Budowa wiaduktów kolejowych nad Trasą Królowej Jadwigi we Włocławku

Cytat:Budowa wiaduktów kolejowych nad Trasą Królowej Jadwigi we Włocławku
Poważne zmiany w rozkładzie jazdy pociągów
kursujących trasą Kutno - Bydgoszcz Gł. w dniach od 17-19.XII

Ogólne przedstawienie zmienionej organizacji ruchu pociągów

W związku z realizowaną na zlecenie Urzędu Miasta Włocławka inwestycją
budowy wiaduktów kolejowych nad Trasą Królowej Jadwigi we Włocławku, w
dniach od 17.XII (godz. 21:00) do 19.XII (godz. 24:00) nastąpi całkowite
wstrzymanie ruchu pociągów na odcinku Czerniewice - Włocławek. Na tym
odcinku będą kursowały wahadłowo wyłącznie autobusy komunikacji
zastępczej.
W związku z tym, na czas trwania inwestycji, na trasie kolejowej Kutno -
Toruń Gł. - Bydgoszcz Gł. wprowadzone zostaną poważne zmiany w kursowaniu
większości pociągów osobowych i pośpiesznych kursujących trasą kolejową
Kutno - Toruń Gł. - Bydgoszcz Gł.. Oto ogólna charakterystyka
wprowadzonych
zmian:

Pociągi pośpieszne

? Wszystkie pociągi pośpieszne z kierunku Trójmiasta i Bydgoszczy w
kierunku
Łodzi i Warszawy (i odwrotnie) na odc. Bydgoszcz Gł. - Kutno będą w obie
strony kursowały drogą okrężną przez Inowrocław. Nie będą zatem
zatrzymywały
się na stacjach: Bydgoszcz Leśna (nie dotyczy pary pociągów NOTEĆ rel.
Lublin - Kostrzyn - Lublin),



Czy to oznacza przejazd tego pociągu przez obwodnice towarową ?

Pozdrawiam
Grzegorz Sobala

 

Odwolanie zawieszen :-)

Potwierdzam!
Dzisiaj Urząd Marszałkowski w Toruniu dogadał się z ZPP w Bydgoszczy i po 1
września pociagi na trasach - Bydgoszcz Wschód - Fordon, Inowrocław - Żnin,
Wierzchucin - Lipowa Tuch., Laskowice - Szlachta i Bydgoszcz - Kcynia będą
jeździły wg dotychczasowych rozkładów jazdy
Odwołanych zostaje natomiast 17 pociągów pomiędzy dużymi miastami (tak jak
wcześniej planowano)

[pr] Witamy, oto mandat

Cytat:

| To że bułki albo gazety są w różnych cenach w różnych regionach kraju
| (ba, miasta) to też pewnie okradanie w majestacie prawa?

Te same gazety są raczej w tych samych cenach i nawet redakcje sie
burzą, jak ktoś sprzedaje po innej cenie.



Taka Wyborcza ma różną cenę w zależności od regionu (a przynajmniej jakiś
czas temu miała). Z urzędu, znaczy od Agory.

Cytat:I zarówno za gazety, jak i za
bułki płacisz po tym, jak ktos ci powie, ile jest do zapłacenia, więc
masz czas na rezygnację z zakupu, jak cena nie odpowiada.



Ale w artykule zaprezentowano postawę osoby która będzie się awanturować
że u siebie płaci 19 groszy za bułkę to i tu tyle zapłaci bo tak.

Interesujące jest, że do Inowrocławia musiały też jakoś dojechać i nie
widziały nic dziwnego w fakcie że trzeba za bilet zapłacić...

Tarhimdugurth

[pr] Witamy, oto mandat


Cytat:| To że bułki albo gazety są w różnych cenach w różnych regionach kraju
| (ba, miasta) to też pewnie okradanie w majestacie prawa?
| Te same gazety są raczej w tych samych cenach i nawet redakcje sie
| burzą, jak ktoś sprzedaje po innej cenie.

Taka Wyborcza ma różną cenę w zależności od regionu (a przynajmniej jakiś
czas temu miała). Z urzędu, znaczy od Agory.



Ale to są różne gazety w tym sensie, że zawierają różną treść.

Cytat:| I zarówno za gazety, jak i za
| bułki płacisz po tym, jak ktos ci powie, ile jest do zapłacenia, więc
| masz czas na rezygnację z zakupu, jak cena nie odpowiada.
Ale w artykule zaprezentowano postawę osoby która będzie się awanturować
że u siebie płaci 19 groszy za bułkę to i tu tyle zapłaci bo tak.
Interesujące jest, że do Inowrocławia musiały też jakoś dojechać i nie
widziały nic dziwnego w fakcie że trzeba za bilet zapłacić...



Nie wiem, czy musiały osobno kupić bilet, czy też był on w pakiecie wraz
z pobytem w sanatorium, sprzedawanym przez jakiegoś pośrednika.

I jeszcze jedna rzecz: czy nikt nie zauważa, że następnym razem, kiedy
panie te będą jechały do sanatorium, powiedzą, że wszędzie, byle nie do
Inowrocławia?

 

NOWE PRZEPISY PO 25.12.2007 JAK TO W KOŃCU JEST !!!???

Kupiłem auto przed 25.12.2007 ( sprowadzone z niemiec) wszystkie opłaty jak akcyza,urząd skarbowy,tłuymacz,przegląd tech. zostały przed tym terminem zrobione nie zdąrzyłem tylko go zarejestrować bo święta mam oczywiście wszystkie potrzebne dokumenty czyli mały i duży brif.umowe i wyżej wymienione.Problem jest w tym żę te nowe przepisy są tak porąbane żę urząd komunikacji nie chce mi go zarejestrować choć wiem że te nowe przepisy dotyczą tego że jeśli nie było by małego brifu czyli niemieckiego dowodu rej. to mogł by być problem!!!.Najlepesze jest to żę w innym mieście można bez problemu to załatwić nadmienie żę dzieje się to w Inowrocławiu.Może ktoś się bardziej oriętuje w tym temacie z góry dzięki i Pozdro

BEZ KOMENTARZA

RADA MIEJSKA INOWROCŁAWIA

-100 INOWROCŁAW, ul. ROOSEVELTA 36/38, telefony: (052) 355-52-23, (052) 355-52-93
Inowrocław, 6 września 2004 r.
BRM.0065-4-16/04
Pan
Mirosław Mendelewski ul. Szosa Bydgoska 18/11 88-100 Inowrocław
Uprzejmie zapraszam na posiedzenie Komisji Budownictwa, Ładu Przestrzennego i Gospodarki Terenami Rady Miejskiej Inowrocławia, które odbędzie się w dniu 15 września 2004 r. _ji_godz. 9.00 w salLnr 23 Urzędu Miasta Inowrocławia przy ul. Roosevelta 36/38.
Czas rozpoczęcia omawiania punktu, w którym Komisja będzie rozpatrywać projekt uchwały w sprawie określenia zasad sprzedaży lokali mieszkalnych i garaży stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław, którego inicjatorem jest utworzony Komitet Obywatelski pod nazwą „Mieszkania za 5%", planuję na godz. 13.00.
Z poważaniem Przewodnicząca Komisji
Grażyna Dziubich

BEZ KOMENTARZA

Komitet Obywatelski
„ Mieszkania Komunalne za 5 % "
Pełnomocnik - Mirosław Mendelewski
Ul. Szosa Bydgoska 18/11
88-100 Inowrocław
Tel. 052 3573813
7 września 2004
Pan
Ryszard Brejza
Prezydent Miasta Inowrocławia
Zwracam się z prośbą do Pana Prezydenta o udzielenie wsparcia i pomocy Komitetowi Obywatelskiemu.
Pomoc o którą się zwracamy dotyczy zwłaszcza strony formalno - prawnej obywatelskiego projektu uchwały.
Współpraca prawników urzędu miasta z Komitetem Obywatelskim mogłaby znacznie ułatwić proces legislacji i spowoduje sprawniejsze wniesienie obywatelskiego projektu uchwały pod obrady rady.
Z wyrazami szacunku. Mirosław Mendelewski

BEZ KOMENTARZA

PREZYDENT MIASTA INOWROCŁAWIA
Inowrocław, dnia 13 września 2004 r.
BP.0114 - 44/04

Pan
Mirosław Mendelewski
Pełnomocnik Komitetu Obywatelskiego
"Mieszkania Komunalne za 5%"
Odpowiadając na pismo z dnia 7 września 2004 r. uprzejmie informuję, że zgodnie z § 27 ust. 3 Statutu Miasta Inowrocławia (uchwała nr X/99/2003 Rady Miejskiej Inowrocławia z dnia 26 czerwca 2003 - D. Urz. Woj. Kujawsko - Pomorskiego Nr 93, poz. 1356 oraz z 2004 r. Nr 30, poz. 437) projekt uchwały wnoszonej na sesję jest opiniowany przez radcę prawnego pod względem formalnoprawTiej zgodności z prawem; dotyczy to również uchwał, których inicjatorem jest grupa obywateli (§ 25 ust. 4 Statutu).
Nie widzę natomiast możliwości, by radca prawny zatrudniony w Urzędzie Miasta Inowrocławia mógł udzielać wsparcia i pomocy w inny sposób niż to zostało określone w Statucie Miasta.
Ryszard Brejza

Ceny paliw w Żninie

Zgadza się, ale o ile mi wiadomo, to właśnie w Inowrocławiu Urząd Miejski ogłosił przetarg na tanią stację i podobno się udało. Nie jestem pewien; natomiast w Płocku na 100 % otwarto stację, ludzie olali ORLEN i są szczęśliwi ,a miasto ma z tego tytułu profity, a więc można. Panie Burmistrzu jeśli nas Pan czyta to proszę o wsparcie. Pana to też przecież dotyczy!

Nowe terminy koncertów:)

Jedynie Inowroclaw mi pasuje i na juz teraz 80% bede... było 98% ale zmalalo bo wczesniej mam Jezusa i na niego tzn nas podroz wydam... a Pszczyna KRK i Zielona to jednak za daleko
A ja wciaż czekam na telefon z Urzędu Miasta

Mistrzostwa Polski Weteranów

wyszperane na stronie Urzędu Miasta Torunia (szkoda, że wybiórczo):

W zawodach wystąpiło prawie 300 zawodniczek i zawodników. Na starcie pojawili się także rodacy ze Szwecji, USA, Kanady.
Za najlepsze rezultaty Puchar Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu Jerzego Ciszewskiego uzyskali: Dorota Szczepanik z Krakowa w kategorii K35 w rzucie dyskiem 44.01 m oraz Andrzej Piączkowski z Warszawy w rzucie młotem w kategorii M55 wynikiem 56.85 m. Puchar Marszałka woj. Kujawsko-Pomorskiego dla najlepszego zawodniczki naszego woj. otrzymała Dorota Grajnert z Inowrocławia w kategorii K40 w rzucie oszczepem 33,85 m oraz dla najlepszego zawodnika Kazimierz Jankowski z Torunia w kategorii M50 w pchnięciu kula 14.50 m. Puchar Ireny Szewińskiej Prezesa PZLA za najlepsze wyniki w skokach otrzymali: Marianna Biskup z Elbląga 2 w kat. K40 za wynik w trójskoku 11.22 m oraz Krzysztof Dziamski z Poznania w kategorii M45 za rezultat w skoku o tyczce 4.51 m. Puchar Prezesa PKOl Piotra Nurowskiego za najlepsze wyniki w konkurencjach biegowych otrzymali: Zofia Więciorkowska z USA w kat. K40 za wynik w biegu na 1500 m 4.44.85 oraz Jerzy Przyborowski z radomia w kat. M 75 za wynik w biegu na 80 mppł. 15.44. Puchar Szefa Programów Sportowych TVP Roberta Korzeniowskiego dla najlepszej chodziarki i chodziarza otrzymali: Janina Łuniewska z Redy w kat. K45 za chód na 5 km z wynikiem 28.02.34 oraz Jana Białousa z Gdańska w kat. M 65 za chód na 5 km z rezultatem 27.25.21. Puchar Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego dla najlepszych reprezentantów Torunia otrzymali: Wacław Krankowski w kat. M 50 za rezultat w pchnięciu kulą 12.78 oraz Janusz Nath za wynik w biegu na 200 m w kat. M55 26.81 s.

