wszystkim zainteresowanym pełną dokumentację zebraną w przedmiotowej sprawie.

Przedłożona przez wnioskodawcę PP „Porty Lotnicze” koncepcja projektowanego obszaru ograniczonego użytkowania przewidywała utworzenie czterech podstref znajdujących się na tym obszarze:
1) podstrefy A: obszaru na terenie którego przekroczone są wartości progowe hałasu. W podstrefie tej przewidziana była likwidacja zabudowy mieszkaniowej;
2)podstrefa B: obszaru, na którym przekroczone są równoważne, dopuszczalne poziomy hałasu od 5 do 10 decybeli zarówno w porze dziennej jak i w porze nocnej.
W podstrefie tej przewidziane było pozostawienie zabudowy mieszkaniowej istniejącej, zaś nowa zabudowa mieszkaniowa na tym terenie nie była dopuszczona;
3) podstrefy C: obszaru, na którym przekroczone są równoważne, dopuszczalne poziomy hałasu do 5 decybeli zarówno w porze dziennej jak i w porze nocnej.
W podstrefie tej przewidziano pozostawienie zabudowy mieszkaniowej istniejącej i dopuszczenie do zabudowy nowej pod pewnymi warunkami dotyczącymi m.in. izolacyjności akustycznej przegród budowlanych;
4) podstrefy D: obszaru, na którym przekroczone są równoważne, dopuszczalne poziomy hałasu dla obiektów szczególnie chronionych pod względem akustycznym takich jak. szpitale, szkoły, przedszkola.
W podstrefie tej przewidziano zakaz przeznaczania nowych terenów pod szpitale i zabudowę związaną ze stałym lub wielogodzinnym pobytem dzieci i młodzieży.

Projektowany obszar ograniczonego użytkowania obejmował teren o łącznej powierzchni ok.52 km2, na którym znajduje się ponad 2600 budynków jednorodzinnych, 98 budynków wielorodzinnych, 9 szkół, 2 przedszkola, szpital i dwa domy opieki społecznej. Uwzględniając uwagi i wnioski mieszkańców i jednostek samorządu terytorialnego, zgłoszone podczas trzymiesięcznych prac w sprawie projektowanego obszaru ograniczonego użytkowania terenu wokół lotniska Warszawa – 0kęcie, Wojewoda Mazowiecki zlecił Instytutowi Ochrony Środowiska w Warszawie, jako niezależnej jednostce naukowej, wykonanie opracowania – opinii, wraz z pomiarami hałasu, w celu ewentualnego skorygowania wykonanej przez Biuro Planowania Rozwoju Warszawy koncepcji obszaru ograniczonego użytkowania, załączonej do wniosku PP „Porty Lotnicze”. Opinia sporządzona przez Instytut 0chrony Środowiska potwierdziła słuszność i celowość wprowadzenia obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska Warszawa – 0kęcie.

W oparciu o tę opinię oraz uwagi zebrane w toku prowadzonego postępowania, projekt obszaru został przeanalizowany i skorygowany. Zasięg obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska Warszawa – 0kęcie, został skorygowany w taki sposób, że krzywe izolinii poziomu dźwięku znalazły się wewnątrz obszaru.

Uznano celowość podziału obszaru na trzy podobszary ( a nie jak wnioskowało PP „Porty Lotnicze” na cztery strefy) o różnym sposobie zagospodarowania terenu:
1) podobszar Z1: obszar, którego granicę wewnętrzną wyznacza teren lotniska, a podstawą wyznaczenia granicy zewnętrznej jest największy zasięg wynikający z nałożenia prognozowanego zasięgu izolinii długotrwałego, średniego dźwięku A o poziomie 65 decybeli dla pory dnia i 55 decybeli dla pory nocy;
2) podobszar Z2:obszar,którego granicę wewnętrzną wyznacza zewnętrzna granica podobszaru Z1, a podstawą wyznaczenia granicy zewnętrznej jest największy zasięg wynikający z nałożenia prognozowanego zasięgu izolinii długotrwałego, średniego dźwięku A o poziomie 60 decybeli dla pory dnia i 50 decybeli dla pory nocy.
3) podobszar Z3: obszar, którego granicę wewnętrzną wyznacza zewnętrzna granica podobszaru Z2, a podstawą wyznaczenia granicy zewnętrznej jest największy zasięg wynikający z nałożenia prognozowanego zasięgu izolinii długotrwałego, średniego dźwięku A o poziomie 55 decybeli dla pory dnia i 45 decybeli dla pory nocy.
W związku z tym, że mimo zastosowania przez PP „Porty Lotnicze” dostępnych rozwiązań technicznych i technologicznych oraz organizacyjnych nie mogą być dotrzymane standardy jakości środowiska wokół obszaru lotniska Warszawa – 0kęcie a ocena oddziaływania na środowisko sporządzona w 2000r, uznana za przegląd ekologiczny w rozumieniu obecnie obowiązujących przepisów, wskazuje, że należy wprowadzić ograniczenia w zakresie przeznaczania i korzystania z terenu wokół lotniska Warszawa – 0kęcie; zatem zostały spełnione przesłanki niezbędne do utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska Warszawa - 0kęcie.

Stanowisko to potwierdza Prof. Wojciech Radecki w opinii prawnej z dnia 16 maja 2003r w przedmiocie obszaru ograniczonego użytkowania dla Lotniska Warszawa 0kęcie. stwierdzając, że postępowanie prowadzone przez Wojewodę Mazowieckiego zmierzające do utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania spełnia przesłanki wynikające z art. 135 ust.1 i 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska, w szczególności sporządzona w 2000r. ocena oddziaływania na środowisko jest przeglądem ekologicznym w rozumieniu obecnie obowiązującego przepisu art.241 ust.2 w związku z art.237 ustawy.

W związku z powyższym Wojewoda Mazowiecki uznał za zasadne wydanie przedmiotowego rozporządzenia.
Wydanie rozporządzenia nie spowoduje skutków finansowych dla budżetu państwa. Zgodnie z art.129 Prawa ochrony środowiska, jeżeli w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości, korzystanie z niej w dotychczasowy sposób stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone, właściciel nieruchomości może żądać wykupienia nieruchomości lub jej części. W razie ustanowienia ograniczenia sposobu korzystania ze środowiska, w wyniku ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania, właściwymi w sprawie odszkodowania lub nakazania wykupu nieruchomości są sądy powszechne;
w świetle art.136 ust.2 tej ustawy, do wypłaty odszkodowań lub wykupu nieruchomości w związku z utworzeniem obszaru ograniczonego użytkowania wokół Portu Lotniczego Warszawa – 0kęcie obowiązane będzie PP „Porty Lotnicze”, którego działalność spowodowała wprowadzenie ograniczeń w związku z ustanowieniem tego obszaru.