Tramwaj na Lipową ZSR

Z Waszymi wyliczeniami prawie się zgadzam. Ale prawie robi wielką różnicę. I to wg mojej oceny trzy:
1. Nie można tej kwoty usredniać, bo potrzeby takich miast jak chociażby Wrocław, czy Kraków są nieporównywalnie większe od potrzeb grudziądzkich i ich realizacja automatycznie pociąga za sobą mniejsze środki dla innych miast.
2. Środków na realizację tych planów nie rozdziela UE tylko urzędy marszałkowskie. Przez wszystkich wychwalany Elbląg otrzymał tak wysoką kwotę, bo z innych miast woj. warmińsko-mazurskiego nie wpłynęły takie projekty. Ale następnym razem już tak łatwo nie będzie. Inne miasta też będą się ubiegać o środki unijne i na pewno będzie wiódł tu prym Olsztyn, który przymierza się do reaktywacji trakcji tramwajowej.
3. W naszym województwie jest pięć miast. Bydgosz, Toruń, Włocławek, Grudziądz i Inowrocław. Jak myślicie które z tych miast ma szanse dostać najwięcej? Bydgoszcz? Nie! Inowrocław, bo również wzorem Olsztyna zamierza przywrócić komunikację tramwajową. Bydgosz i Toruń - wiadomo. Nie wiadomo co wymyśli Włocławek. A Grudziądz wg mojej oceny, przy przychylnych wiatrach może liczyć na 4 max 5 mln. No, chyba że się cud zdarzy, ale generalnie miasta tej wielkości nie mają siły przebicia. Wyjątkiem od reguły był Elbląg. Ale to tylko raz...

Koncert Happysad Farben Lehre Telezed Czaqu Korozja !!!!

Crustian-po pierwsze nie jestem z urzedu miasta..jestem po maturze a jestem organizatorem tej imprezy, po drugie nie jestem zadnym chlopcem na posylki bo impreze ta zorganizowalismy razem z kumpela i kumplem-to jest nasza inicjatywa i nasza praca! po trzecie impreza nie odbylaby sie gdyby nie pomoc prezydenta. Kiedy ludzie chca cos zrobic..zeby cos sie zaczelo dziac najczesciej podklada sie im klody pod nogi,nie wiem czy to z zazdrosci czy ze zwyklej zawisci. Jestes z inowroclawia? to dziwie sie ze zareagowales w ten sposob. Powiedz.. mamy duzo imprez w miescie? [juz nie wspomne o dobrych imprezach] bo mi sie wydaje ze szalu nie ma. Nawet nie wiesz ile pracy, czasu i serca wlozylismy w to zeby cos zorganizowac zeby to miasto chociaz na troche ozylo. Nie interesuje mnie polityka,kto z kim i gdzie. Chcielismy zrobic cos dla wszystkich.
Nie wiem skad u Ciebie takie uprzedzenie do nas i naszej dzialalnosci..pewnie dlatego ze nic o mlodziezowej alternatywie nie wiesz, mozemy sie spotkac i porozmawiac, wyjasnimy Ci jak dzialamy, co robimy i gdzie, nie uprawiamy polityki, wychodzimy z inicjatywa i probujemy cos tworzyc, glownie dla mlodziezy... Mozesz miec swoje zdanie, ale nie wypowiadaj sie w ten sposob na tematy o ktorych nie wiele wiesz. Zapraszamna strone www.alternatywa.inowroclaw.pl albo mozesz do mnie napisac maila kopimen@wp.pl ja mam nadzieje.. wiecej -pewnosc ze bedzie swietna zabawa. I 'zyczliwi' nie zepsuja tego. Serdecznie zapraszam wszystkich

Koncert Happysad Farben Lehre Telezed Czaqu Korozja !!!!

jak mnie pamiec nie myli to pan sibora jest prawa reka prezydenta i teraz nawet jakies tam stanowisko dostał spore a pan nijak bierze aktywny udział w tworzeniu gazetki propagandowej pana prezydenta i pracuje w urzedzie miasta oto cała kama .
goraca zapraszam na koncert hc/punk do hadeso 9wrzesnia.
co do aktywqnosci w inowrocławiu to widze tylko jedna ostatnio,mianowicie pojawiły sie wlepki skrajnie prawicowego blood&honour tego co im strony zamykano i to mnie niepokoi bardziej niz jakis tam koncert i zym trzeba cos szybko zrobic.moze pan prezydent w ramach kampani wyborczej zorganizuje jakies plakaty wlepki i koncert antyfaszystowski tylko czy nadal inowrocławski lpr bedzie go wspierał,wtedy?

IT Ostrow

Chciałem rozpocząć temat związany z INFORMACJĄ TURYSTYCZNĄ a po części z promocją miasta i powiatu. Osobiście mam wrażenie, że obecna siedziba IT znajduje się w mało odpowiednim miejscu a przede wszystkim w okropnym lokalu. Wydaje mi się, że większa część Ostrowian zapytana gdzie jest taki punkt informacji turystycznej odpowiedziała by że nie wie. Brakuje szyldu z już przyjętym w Polsce oznaczeniem IT. Dla działaczy i sympatyków PTTK jest jasne gdzie się znajduje informacja turystyczna ale dla kogoś kto przyjechał do Ostrowa na parę godzin czy weekend już nieszczególnie. Ostrów staje się co raz bardziej atrakcyjny jako miasto, które warto odwiedzić. Park przygód, niebawem odremontowana synagoga przeznaczona na cele kulturalne, imprezy sportowe, bliskość Antonina czy sąsiedztwo najstarszego miasta w Polsce powinny spowodować zmianę podejścia w temacie turystyka w Ostrowie. Może mi ktoś powiedzieć kto zajmuje się w Urzędzie Miejskim turystką i kto odpowiada za punkt informacji turystycznej?
PS. Jako przykład polecam odwiedzić IT w Inowrocławiu, Gnieźnie, Toruniu.
PS nr 2. Fatalną sprawą jest czas pracy IT w przypadku miejscowości o średniej atrakcyjności turystycznej. Zwiedzać możemy kiedy mamy czas wolny a ten najczęściej przypada na sobotę i niedzielę kiedy punkty IT są nieczynne -paradoks jak dla mnie.

PKP rządzi :P

Cytat: aro napisał(a): 1 z brzegu przykład: magistrala Porty - Śląsk. Szybko, łatwo i przyjemnie, tylko dlaczego zlikwidowano na niej ruch pasażerski?



Z dóch powodów:

1. Malo stacji na trasie.
2. 50wagonowe pociagi towarowe jezdzace co 2 minuty.

ja ubolweam mocno, bo tamtedy wedzie ode mnie najkrótsza droga na południe. Ale zauwazyłem, ze mam teraz sezonowe połaczenie do Krynicy a zdobra przesiadka do Z-nego - czesciowo jedzie węglówką, ale odbija na Kutno, potem Tomaszów i na CMK.

A gdyby tak zrobić osobowy Bydgoszcz - Łódź, zamiast Inowrocław - Babiak? Byłoby szybsze niż poprzez Kutno połączenie dwóch w końcu dużych miast, a i miejscowiu mogliby dojechać do pracy czy urzędu.

Wiem, wiem, to nie leży w mocy PKP

QUIDAM

Podaję za serwisem Rock Area:
Z inicjatywy muzyków QUiDAM oraz przy wsparciu Urzędu Miasta Inowrocławia, 6 września odbędzie się pierwszy festiwal pod nazwą INO-ROCK 2008.
Zagrają:
PINEAPPLE THIEF
QUIDAM,
RIVERSIDE,
FOCUS.
Bedzie to koncert plenerowy, w pobliżu pięknego inowrocławskiego parku uzdrowiskowego, w Teatrze Letnim.

Paluszki lizać.....Lista obecności rewelacyjna....

[pr] Dlaczego w pociągach jest tłok?

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2483616.html

Dlaczego w pociągach jest tłok?

Ewa Nowaczyk 07-01-2005 , ostatnia aktualizacja 07-01-2005 20:42

Pociągi pękają w szwach, ludzie tłoczą się jak śledzie. - To przez Urząd
Marszałkowski, bo kazał skrócić składy - mówią kolejarze. - Nieprawda, PKP
daje nam nieprawdziwe dane o liczbie pasażerów - przekonują urzędnicy

Kłopoty z przepełnionymi pociągami zaczęły się 12 grudnia, gdy w życie
wszedł nowy rozkład jazdy PKP. Zdaniem kolejarzy odpowiedzialność za tłok
ponosi Wielkopolski Urząd Marszałkowski. - To on kazał nam skrócić składy.
By oszczędzić, pociągi mają mniej wagonów i dlatego są przepełnione -
przekonuje Kazimierz Budynkiewicz, zastępca dyrektora ds. handlowych w
Wielkopolskim Zakładzie Przewozów Pasażerskich.

Takie stawianie sprawy przez PKP oburza Stanisława Taciaka, kierownika
oddziału transportu w Departamencie Infrastruktury i Mienia Urzędu
Marszałkowskiego. - To nieprawda. Długość pociągów dostosowaliśmy do danych
o liczbie podróżnych, które otrzymaliśmy od PKP - informuje Taciak. - Jeśli
teraz pociągi są przepełnione, oznacza to, że zaniżano liczbę podróżnych,
którzy nimi jeżdżą - tłumaczy. Po co? - Żeby dostać większe dofinansowanie,
bo im mniej pasażerów jeździ pociągiem, tym więcej pieniędzy urząd do niego
dopłaca - wyjaśnia Taciak.

Z danych, które urzędnicy otrzymali od kolejarzy, wynika przykładowo, że
zatłoczonym pociągiem do Kalisza (odjazd z Poznania o godz. 17.32) jeździ
maksymalnie 300 osób. - Nam wyszło, że pociągiem jeździ średnio 500 osób -
twierdzi Taciak. - Podaliśmy urzędowi średnią liczbę pasażerów w oparciu o
badania, które prowadziliśmy w 2004 r., ale życie się zmienia i nie sposób
przewidzieć, ile dokładnie osób pojedzie danym pociągiem rok później - mówi
Budynkiewicz.

Jak śledzie podróżują też Wielkopolanie, którzy jadą m.in. w niedzielę po
południu pociągiem z Frankfurtu do Poznania, rano w dni powszednie z Piły i
Konina oraz po południu do Kalisza i Inowrocławia.

PKP do dziś nie przeprowadziły badań frekwencji w wielkopolskich
pociągach. - Pasażerów wyrywkowo liczą konduktorzy i kierownicy pociągów. Na
tej podstawie układamy rozkład - mówi Budynkiewicz. Badań nie zlecił też
Urząd Marszałkowski. - Nie mamy wyjścia, musimy korzystać z kolejowych
informacji, bo nie mamy własnych - mówi Taciak. - To się jednak wkrótce
zmieni, bo zostaną przeprowadzone badania frekwencji we wszystkich pociągach
na terenie województwa. Na tej podstawie przygotujemy rozkład jazdy na 2006
r. - zapewnia.

Atmosfera :>


Cytat:Zacytuj paragraf ustawy o utrzymaniu czystości i porzadku w gminach,
ktory Twoim zdanie został naruszony psią kupą.



Tu masz całą ustawę
http://www.abc.com.pl/serwis/du/1996/0622.htm

A potem:

Art. 3. 1.
2. Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki
niezbędne do ich utrzymania, a w szczególności:
[...]
4) określają wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie
bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych.

Następnie:

Art. 4. Rada gminy, po zasięgnięciu opinii państwowego terenowego inspektora
sanitarnego, ustala, w drodze uchwały, szczegółowe zasady utrzymania
czystości i porządku na terenie gminy dotyczące:
[...]
4) obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę
przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem
terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.

Ergo - jeśli rada gminy ustaliła konkretne zasady utrzymania porządku oraz
określiła konkretne wymagania wobec osób utrzymujących zwięrzęta domowe, to
ma prawo wręczać mieszkańcom gminy mandaty za naruszenie tych zasad.

A to fragmenty ze strony urzędu miasta w Inowrocławiu:

Za zanieczyszczanie terenu w miejscach ogólnodostępnych (tj. ulicy, placu,
trawnika) przez  zwierzęta, funkcjonariusze Straży Miejskiej wręczyli 47
mandatów karnych właścicielom psów, pouczyli 218 osób, aż 5 spraw trafiło do
sądu.
Najwięcej mandatów, pouczeń i wniosków do sądu związanych było z naruszeniem
ustawy o utrzymaniu czystości i  porządku w gminach [...] sankcje karne
stosowano wobec właścicieli psów za niewywiązywanie z obowiązków zawartych we
wspomnianej ustawie (np. zanieczyszczenie miejsc ogólnodostępnych przez psy
[...]).

Jest bardzo prawodpodobne, że identyczne zasady obowiązują w innych gminach,
np. w Gdyni.

FAKTY obnażające "kłamstwo paliwowe" Jacka O.

Jacek Olech odgrzewa sprawę rzekomego swojego wpłynięcia na ceny paliw.
Jak było naprawdę?
Aby odsłonić kłamstwo Olecha (tak - kłamstwo wobec dziennikarzy i opinii publicznej Inowrocławia)
ustalmy kilka faktów. Tylko fakty mogą obiektywnie odsłonić postępowanie pana Olecha.

1. Pan Olech jak już było to zauważone od roku robi sobie ostrą kampanię prezydencką i podcina stołek swojemu zwierzechnikowi. Jego prawo i to jest fakt.
2. Pan Olech wystąpił publicznie jakiś czas temu ws cen paliw. To też jest fakt.

W swoim wystąpieniu publicznym:
- informował o zwróceniu się do Urzędu Ochrony Konsumentów w celu zbadania możliwości zmowy paliwoej w Inowrocławiu.
- tym samym postawił zarzut, że w Inowrocławiu istnieje taka zmowa

Zarzut b. poważny, to jest fakt - skierowany (co w sprawie istotne) nie wobec wszystkich stacji.

Teraz jest pytanie: czy ceny paliw w tamtym okresie (które spadły na terenie całego kraju) spadły dzięki interwencji pana
Olecha w UOKiK?
NIE. Wbrew fałszywym informacjom przedstawianym w okresie późniejszym przez Jacka Olecha ceny spadły nie w wyniku jego interwencji,
lecz w efekcie tendecji na rynku krajowym.

PYTANIE na które odpowiedź wyjaśnia zupełny i niespotykany fałsz i zakłamanie w tej sprawie jest takie:
Jaka była reakcja UOKiK w Bydgoszczy wobec wniosku wobec rzekomej zmowy?
Czy Urząd potwierdził istnienie takiej zmowy, czy nie?
Urząd NIE POTWIERDZIŁ ISTNIENIA faktów, które zostały przedstawione przez naczelnego ścigacza internautów w mieście.

Jednocześnie o czym wiedzą osoby (mniej niż średnio zainteresowane administracją) istniała możliwość odwołania się Olecha od tej decyzji urzędu w Bydgoszczy do UOKiK w Warszawie.
Prawnik pan Olech nie skorzystał z tej możliwości - nie odwołał się wobec niekorzystnej wobec niego decyzji urzędu, która po prostu sugerowała, że fakty przedstawione przez pana Olecha są fałszywe.

Tym samym Olech nie chciał ciągnąć tej sprawy - zmowy nie potwierdzono bo takiej zmowy nie było.
(dziwi postawa właścicieli i pracowników stacji, które padły ofiarą kłamstw wiceprezydenta. Za te kłamstwa powinni się nie bać i podać do sądu).
Acha, na zakończenie przedstawiania tych FAKTÓW jeszcze jedno: kłamliwy publiczny zarzut rzucony był jedynie na kilka stacji.. To też interesujące.

Gdy w baryłka ropy idzie w górę - ceny rosną, jak idzie w dół maleją. Podobnie z dolarem. Takie są prawa rynku. Kto tego nie zrozumie - da się zrobić w konia.
A głośne (acz krótkotrwałe) wystąpienie do UOKiK z oskarżeniem stacji o zmowe było tylko najzwyklejszą akcją wyborczą.

FAKTY obnażające "kłamstwo paliwowe" Jacka O.

CC, zapewne nie jest Ci znane powiedzenie, że obelgi, to argumenty tych, którzy sami nie mają żadnych argumentów. Jego prawdziwość potwierdziła Twoja postawa. Jeśli bowiem kogoś należałoby nazwać kłamcą - to Ciebie.
- Jedynym prawdziwym faktem podanym przez Ciebie jest to, że Jacek Olech wystąpił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie ewentualnego zawarcia porozumnień cenowych przez inowrocławskie stacje paliw . Tu jednak fakty się kończą.
- W czasie wskazanej interwencji ceny paliw w Inowrocławiu spadły do poziomu niższego niż w Bydgoszczy czy Toruniu. Gdybyś śledził to co dzieje się na rynku paliwowym zauważyłbyś, że nie odnotowano tam żadnych wahań uzasadniających taką obniżkę.
- W ingerencji Olecha nie chodziło o spowodowanie obniżenia cen poniżej ich wartości rynkowej (niestety w Inowrocławiu nie mamy szejków paliwowych, którzy ustalaliby ceny paliw według własnego uznania), a wyłącznie o stwierdzenie istnienia porozumienia mającego na celu ustalenie cen w taki sposób, że znacząco odbiegałyby one od cen oferowanych przez stacje paliw w innych miastach naszego regionu.
- Jako osoba "mniej niż średnio znająca się na administracji" (gdyż po Twoim wystąpieniu na forum jako taką należy Cię postrzegać), nie powinieneś wypowiadać się na tematy, o ktorych nie masz zielonego pojęcia. Gdybyś chociaż zajrzał do stosownej ustawy wiedziałbyś, że postępowanie wyjaśniające kończy się postanowieniem, na które nie przysługuje zażalenie. Zaskarżalne są dopiero decyzje wydawane we właściwym postępowaniu.
Podsumowując, moim skromnym zdaniem powinniśmy się cieszyć, że Olech podejmuje działania w sprawie paliwowej. Nie można bowiem tak tego zostawić. Każdy użytkownik samochodu odwiedzający pobliskie miasta zauważy bowiem, iż ceny paliw w Inowrocławiu znacznie odbiegają od średnich cen paliw na rynku.[/i]

LIGA POLSKICH RODZIN W INOWROCŁAWIU

Zapomniany bohater

W październiku 1939 r. na polecenie okupacyjnych władz niemieckich gestapo wywiozło z Janikowa k. Bydgoszczy i zamordowało Jana Wojciechowskiego, dyrektora tamtejszej szkoły, jednego z najwybitniejszych kujawsko-pomorskich działaczy patriotycznych i społecznych II RP. Mimo wielu apeli społeczności lokalnej miejsce upamiętniające życie i działalność Wojciechowskiego pozostaje zaniedbane.
Budynek, na którym znajduje się tablica ku jego czci, została zniszczona przez wandali. Czy nawet w rocznicę jego śmierci władz gminy Janikowo nie będzie stać na to, by odpowiednio upamiętnić bohatera? - Wystąpiliśmy do burmistrza miasta i gminy Janikowo z prośbą o zwrócenie uwagi na to miejsce. Wskazaliśmy, że można odnowić elewację ściany, ale w naszym przekonaniu lepszym i tańszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie tej tablicy na sąsiedni budynek, w którym obecnie znajduje się nowa szkoła. Tablicą mogliby wtedy opiekować się uczniowie. Na razie nie ma żadnej odpowiedzi - powiedział "Naszemu Dziennikowi" Marcin Wroński ze Wspólnoty Ofiar Niemieckich Wypędzeń, oddział Inowrocław.
Nie wiadomo, czy władze Janikowa przychylą się do pomysłu wnioskodawców. Z sekretarzem Urzędu Miasta Janikowa Maciejem Golzem nie udało nam się skontaktować.
Jan Wojciechowski został kierownikiem pierwszej polskiej szkoły w Janikowie zaraz po odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Bardzo aktywnie zaangażował się w walkę ze skutkami germanizacyjnej polityki władz pruskich, propagował polskość tych ziem. Należał do wielu organizacji i stowarzyszeń patriotycznych i sportowych. Pełnił w nich wiele funkcji, organizował liczne imprezy środowiskowe. W październiku 1939 r. został wywieziony przez żołnierzy niemieckich do lasu gniewkowskiego i zamordowany, tam też znajduje się jego mogiła.
Wojciech Wybranowski

http://www.naszdziennik.p...006&id=po42.txt

Likwidacja klubów h i h - zagrywka przedwyborcza J.O.!!!

Pomysł z likwidacją Hadesu i Harlemu - kolejna cicha zagrywka Olecha przeciwko Brejzie

Pan kandydat do prezydentury Jacek Olech często podkładał świnie Brejzie. Olech tak przebiera nogami do tego, aby zająć fotel prezydenta, że bezwstydnie współpracuje z radnym SLD Kierajem.
Urząd cały huczy, że Kieraj przesiaduje w gabinecie Olecha, a potem wyłazi zadowolony, bo Olech napuszczał go na swojego zwierzchnika (wyjątkowo patologiczna sytuacja).

Tak przecież było ze sprawą przetargów - KIERAJ ZŁOŻYŁ WNIOSEK DO PROKURATURY PRZECIWKO BREJZIE GADAJĄC O TYM WŁAŚNIE Z J. OLECHEM .

A Brejza w ostatnich dnia MA kolejną super wielką świnię podłożoną przez Olecha.

Niech nikt nie wątpi w to, że genialny pomysł z likwidacją dwóch bardzo popularnych klubów dla młodzieży przez przypadek wypłynął przed wyborami.

Kieraj nie jest tak cwany, aby spreparować tak cuchnącą sprawę. Ale Kieraj jest dobrym wykonawcą.

Wyszło szydło z worka!!!
Kierajowi pomógł Olech i TO OLECH NAPUŚCIŁ KIERAJA, ABY TEN RUSZYŁ Z INICJATYWĄ LIKWIDACJI KLUBÓW!!!!!!!!

Najlepsze jest to, że to kolejna "świnia" podłożona tylko po to, aby wysadzić Brejze z Prezydentury i robić ZAMIESZANIE W MIEŚCIE, na którym skorzysta J. Olech.

Wiadomo, że Kieraj współpracuje z Olechem i jest to po prostu skandaliczna zagrywka o to KTO BĘDZIE PREZYDENTEM INOWROCŁAWIA!!!!!

Swoją drogą Olech nie powinien być prezydentem a Kieraj nie powinien być już radnym, liczę na otrzeźwienie i to że SLD Kieraja nie wystawi po tym jak bezczelnie OKŁAMAŁ LUDZI, ŻE NIE JEST ZA LIKWIDACJĄ. A WCZEŚNIEJ PODPISAŁ LISTĘ WS LIKWIDACJI.
DOŚĆ JUŻ!!!

!!!!!!!!!!
A szczytem szczytów w robieniu tak perfidnej nagonki na kluby przy użyciu KŁAMSTW jest to, że kilka dni temu KIERAJ ZORGANIZOWAŁ SPOTKANIE GRUPIE LOKATORÓW Z KOPERNIKA........ WŁAŚNIE Z JACKIEM OLECHEM!!!!!!!!!

To jest po prostu skandal

ALE NIEDOCZEKANIE!!!! OLECH-KIERAJ NIE UDA WAM SIĘ ROZ****PRZYĆ TYCH KLUBÓW!!!!

BEZ KOMENTARZA

KUJAWSKO - POMORSKI URZĄD WOJEWÓDZKI
w Bydgoszczy Wydział Prawny i Nadzoru
ul. Jagiellońska 3 85-950 BYDGOSZCZ
WPriN.IV.0910-122(1 )/04

Bydgoszcz, 20 września 2004 r.

Pan
Mirosław Mendelewski
Pełnomocnik Społecznej Grupy Inicjatywnej
Lokatorów Mieszkań Komunalnych
w Inowrocławiu
ul. Szosa Bydgoska 18/11
88-100 Inowrocław
Odpowiadając na pismo z 30 sierpnia br. dotyczące uchwały Rady Miejskiej w Inowrocławiu z 24 października 2003 r. nrXIII/161/2003 w sprawie określenia zasad sprzedaży lokali mieszkalnych i garaży stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław na rzecz ich najemców, przedstawiam stanowisko organu nadzoru w przedmiotowej sprawie.
W związku z treścią wniosku Społecznej Grupy Inicjatywnej Lokatorów Mieszkań Komunalnych w Inowrocławiu1 eraz-faktem, że w orzecznictwie sądów administracyjnych pojawił się pogląd o naruszeniu konstytucyjnej zasady równości, poprzez różnicowanie najemców lokali mieszkalnych w zakresie wysokości udzielanej im przy wykupie mieszkań komunalnych bonifikaty, organ nadzoru wystąpił do Przewodniczącego Rady Miejskiej w Inowrocławiu o przedstawienie stanowiska w sprawie.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Inowrocławiu, w piśmie z dnia 10 września br., odniósł się do zarzutów podniesionych przez Społeczną Grupę Inicjatywną Lokatorów Mieszkań Komunalnych. Stwierdził on, iż mimo istniejących w przedmiotowej sprawie wątpliwości, Rada Miejska w Inowrocławiu na jednej z najbliższych sesji ponownie zajmie się określeniem zasad sprzedaży lokali mieszkalnych stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław na rzecz ich najemców. Ponadto Przewodniczący oświadczył, że Rada Miejska w Inowrocławiu zamierza uwzględnić wnioski wynikające z aktualnego orzecznictwa w zakresie różnicowania upustów przy wykupie mieszkań komunalnych.
p.o. Zastępcy Dyrektora Wydziału Prawnego i Nadzoru
Maciej Barczyński

Czyżby Wieluń bez foliówek ?

Cytat:Przeciwnicy foliówek dzisiaj w Sejmie
Mariusz Goss, Zofia Jóźwiak 26-02-2008, ostatnia aktualizacja 26-02-2008 07:41
Zakaz używania plastikowych toreb znajdzie się w ustawie o opakowaniach

Obywatelski projekt ograniczający zdecydowanie używanie toreb foliowych trafi we wtorek o godz. 13 do kancelarii marszałka Sejmu – zapowiada wiceprzewodniczący łódzkiej rady Krzysztof Piątkowski.

Nowe przepisy wprowadzone do ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych przewidują zakaz używania opakowań nieulegających biodegradacji w handlu detalicznym i usługach. Pozwalają jednak na stosowanie foliówek tam, gdzie nie da się ich zastąpić (wyjątki określiłoby stosowne rozporządzenie).

Łódzki radny jest inicjatorem batalii przeciw cienkim foliówkom zaśmiecającym polskie miasta. Łódzka rada podjęła nawet uchwałę zakazującą używania takich toreb, została ona jednak uchylona przez wojewodę.

Z pomocą przyszli wówczas włodarze innych miast, w których nadmiar foliowych toreb też jest poważnym problemem.

W ubiegłym tygodniu zawiązali w Łodzi Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, działający ponad podziałami politycznymi. Pełnomocnikami do złożenia projektu w Sejmie zostali Krzysztof Piątkowski i radny Warszawy Maciej Maciejowski.

Po przyjęciu projektu urząd marszałka Sejmu ma dwa tygodnie na sprawdzenie 100 wymaganych podpisów oraz zaopiniowanie projektu. Członkowie komitetu są przekonani, że jego zapisy nie kolidują ani z polskim, ani z europejskim ustawodawstwem. Powołują się przy tym na dyrektywę 94/62/WE.

Zwolennicy nowelizacji argumentują, że rozdawnictwo toreb foliowych przyzwyczaja klientów do marnotrawstwa, wszczepia im nawyk bezmyślnej i nieodpowiedzialnej konsumpcji oraz znieczula na problemy związane z odpadami oraz eksploatacją nieodnawialnych surowców. Przypominają, że z powodu roznoszonych przez wiatr i wodę toreb ginie rocznie ok. 2 milionów ptaków, morskich ssaków i ryb.

– Po otrzymaniu informacji od marszałka rozpoczniemy właściwą batalię o poparcie dla projektu. Będziemy mieli trzy miesiące na zebranie brakujących 99 tysięcy podpisów – mówi Piątkowski.

– Sądzę, że nie będzie problemu z zebraniem 100 tys. podpisów – mówi wiceprezydent Inowrocławia Ireneusz Stachowiak, który również uczestniczy w obywatelskiej inicjatywie. – W naszym komitecie są przedstawiciele wielu miast, m.in. Warszawy, Bydgoszczy, Gdańska, Tychów czy Zabrza.

Źródło : Rzeczpospolita

Rozkład jazdy 2008/2009

Inowrocław: Miasto spychane na boczny tor

Rząd nie da w przyszłym roku pieniędzy na kolejowe połączenia międzywojewódzkie. Oznacza to, że coraz mniejsze są szanse na utrzymanie pociągów z Inowrocławia w kierunku Łodzi i Śląska.

Likwidacja połączeń do Zduńskiej Woli jest zapowiadana od wielu miesięcy. Władze miasta ślą petycje do różnych instytucji, aby nie wdrażano tych planów. Na razie się nie udało.

Departament Kolejnictwa Ministerstwa Infrastruktury poinformował inowrocławski ratusz, że od przyszłego roku na trasach międzywojewódzkich, na których kursowały pociągi pospieszne, jeździć będzie PKP Intercity. Pociągami osobowymi przewozić pasażerów będzie spółka PKP Przewozy Regionalne. Rząd nie będzie dofinansowywał osobowych pociągów międzywojewódzkich.

- Nie jest możliwe w 2009 roku objęcie dofinansowaniem przez ministra infrastruktury takiej samej oferty przewozowej jak dotychczas - informuje wicedyrektor departamentu, Tomasz Warsza.

Jedyną szansą, aby trzy połączenia do Zduńskiej Woli nadal funkcjonowały, jest teraz Urząd Marszałkowski w Toruniu. Samorządy wojewódzkie mogą bowiem zamawiać połączenia na trasach przez siebie wybranych. - W związku z tym prezydent Ryszard Brejza poprosił marszałka Piotra Całbeckiego o złożenie zamówienia na zachowanie dotychczasowych połączeń na trasie Inowrocław-Zduńska Wola Karsznice - informuje rzeczniczka ratusza, Monika Dąbrowska.

Odpowiedzi z Torunia jeszcze nie ma i nie wiadomo, kiedy można się jej spodziewać. Tymczasem czas nagli. Jak już pisaliśmy, kolej trzyma co prawda w tajemnicy rozkład jazdy, który wejdzie w życie w grudniu, ale musiała udostępnić jego projekt zagranicznym przewoźnikom. Ci natomiast już opublikowali go w Internecie. W nowym rozkładzie nie ma żadnego pociągu z Inowrocławia do Zduńskiej Woli, w której przesiadali się pasażerowie jadący na Śląsk i do Łodzi.

- Miasto zostaje spychane dosłownie na boczny tor. Jeśli te połączenia zostaną zlikwidowane, to możemy ogłosić pogrzeb kolejowego węzła inowrocławskiego - ocenia jeden z kujawskich kolejarzy.

Nowy rozkład jazdy pociągów ma zostać ogłoszony w połowie grudnia. Jeśli mimo interwencji władz miasta i inowrocławskich posłów trzy połączenia ze Zduńską Wolą zostaną zlikwidowane, mieszkańcy Kujaw i kuracjusze na Śląsk będą musieli jeździć z przesiadkami w Toruniu lub autobusami.

Źródło: Express Bydgoski

Bydgoszcz Gł. - Chełmża - reaktywacja

Urząd Marszałkowski chce przywrócić połączenia na trasach, gdzie od lat nie kursują pociągi. Urzędnicy zastanawiają się też nad budową linii z Bydgoszczy do Koronowa
W ciągu kilkunastu ostatnich lat Polskie Koleje Państwowe zawiesiły połączenia na kilku trasach w regionie. Tłumaczyły, że jeździ tam zbyt mało pasażerów i ich utrzymanie się nie opłaca. Teraz jest szansa, że na niektóre odcinki wrócą pociągi. - Analizujemy to przede wszystkim od strony finansowej i prawnej - mówi Tomasz Moraczewski, dyrektor departamentu infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. - Za wcześnie jeszcze na konkrety, ale jesteśmy poważnie zainteresowani przejęciem od Polskich Linii Kolejowych kilku tras, którymi byśmy administrowali i zarządzali.

Mało tego - urząd zamierza również przygotować szczegółową dokumentację dotyczącą budowy trasy kolejowej z Bydgoszczy do Koronowa. Na odcinku do Maksymilianowa biegłaby ona po dotychczasowej linii na Gdańsk, a dalej odbijałaby w lewo i przez lasy docierałaby do tej miejscowości. Dzięki temu nasze miasto miałoby krótsze, a tym samym szybsze połączenie z Tucholą i Chojnicami. - Szacujemy koszt budowy tego odcinka na 60 mln zł - mówi Moraczewski. - To dużo mniej niż budowa dwujezdniowej szosy o wysokich parametrach. Dzięki temu jest szansa na zmniejszenie ruchu samochodowego i przekonanie mieszkańców do korzystania z kolei.

Na jakich trasach jeszcze chciałby uruchomić przewozy marszałek? Najbardziej zaawansowane są prace nad odcinkiem Bydgoszcz-Chełmża. Jest szansa, że pociągi wrócą na nią od września. Urząd zastanawia się także nad przejęciem torów położonych między Bydgoszczą a Kcynią, Żninem a Inowrocławiem, Inowrocławiem a Kruszwicą oraz Tucholą a Koronowem.

Z uruchomienia połączeń na ostatniej trasie bardzo cieszyłyby się władze starostwa tucholskiego. - Sami przez moment zastanawialiśmy się nad poprowadzeniem tej linii, ale koszty przedsięwzięcia przerosłyby nasze możliwości - mówi Piotr Broszkiewicz, członek zarządu powiatu. - Ale możemy pomyśleć np. nad systemem dopłat do biletów dla dzieci dojeżdżających do szkół. Myślę, że społeczność byłaby zadowolona, kiedy na tej malowniczej trasie znów pojawiły się pociągi

Władze starostwa tucholskiego myślą również o uruchomieniu pociągów turystycznych z Terespola Pomorskiego do Pruszcza Bagienicy.

Urzędnicy w pociągach

Zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym samorządy w kraju mogą przejmować linie kolejowe o znaczeniu lokalnym od PKP za darmo, a wtedy ich utrzymanie i dopłacanie do kursowania pociągów, spocznie na barkach urzędów. Do tej pory jednak niewiele z samorządów z tego korzystało, choć w całym kraju nieczynnych jest aż 4 tys. km tras.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

Kłobuck znów z pociągami

http://miasta.gazeta.pl/c...71,4150177.html :

Kłobuck znów z pociągami
Tomasz Haładyj
2007-05-21, ostatnia aktualizacja 2007-05-21 18:18

Po półrocznej przerwie wracają pociągi na Magistralę Węglową. I to w większej liczbie niż przed likwidacją.
Korektę obowiązującego od grudnia rozkładu jazdy PKP wprowadzi 1 czerwca. Już dziś cieszyć się mogą nie tylko Poznaniacy, którzy zyskują ekspres do Berlina (2 godz. jazdy, podczas gdy z Poznania do Warszawy - 3 godz.), ale i mieszkańcy Kłobucka, Wręczycy czy Miedźna. Znów będą mogli łatwo dojechać na Górny Śląsk.

Odcinkiem "węglówki" od Herbów Nowych do Chorzewa Siemkowic będą jeździć aż trzy pociągi w każdą stronę, czyli oferta zostanie poprawiona względem obowiązującej w latach 2005 i 2006 (wówczas były dwie pary pociągów). Pasażerowie zyskają też możliwość bezpośredniego dojazdu do Zduńskiej Woli w woj. łódzkim, a nawet do Inowrocławia w woj. kujawsko-pomorskiem.

Zmiany na "węglówce" są efektem porozumienia Ministerstwa Transportu, PKP Przewozy Regionalne oraz Urzędów Marszałkowskich w Łodzi i Katowicach, które jeszcze pół roku temu nie chciały finansować pociągów jadących przez pogranicza województw. Ojcem tego sukcesu jest przede wszystkim Stanisław Kokot, wiceprzewodniczący kolejowej "Solidarności": organizował pikiety i konferencje prasowe, m.in. w Herbach Nowych. Interpelację poselską w sprawie likwidacji połączeń na "węglówce" złożyła też Halina Rozpondek z częstochowskiej Platformy Obywatelskiej.

Również 1 czerwca Częstochowa odzyska możliwość połączenia z Kępnem, bez konieczności podróży przez Opole lub Kluczbork. Na zamkniętą linię Wieluń Dąbrowa - Kępno wracają bowiem dwie pary połączeń, czyli tak jak w zeszłych latach. Tu również linia biegnie przez pogranicza województw, w dodatku trzech: łódzkiego, śląskiego i wielkopolskiego.

Nowe pociągi na „węglówce”

? Katowice 7.36 - Herby Nowe 9.14 - Chorzew Siemkowice 10.19 Inowrocław 13.47 ? Herby Stare 15.58 - Chorzew S. 17.12 ? Herby St. 20.46 - Chorzew S. 22.05 ? Chorzew S. 4.55 - Herby St. 6.28 ? Toruń 6.30 - Inowrocław 7.24 Zduńska Wola 10.09 - Chorzew S. 11.18 - Herby Nw. 12.41 - Katowice 14.49 ? Zduńska Wola 16.02 - Chorzew S. 17.19 - Herby St.
18.43.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Częstochowa

WIRTUALNA FALA

Cytat:
- za treść postów odpowiadają ich autorzy - jeśli ktoś czuje się poszkodowany - ma prawo dochodzić swoich praw - od tego są odpowiednie organy....


O czym niektórzy mogli się osobiście przekonać. Co prawda nie u nas, ale jednak.
Gazeta.pl:
Cytat:Wiceprezydent Inowrocławia wymusza haracze od firm, a kto nie zapłaci, to wynocha z miasta - tej treści informacje na forum internetowym zakończyły się śledztwem, po którym policja wkroczyła do domów anonimowych dotąd internautów i zarekwirowała im komputery.

Inowrocławska policja trzymała sprawę w najściślejszej tajemnicy, żeby nie spłoszyć internautów. Wszystko zaczęło się w styczniu, gdy na stronie inoonline.pl ukazała się seria komentarzy pod adresem wiceprezydenta Inowrocławia Jacka Olecha. - Właśnie podziękowałem za współpracę pewnej firmie transportowej, która notorycznie łamała przepisy. Ktoś wpadł w szał i zaczął mnie opluwać w sieci. Nie wytrzymałem - mówi Olech.

"Olech od rana jeździ po Inie samochodem. Zagląda do wszystkich firm i ściąga haracze. Po prostu bierze łapówy. Jak ktoś mu nie zapłaci, może się żegnać z miastem. Interesu już tu nie zrobi" - tej treści wpisy spowodowały, że wiceprezydent stwierdził, iż miarka się przebrała. - Uznałem, że w ten sposób zostałem poniżony i zniesławiony jako funkcjonariusz publiczny, co znacznie utrudnia mi pełnienie funkcji publicznej. W związku z tym wniosłem sprawę do prokuratury.

Prokuratura Rejonowa w Inowrocławiu zdecydowała wczoraj o przeszukaniu mieszkań dwóch mieszkańców Inowrocławia, podejrzewanych o wpisywanie się na forum. Zarekwirowano im komputery. Jedna z tych osób - jak udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie - jest powiązana z inowrocławskimi mediami. - Najściślejsza tajemnica była potrzebna po to, by nic dziwnego nie przytrafiło się wpisom zachowanym na twardych dyskach komputerów - mówi Zdzisław Fejt, szef Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu.

- Rekwirowanie komputerów w podobnych sprawach jest normalną praktyką, choć nieczęsto spotykaną. Bo podobnych przypadków w całej Polsce jest niewiele. A w województwie kujawsko-pomorskim będzie to pierwsza tego typu sprawa - mówi Zbigniew Urbański z biura prasowego Komendy Głównej Policji w Warszawie.

Nie wyklucza się w najbliższych dniach rewizji w domach innych osób. Sprawa prowadzona jest z paragrafu 212 kodeksu karnego. Jeśli znajdzie się w sądzie, może zakończyć się grzywną lub nawet dwuletnim pozbawieniem wolności. - Nie jestem mściwy, ale w tym konkretnym przypadku nie spuszczę z tonu. Nie chodzi mi o zemstę na kimkolwiek, chodzi wyłącznie o dobre imię urzędu, jaki piastuję - zapowiada Olech.

Wspólnoty Mieszkaniowe

Dwa problemy:
ulotki supermarketów
informacje naklejane na drzwi zewnętrzne

Pierwszy porusza materiał:
http://www.inowroclaw.inf...ja=news&id=6006
dodam, że w mieście widać wiele prób i sposobów na rozwiązanie sprawy. Są to różne konstrukcje typu 'samoróba' w postaci skrzyneczek wieszanych na zewnątrz klatki schodowej, do których wkładane są reklamówki. Ani to ładne, ani estetyczne, zważywszy na dużą różnorodność i poziom konstrukcyjny. Na pewno poprawiają wygodę wspólnot, zwiększają bezpieczeństwo i oszczędzają czas. Szukałem gotowych konstrukcji w sklepach zgorzeleckich i goerlitzkich i nie znalazłem, Może ktoś wie, gdzie kupić gotowca?

Naklejanie informacji o terminach odczytu liczników wody, gazu, energii elektrycznej oraz innych okazjonalnych, na drzwiach wejściowych.
Powoduje to zalepianie klejem drzwi i konieczność cyklicznego usuwania. Instytucje, które je wieszają ułatwiają sobie pracę, oszczędzają czas, kosztem właścicieli wspólnot. Typowa metoda 'najmniejszej linii oporu'. Na zwróconą uwagę reagują często agresją.
Sposobem, który być może zastosuję, jest wydzielenie miejsca a zewnątrz, na takie informacje. Jednego, może zawieszenie jakiejś tabliczki.

A może połączyć obie sprawy i znaleźć firmę, która potrafiłaby wyprodukować kilka wzorów estetycznych urządzeń łączących obie te funkcje?
Urząd Miasta jakoś dotąd /nic o tym nie wiem/ nie zauważył problemu, który mógłby zostać załatwiony kompleksowo /podobnie jak skrzynki poczty polskiej/, poprawiając w ten sposób estetykę miasta i wygodę jego mieszkańców.

Stadion

Dzis o 10.30 rano Urzad MIasta podpisal umowe na budowe stadionu z Alstalem z Inowroclawia. Klamka zapadla. Alstal wybudowal kilka hal sportowych oraz kilka basenow, stadionow jeszcze nie budowali. Wokol stadionu przewidziano ok. 500 wyznaczonych miejsc parkingowych.

Tablica upamiętniajaca izbickich Żydów

Znalazłem poniewczasie:

Inowrocław. Żydowskie macewy ciągle tkwią w chodnikach i ulicach

DARIUSZ NAWROCKI

Spacerując po Inowrocławiu często nie zdajemy sobie sprawy, że chodzimy po żydowskich płytach nagrobnych. Dariusz Mielcarek chce to zmienić. Niepokoi więc wszystkie urzędy.

- Nie chciałbym, żeby ktoś chodził po nagrobkach moich dziadków i pradziadków. To byłaby profanacja. Dlatego też domagam się, aby żydowskie macewy zostały wyciągnięte i zabezpieczone - mówi Dariusz Mielcarek, inowrocławianin, który od kilkunastu lat interesuje się tą tematyką.

Upokorzyć Żydów

Z jego informacji wynika, iż najwięcej, bo około 1200 macew znajduje się przed budynkiem III Liceum Ogólnokształcącego. Hitlerowcy po zajęciu Inowrocławia w 1939 roku w dzisiejszej siedzibie III LO utworzyli Urząd Rejencji Inowrocławskiej.

- Chcąc poniżyć inowrocławskich Żydów nakazali im wykonać płyty chodnikowe z macew przewiezionych z obu istniejących wówczas cmentarzy żydowskich. Płyty te umieścili przed siedzibą budynku, aby chodząc po nich, upokarzać Żydów - opowiada Mielcarek.

Płyty te są przed budynkiem do dziś. Wielu z nich nie trzeba obracać, by wyczytać napisy w języku hebrajskim. Fragmenty macew znalazł też na ulicy Błonie. Ustalił również, że wykonano z nich schody na przystanku PKS, kwietniki przy przystanku MPK na rogu ulic Narutowicza i Staszica, a także schody prowadzące z parkingu do bazyliki Imienia Najświętszej Marii Panny. Takich miejsc może być więcej.

Jesteśmy to winni

Pukał do niemal wszystkich urzędów w województwie. Wczoraj bydgoska delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Toruniu zorganizowała w Inowrocławiu spotkanie dotyczące tej problematyki. Wzięli w nim udział przedstawiciele różnych instytucji, m. in.: powiatu, miasta, Muzeum im. Jana Kasprowicza i Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.

- Uczestnicy spotkania zastanawiali się, w jaki sposób uszanować to dziedzictwo kultury żydowskiej, którego cząstki stanowią dziś między innymi fragmenty nawierzchni ulic i chodników - relacjonuje Monika Dąbrowska, rzecznik prasowy inowrocławskiego ratusza. Wkrótce ma powstać specjalna komisja, która dokona inwentaryzacji miejsc, w których macewy mogą się znajdować.

- Komisja ta spotka się na początku czerwca. Po rozpoznaniu terenu i wielkości pozostawionych zasobów kulturowych żydowskich podejmowane będą dalej stosowne działania - dodaje pani rzecznik.

Dariusz Mielcarek znajdzie się w tej komisji. Ma nadzieję, że kiedyś na cmentarzu komunalnym powstanie ściana lapidarium, w którą zostaną wmurowane inowrocławskie macewy.

Stadion Stali

Cytat:Niestety po raz kolejny przeciąga się sprawa rozbudowy stadionu Stali Rzeszów. Początkiem maja miasto Rzeszów ogłosiło przetarg na budowę wschodniej trybuny wraz z zadaszeniem. Niestety uchybienia urzędników doprowadzają do wydłużenia się wyłonienia zwycięzcy przetargu.

Przetarg ogłoszony ponad dwa miesiące temu miał zostać zakończony 6 czerwca 2009 roku. W jego wyniku miasto miało wybrać dziesięciu najlepszych wykonawców, którzy byliby dopuszczeni do drugiego etapu przetargu. Niestety nie obyło się bez protestów.

Do Urzędu Miasta wpłynęły dwa pisma firm zainteresowanych budową trybuny stadionu miejskiego. Protesty dotyczące przetargu skierował Mostostal Warszawa oraz Alstal z Inowrocławia. Zdaniem przedstawicieli tego pierwszego przedsiębiorstwa w ogłoszeniu o przetargu ograniczonym na wybór wykonawcy robót przy trybunie wschodniej, naruszono zasady uczciwej konkurencji, zgłoszono wniosek o wykreślenie niektórych punktów dotyczących warunków stawianym oferentom oraz przesunięcie terminu do składania wniosków o dopuszczenie do udziału w przetargu. Protest firmy został przez miasto oddalony.

Natomiast firma Alstal także w swoim piśmie zgłosiła uwagi dotyczące formuły przetargu którymi są: utrudnienie uczciwej konkurencji i powodowanie nierównego traktowania wykonawców. Zdaniem przedstawicieli tej firmy w ogłoszeniu liczba wykonawców, którzy zostaną zaproszeni do składania ofert nie zapewnia uczciwej konkurencji. Firma Alstal była wykonawcą stadionu miejskiego w Toruniu, który był budowany od podstaw a jego otwarcie miało miejsce w maju tego roku. Kwestią sporną było traktowanie wykonawców budujących lub modernizujących trybuny na 5 tys. miejsc i wykonawców budujący np. cały stadion od podstaw na równi ze sobą.

Protest został przez miasto w całości uwzględniony a treść ogłoszenia przetargu zmieniona. Jego formułę możemy przeczytać w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Rzeszowa. Nowy termin składania ofert mija 6 lipca tego roku.

Źródło: Artykuł napisany na podstawie informacji zawartych w BIP.

http://www.pilka.stal.rzeszow.pl/
Jak zwykle, kolejny miesiac itp. itd.
ps. bo inaczej tego zdzierżyc sie nie da...

Powstanie Kościuszkowskie na Pałukach

Zryw powstańczy Pałuczan
W trzeciej dekadzie sierpnia 1794 wybuchło powstanie kościuszkowskie w pozostającej pod zaborem pruskim Wielkopolsce. Wielkopolanie spontanicznie zaczęli organizować się w małe oddziały powstańcze. 22 sierpnia oswobodzone zostało od pruskiej władzy Gniezno. Stąd, dawnej stolicy województwa, do którego w latach 1768-1772 należały Pałuki, wysyłane były w teren zawiadomienia i odezwy o wybuchu powstania. Od parafii do parafii krążyły uniwersały zawiadamiające o obowiązku dostarczania rekruta i broni. W ten sposób z Wągrowca i okolicy ponad 100 uzbrojonych w piki i kosy chłopów zasiliło obóz powstańczy w Gnieźnie.
W większych miejscowościach Pałuk: Kcyni, Gołańczy, Żninie, Szubinie, Barcinie, Gąsawie, Łabiszynie powstańcy zrywali czarne orły pruskie, a dotychczasowe urzędy zastępowano polskimi. Na przykład 26 sierpnia oddział powstańców tak uczynił w Żninie, konfiskując dodatkowo miejscową kasę i wydając odezwę, w której wzywał właścicieli dóbr, aby wraz ze swoimi poddanymi przybyli do uwolnionego Gniezna zabierając ze sobą broń i żywność. W Kcyni - byłej stolicy powiatu - powstała Komisja Porządkowa, w skład której weszli: Michał Baranowski, Franciszek Palewski, Ksawery Wiesiołowski i hrabia Fryderyk Skórzewski. Z Szubina do Komisji Porządkowej na województwo poznańskie należał ówczesny właściciel miasta Stanisław Mycielski. Ideę powstańczą na Pałukach szerzyło zdecydowanie sprzyjające mu niższe duchowieństwo. Przed końcem sierpnia była wolna cała południowa część obwodu nadnoteckiego, w skład którego wchodziły Pałuki.
insurect.jpg
Na terenie tym szczególnie odznaczył się pochodzący z Kcyni Ignacy Krupecki, który zorganizował ruch powstańczy na szeroką skalę. Jego oddział działał przede wszystkim w okolicach Kcyni, Gołańczy i Szubina. Krupecki dotarł także do Żnina, gdzie powołał nowy magistrat. Powstańcy opanowali nawet Inowrocław i ruszyli w kierunku Bydgoszczy, lecz 14 września zostali pod Rynarzewem pobici przez płk. Szekelego - Węgra w służbie pruskiej i zmuszeni wycofać się w okolice Szubina i Kcyni. Jednak 22 września pałuccy powstańcy kościuszkowscy pod wspólnym dowództwem Krupeckiego, Niemojewskiego oraz Lipskiego starli się ponownie, ale już pod Kcynią z korpusem Szekelego, odnosząc zwycięstwo. Wspomagający Szekelego oddział pruski płk Hinrichsa został zmuszony do wycofania się pod Szubin. Z kolei poczynania oddziałów powstańczych w Wielkopolsce i na Pałukach zmusiły króla pruskiego do wycofania swych oddziałów spod Warszawy.

Noteć Inowrocław

Koszykówka w Inworocławiu. Co złego dzieje się w klubie? Dlaczego Noteć przegrywa mecz za meczem? Czy dofinansowanie przez Urząd Miasta miało sens?

Podam kilka statystyk (niestety nie wiadomo jest mi źródło ich pochodzenia):

Liczba zawodników która przewineła się przez Noteć : 39 (1)
Średnia wieku drużyny : 21 lat (1)
Najstarszy zawodnik: Damian "Massey" Laskowski 25 lat
Najmłodszy zawodnik : Marcin Majer 17 lat (2)
Ilość juniorów zgłoszona do rozgrywek: 5 (1)
Ilość zwycięstw w tym sezonie: 0 (1)
Ilość porażek w tym sezonie : 10 , a w tym : średnia porażka 29.6 pkt. (1)
ilość pkt. straconych: 921(1)
Procent za 3 pkt. : 24,6% w tym 14% 1szego rozgrywającego (14)
Procent za 2 pkt. : 46,2 % (14)
Procent za 1 pkt. : 60,6 % (14)
Średnia zbiórek : 27 (13)
Średnia asyst : 9.1 (14)
Średnia punktów : 62.7 (14) (łatwo policzyć śr. straconych 62.7 + 29.6 = 92.3) (1)
Średnia strat : 16.7
Porażek poniżej 30 pkt. : dwie Śląsk - 18, Polpak - 17.
Evolution: 50.3 (strata to pierwszego: 53)
Ciekawostka: 3 miejsce w średniej przechwytów.
Ps. Na przyszłym meczu przewiduje niewięcej niż 700 kibiców.
Ciekawostka : Mamy najdroższe bilety w lidze
Ciekawostka : Mamy najbardziej skomplikowany system biletowania
Ciekawostka : Procentowo jesteśmy na 2 miejscu w rozdawaniu biletów za darmo
Ciekawostka : Mamy najwięcej spraw w sądzie
Ciekawostka : Jako jedyni mamy niesprawny komputer dla statystyków, warto podkreślić że dla nowego systemu biletowego "skołowano" 3?
Ciekawostka : Nie mamy sponsora tytularnego oraz jako jedyni sponsora strategicznego.
Ciekawostka : Sezon zmian na trenerskich stołkach w 10 spotkaniach 3 zmienionych trenerów, warto zauważyć Baran(Noteć)-7/7 porażek Baran(AZS)- 3/3 zwycięstwa
Ciekawostka : Z rozegranych 10 meczów tj. 40 kwart, wygraliśmy 3.

---

Zwróćcie szczególnie uwagę na ciekawostki. Dlaczego tyle biletów zostaje rozdanych za darmo? Dlaczego mamy najdroższe bilety skoro drużyna tak słabo gra?

pzdr.
ak

Czwarty Bydgoski Freestyle Battle



Redakcja serwisu Bydgoski Rap www.bydgoskirap.pl zaprasza 20.02.2009 (piątek) do Klubu Yakiza na Czwarty Bydgoski Freestyle Battle. BFB IV to już czwarta edycja imprezy, podczas której mistrzowie stylu wolnego z całej Polski stają do kontestu o tytuł Mistrza Bydgoszczy w stylu wolnym. Koncertowo na BFB IV wystąpią Ten Typ Mes, Cisza i Spokój oraz Raca/Stona/Dj Ike. W Jury battle zasiądą Duże P, Rufin MC, Filip Rudanacja. Freestylowo Imprezę poprowadzi Makadi a za gramofonami staną Dj Paulo oraz Dj Ike. Pula nagród wyniesie 3000 pln. Mimo tak znakomitych gości jako organizatorzy chcemy, aby BFB pozostało cały czas wydarzeniem andergrandowym, niezależnym i niekomercyjnym, i taki też pozostanie charakter i klimat tej imprezy.

Aby wziąć udział w bitwie należy w terminie do 10 lutego 2009 przesłać dane (imie i nazwisko, pseudo, miasto, kontakt tel) na adres http://www.bfb4.bydgoskirap.pl

Miejscówa: Klub Yakiza
Termin: 20.02.2009 piątek
Start: eliminacje 17.00 battle 21.00
Wjazd: 10 pln przedsprzedaż, 15 pln w dniu imprezy, 5 pln dla uczestników bitwy którzy nie przejdą eliminacji.
Bilety do nabycia: Klub Yakiza Podolska 15, Skateshop Front ul Dworcowa
Organizator: ByDGoski Rap – bydgoskirap.pl
Wsparcie: Wydział Kultury Urzędu Miasta Bydgoszczy, Młodzieżowy Dom Kultury NR 4, Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy

Honorowy Patronat Prezydenta Miasta Bydgoszczy Konstantego Dombrowicza.

Do tej pory do BFB IV swój udział zgłosili:

1. Skolman
2. Miły (Kcynia)
3. Gronoś (Inowrocław)
4. Krissu (Inowrocław)
5. Levson (Inowrocław)
6. Theodor (Warszawa)
7. Sfinks
8. Flint (Warszawa)
9. Krzesmen (Pakość)
10. Kostek
11. Korek
12. Wilku (Inowrocław)
13. MC MIKE
14. Filip (Pakość)
15. FaH (Bydgoszcz)
16. Hanter (Bydgoszcz)
17. Mc Glut (Białe Błota)
18. Mełcin (Bydgoszcz)
19. Be (Toruń)
20. Kolas (Toruń)
21. Konik (Toruń)
22. Kaemer (Włocławek)
23. Prussak
24. Globus
25. Kosa(Bydgoszcz)
26. Tołt (Skarżysko- Kamienna)

wybory samorzadowe

<!--
crustian napisal/a:

"to sie dorobilismy forum alternatywnego i teraz sam nie wiem co tu nabazgrac w samym hohen przestuj w działaniach i owsiakowo-wakacyjna kontenstacja .cóż jakie miasto tacy akytwiści.farben przyjezdza na koncert bo pan prezydent sobie kampanie wyborcza robi wsród młodziezy to wymyslił alternatywe inowrocławska która dowodzi dwoch dupków z jego partii o dosc mocno prawicowych zapatrywaniach na swiat.boli ze farben jako dobra kapela w polityczna kiełbase wyborcza dla młodych sie dala przerobic,ale nic to mnie to juz nc nie dziwi".
-->

<!--
P@tronikus napisal/a:

"Farbeni już starzy są (9 września jest koncert z okazji ich 20 - lecia), może poprostu schowali ideały do kieszeni i przeżucili się na zarabianie na swą emeryture. Swoją drogą sprytne posunięcie polityków, żeby zdobyć młodych wyborców pokazali się od strony prospołecznej, zapraszając kultowy zespół "młodych gniewnych".
-->

Odpowiem zbiorowo..., ze nie bardzo wiem co o tym myslec, bo nie znam sytuacji w Inowroclawiu, a plakat o imprezie znalazlem spacerujac po Bydgoszczy. Z jednej strony nie jestem przeciwnikiem samorzadow i regionalizmu, ale z drugiej strony polityka czasem mnie meczy - chodzi mi o ta spektakularna polityke, z radia i tv. Poza tym, np. odpowiada mi zdobywanie urzedow przez aktywistow srodowiska wolnosciowego - maly przyczynek do forsowania alternatywnych projektow i tworzenia spoleczenstwa opartego na wolnosciowych platformach.
Sadze, ze nie ma sensu, abym wypowiadal sie o sytuacji w Inowroclawiu, bo jej po prostu nie znam; a Farben Lehre widzialem ostatnio na Panky Reggae Party - trzymaja sie dobrze, mimo wieku. Polowy kawalkow i tak juz nie pamietalem, co najwyzej pojedyncze zwrotki... ale mlodziez punkowa byla, wiec Oni spiewali, a ja piwo pilem.
Co do "prawicowosci"... widzieliscie na jakim portalu lezy reklama klubu Estrada, ktory i na tym forum jest zaprezentowany (bodajze w subforum dotyczacym klubow...)? Na conservative-punk. W sumie, to nie powinno nikogo dziwic, ze wsrod punkowej mlodziezy sa rozne opcje polityczne - te prawicowe rowniez. Nie, nie popieram prawicy jako calosci, ale nie oznacza to, ze nie moge z takimi ludzmi rozmawiac (w koncu toleruje P@tronikusa z jego "zdrowym egoizmem"... hehehehe ). Prawicowych pogladow tez nie przejawiam, procz moze konserwatywnych wstawek czasem.

Program na EDBS 2008

Cytat:
Ratusz funduje rower i darmowe bilety MZK

Z jakiej okazji? Europejskiego Dnia bez Samochodu. Aby wygrać rower lub bilet 10-przejazdowy na tramwaj lub autobus, trzeba we wtorek odpowiedzieć na konkursowe pytania Urzędu Miasta.
Okazją do obdarowania bydgoszczan jest Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu oraz Europejski Dzień bez Samochodu. Do wygrania jest 20 normalnych biletów 10-przejazdowych komunikacji miejskiej oraz rower, który rozlosowany zostanie wśród uczestników konkursu podczas niedzielnej imprezy na Starym Rynku. W jaki sposób można wygrać? Trzeba dodzwonić się jak najszybciej dziś między godz. 9 i 15.30 pod nr 052 585 86 97 i odpowiedzieć na trzy pytania: 1. Pod jakim hasłem przebiega tegoroczna edycja kampanii Europejskiego Dnia bez Samochodu oraz Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu (A. "Zmiany klimatu"; B. "Czyste powietrze dla wszystkich"; C. "Rowerem przez życie"); 2. Czym można dojechać na Czyżkówko (A. tramwajem nr 2; B. tramwajem nr 1; C. autobusem nr 51); 3. Aglomeracyjny bilet "BIT-CITY" uprawnia do korzystania z komunikacji miejskiej w Bydgoszczy oraz: A. w Toruniu; B. Włocławku; C. Inowrocławiu.

Główne części obchodów zaplanowano na niedzielę. Na Starym Rynku i okolicach będzie okazja m.in. bezpłatnie oznakować rower, pooglądać występy artystyczne i pokazy fitness, pobawić się w miniparku rozrywki, czy za darmo przejechać się rikszami. Odbędzie się także rajd rowerowy, a za okazaniem aktualnego dowodu rejestracyjnego bezpłatnie będzie można przejechać się komunikacją miejską, tramwajem wodnym i specjalnie uruchomionym tramwajem historycznym.

W obchody włącza się także PKP. Między 10 i 14 będzie można obejrzeć wystawę taboru kolejowego, zwiedzić Laboratorium Prowadzenia Ruchu Pociągów i zwiedzić Izbę Tradycji. Dodatkowo przez cały czas trwania Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu zaplanowano ,,drzwi otwarte" w zajezdniach MZK i kontrole pojazdów pod kątem zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego.

W związku z akcją pojawią się także utrudnienia komunikacyjne. W niedzielę między 8 i 22 zamknięte dla ruchu będą Grodzka i Mostowa, a między 15 i 22 - Jana Kazimierza i dojazd do Starego Rynku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
liink: http://miasta.gazeta.pl/b...bilety_MZK.html

Udział i wyniki w zawodach WM SZS i WM LZS

Ze strony UM w Toruniu
15 i 16 listopada 2008 r. odbędzie się V Toruński Międzynarodowy Turniej Pracowników Samorządowych w Halowej Piłce Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta Torunia.

Pomysłodawcą i organizatorem zawodów jest Wydział Sportu i Rekreacji Urzędu Miasta Torunia. Mecze rozgrywane będą w hali sportowej Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego i VIII LO. Wzorem lat ubiegłych do udziału w rozgrywkach zaproszone zostały drużyny zagraniczne oraz krajowe. W turnieju weźmie udział 15 zespołów reprezentujących: Ćadcę (Słowacja), Łuck (Ukraina), Lejdę (Holandia), Kaliningrad (Rosja), Starostwo Powiatowe w Toruniu, Golub-Dobrzyń, Nakło nad Notecią, Włocławek, Urząd Marszałkowski w Toruniu, Olsztyn, Starostwo Powiatowe w Inowrocławiu, Biskupiec, Lipno, Straż Pożarną w Toruniu oraz Urząd Miasta Torunia. Toruński turniej na stałe wpisał się do kalendarza piłkarskich rozgrywek samorządowców w całym kraju. Wszystkim uczestnikom życzymy powodzenia!

Dziękujemy - Nasi Samorządowcy zajęli II miejsce, wygrywając wszystkie mecze, oprócz finału, gdzie ulegli ekipie z Kaliningradu. Gratulacje, szczegóły wkrótce.
Za tydzień jedziemy do Ełku na podobny turniej z udziałem następujących drużyn:

Kancelaria Sejmu, Kancelaria Senatu, Urząd Marszałkowski w Toruniu, Urząd Marszałkowski w Olsztynie, Gmina Stoczek Łukowski, Urząd Gminy Grajewo, Urząd Gminy w Iłowie Osadzie, Urząd Miasta i Gminy w Biskupcu,Gmina Prostki, Powiat Ełcki , Gmina Ełk, Gmina Dywity, Gmina Purda, Gmina Dźwierzuty , Gmina Dąbrówno.

Organizatorem zawodów jest: Gminne Zrzeszenie LZS w Ełku przy współudziale: Ministerstwa Sportu i Turystyki, Warmińsko - Mazurskiego Zrzeszenia LZS, Urzędu Gminy w Ełku , Starostwa Powiatowego w Ełku, Centrum Kultury i Sportu Gminy Ełk z/s w Stradunach.

A co Ty czynisz, by z unijnych szans lepiej korzystać ?

Do Grudziądzan którzy zdecydowali się nie brać udziału w wyborach do Euro Parlamentu.
Tylko 20 proc. wyborców Euro Parlamentu zamierza udać się w niedzielę do urn.

Idź zagłosuj i wygraj plac zabaw dla Grudziądza

Zawsze wyrażaliśmy nasze niezadowolenie, że Grudziądz bez szans, bez rozwoju…
W ostatnich latach z europejskich funduszy otrzymaliśmy dla Grudziądza:
64.623.014,38 zł Budowa Trasy Średnicowej
24.360.695,16 zł Budowa drogi zbiorczej -Droga Łąkowa
50.380,14 zł Zakup sprzętu komputerowego i wyposażenia biurowego

Otrzymaliśmy min. również na Projekty spółek komunalnych oraz innych instytucji

[/indent]Rewitalizacja Grudziądza przywrócenie dawnej świetności oraz zapewnienie rozwoju określonego obszaru: dawnych dzielnic

miejskich, terenów poprzemysłowych i powojskowych oraz tzw. "blokowisk".

"Oczyszczanię ścieków w Grudziądzu" Projekt ten przyczyniał się do zmniejszania różnic gospodarczych i społecznych pomiędzy

obywatelami Unii Europejskiej.

Powiatowy Urząd Pracy w Grudziądzu korzysta ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Środki te przeznaczane są na

aktywizację zawodową osób bezrobotnych.

A co Ty czynisz, by z unijnych szans lepiej korzystać ?

Grudziądz o tę niecodzienną nagrodę rywalizuje z Inowrocławiem i Włocławkiem - ogródek jordanowski wygra to miasto, w którym frekwencja wyborcza będzie najwyższa.

- największym udziałem, wykorzystajmy szansę najlepszej bezpłatnej reklamy naszego miasta.

- Nie odpowiadają Ci kandydaci? Oddaj listę bez skreśleń

Idź zagłosuj, rozmawiaj z bliskimi i przekonaj jak największą liczbę do udziału w głosowaniu, prześlij SMS do przyjaciół o treści:

A co Ty czynisz by z unijnych szans lepiej korzystać ?
Idź zagłosuj i wygraj plac zabaw dla Grudziądza

I Gnieźnieńska Noc Teatrów Ulicznych!

Cytat:- Z przyjemnością możemy poinformować o powstaniu nowej inicjatywy kulturalnej. Urząd Miejski w Gnieźnie razem z Konfraternią Teatralną oraz Miejskim Ośrodkiem Kultury organizuje w sobotę, 13 czerwca I Gnieźnieńską Noc Teatrów Ulicznych – mówi Piotr Wiśniewski, dyrektor Miejskiego Centrum Innowacji i Promocji w Gnieźnie. Znamy już też uczestników tej imprezy.

Ideą imprezy jest organizacja spektakli teatralnych w przestrzeni miejskiej, czyli z wykorzystaniem wyjątkowych walorów przestrzennych naszego miasta.
Tegoroczna, pierwsza Gnieźnieńska Noc Teatrów Ulicznych zapowiada się niezwykle ciekawie. Na zaproszenie organizatorów - Urzędu Miejskiego w Gnieźnie i Konfraterni Teatralnej - do Pierwszej Stolicy Polski przyjadą z występem takie teatry jak: Teatr IMMORTAL z Pakości, Teatr Młodzieży Aktywnej z Inowrocławia, Teatr FJETER z Poznania. Doborowe towarzystwo uzupełni reprezentacja gnieźnieńskiej sceny: Zjednoczone Siły Teatralne, Teatr Ośla Ławka oraz Grupa Widowisk Historycznych COMES. Swój akces zapowiedział także nowopowstały Klub Przyjaciół Bańki Mydlanej.
Wkrótce przedstawimy sylwetki wszystkich wykonawców, którzy 13 czerwca teatralnie zawładną Starówką naszego miasta. Pierwszy spektakl rozpocznie się w sobotę o godz. 21.00, a ostatni zakończy krótko po północy. Wstęp wolny, a moc teatralnych wrażeń zapewniona.
Pierwsza edycja rozegra się w scenerii Rynku, Doliny Pojednania, dziedzińca Muzeum Archidiecezjalnego oraz ulicy Tumskiej. Przedstawienia będą następowały kolejno po sobie, a widzów prowadziła będzie postać Arlekina.
Zapraszamy serdecznie już dziś!


http://www.informacjeloka..._id=5&topicid=9 Chociaż nie jestem współorganizatorem ani bezpośrednim uczestnikiem tego przedsięwzięcia, to zapraszam do udziału w nim. Czasem narzekamy, że w gnieźnieńskiej kulturze niewiele się dzieje, więc tym bardziej wykorzystujmy te szanse, jakie niekiedy stwarzają nam lokalne instytucje w porozumieniu z ludźmi współtworzącymi tę gnieźnieńską kulturę, na prawdziwą, jak mniemam, ucztę duchową.

Ciekawe kiedy w Kołobrzegu? :)

Wklejam ten artykuł, bo jak zaczynałem czytać to forum, to długo się zastanawiałem kiedy miarka zostanie przebrana i dlaczego HB takiej akcji jeszcze nie zrobił. Widać mamy bardzo pobłażliwego prezydenta.

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3211316.html

"Wiceprezydent Inowrocławia wymusza haracze od firm, a kto nie zapłaci, to wynocha z miasta - tej treści informacje na forum internetowym zakończyły się śledztwem, po którym policja wkroczyła do domów anonimowych dotąd internautów i zarekwirowała im komputery.

Inowrocławska policja trzymała sprawę w najściślejszej tajemnicy, żeby nie spłoszyć internautów. Wszystko zaczęło się w styczniu, gdy na stronie inoonline.pl ukazała się seria komentarzy pod adresem wiceprezydenta Inowrocławia Jacka Olecha. - Właśnie podziękowałem za współpracę pewnej firmie transportowej, która notorycznie łamała przepisy. Ktoś wpadł w szał i zaczął mnie opluwać w sieci. Nie wytrzymałem - mówi Olech.

"Olech od rana jeździ po Inie samochodem. Zagląda do wszystkich firm i ściąga haracze. Po prostu bierze łapówy. Jak ktoś mu nie zapłaci, może się żegnać z miastem. Interesu już tu nie zrobi" - tej treści wpisy spowodowały, że wiceprezydent stwierdził, iż miarka się przebrała. - Uznałem, że w ten sposób zostałem poniżony i zniesławiony jako funkcjonariusz publiczny, co znacznie utrudnia mi pełnienie funkcji publicznej. W związku z tym wniosłem sprawę do prokuratury.

Prokuratura Rejonowa w Inowrocławiu zdecydowała wczoraj o przeszukaniu mieszkań dwóch mieszkańców Inowrocławia, podejrzewanych o wpisywanie się na forum. Zarekwirowano im komputery. Jedna z tych osób - jak udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie - jest powiązana z inowrocławskimi mediami. - Najściślejsza tajemnica była potrzebna po to, by nic dziwnego nie przytrafiło się wpisom zachowanym na twardych dyskach komputerów - mówi Zdzisław Fejt, szef Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu.

- Rekwirowanie komputerów w podobnych sprawach jest normalną praktyką, choć nieczęsto spotykaną. Bo podobnych przypadków w całej Polsce jest niewiele. A w województwie kujawsko-pomorskim będzie to pierwsza tego typu sprawa - mówi Zbigniew Urbański z biura prasowego Komendy Głównej Policji w Warszawie.

Nie wyklucza się w najbliższych dniach rewizji w domach innych osób. Sprawa prowadzona jest z paragrafu 212 kodeksu karnego. Jeśli znajdzie się w sądzie, może zakończyć się grzywną lub nawet dwuletnim pozbawieniem wolności. - Nie jestem mściwy, ale w tym konkretnym przypadku nie spuszczę z tonu. Nie chodzi mi o zemstę na kimkolwiek, chodzi wyłącznie o dobre imię urzędu, jaki piastuję - zapowiada Olech. "

Autobus wiozący młodzież zderzył się z TIR-em


Autokar z dziećmi na ciężarówce

Waldemar Piórkowski, Środa, 19 Października 2005

Osiem osób, w tym trójka uczniów, ucierpiała we wczorajszym zderzeniu szkolnego autobusu z ciężarówką. Doszło do niego w Obrowie, niedaleko Torunia.

Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.

W mercedesie jechała na wycieczkę do Torunia grupa ponad 40 uczniów z Warszawy. Z naszych informacji wynika, że w południe kierowca autobusu próbował zjechać do rowu, kiedy zobaczył, że na jego pas, zza innego TIR-a stojącego na czerwonym świetle wyjeżdża nagle ciężarowa scania. Jej kierowca wykonał tak niebezpieczny manewr, ponieważ nie zauważył, z nieznanych jeszcze dokładnie przyczyn, znajdującej się przed nim ciężarówki i nie chciał uderzyć w tył tego pojazdu. Autobus i TIR zderzyły się prawie czołowo na poboczu szosy. na szczęście oba już hamowały. Nie wszyscy mogli jednak bez przeszkód wyjść z autobusu.

- Przez kilkanaście minut strażacy musieli ciąć pogięte blachy tego pojazdu - opowiada Paweł Frątczak, rzecznik prasowy kujawsko-pomorskich strażaków.

Najbardziej ucierpiał kierowca szkolnego autobusu, który trafił do lecznicy z licznymi złamaniami. Trzech uczniów przewieziono do toruńskiego Szpitala Dziecięcego na obserwację. Pozostali do czasu przyjazdu nowego autobusu schronili się w Urzędzie Gminy w Obrowie. Do Torunia już jednak nie dojechali. Z powodu wypadku nie mieli już ochoty na zwiedzanie miasta i wrócili do stolicy. Okoliczności wypadku bada policja. Do wyjaśnienia przebiegu zdarzeń powołany zostanie również biegły.

Przez kilkadziesiąt minut ruch na tej trasie był zablokowany. Do wyciągnięcia z rowu ciężarówki z cegłami i autobusu trzeba było sprowadzić ciężkie dźwigi.

Prawie rok temu w Suchatówce na trasie z Torunia do Inowrocławia doszło do podobnego zdarzenia. Wtedy ciężarówka zderzyła się z wypełnionym pasażerami autobusem PKS-u. Ranne zostały 23 osoby. Przez kilkanaście dni przebywały w szpitalu.
tekst + foto

Marginalizacja "Magistrali Podsudeckiej" tab 235

Witam!

Cóż doczekaliśmy się! Nastąpiła totalna marginalizacja lini Katowice-Legnica na
odcinku Kędzierzyn - Legnica. Nowy rozkład przynosi nam ostateczną likwidację
nie tylko ruchu pośpiesznego - likwidacja Śnieżki i sezonowego "Lublina", ale
także pociągów o sensownych relacjach. Co więcej na odcinku Kedzierzyn - Nysa
pozostało tylko 6 par pociągów (3 w E), a na odcinku Nysa -  Legnica tylko po 3
(z pewnymi zawiłościami co do kursowania w D i C, dodatkowo po jednej parze w
F). Jakby tego było mało to jeszcze proponowany rozkład jazdy dzieli tę linię w
zasadzie na kilka części, bowiem praktycznie niesposób dojechać koleją z Nysy
do Jaworzyny, a co dopiero do Legnicy!!!

Tak na marginesie kiedy w 2000 roku na Uniwersytecie Wrocławskim pisałem
licencjat pt : "Zmiany w częstotliwości połączeń pasażerskich na szlakach
Dolnośląskiej DOKP w latach 1990 - 2000" miałem sporo czasu aby dogłębnie
zanalizować hierarchię ważności lini kolejowych na Dolnym Śląsku i w Polsce w
oparciu o liczbę kursujących pocągów. Cóż, jeszcze w 2002 roku wszystko
wyglądało w miarę czytelnie, na liniach łączących niewielkie ośrodki miejskie i
wsie, często o charakterze bocznicowym, np Lubawka, Lwówek Śl, kursuje 3-5 par
pociągów. na lini 137 (tab 235) kursuje zależnie od odcinka kursuje 6-11 par
pociągów (SRJP 2002). Jaka jest sytuacja dziś? mianowicie taka, że 219 km linii
miedzy Kędzierzynem a Legnicą łączy 15 miast, z czego 8 powiatowych jeździ
mniej pociągów niż np między Inowrocławiem a Żninem! Nie mam pretensji o w
miarę dobre rozwiązania na przytoczonym odcinku, ale takie podejście ewidentnie
świadczy stosunku kolei do tego regionu, a w obliczu zmian w polityce
transportowej państwa, jest to odbicie stosunku Urz Marszałkowskiego do
lokalnych społeczności Przedgórza Sudeckiego. Generalnie można sobie zadać
pytanie po co jeżdżą pociągi na odcinku Kamieniec - Legnica, a co powiedzieć o
jeszcze bardziej skrajnym przypadku  Zielona G - Żary??? Jeśli PKP PR zasłania
się rynkowymi mechanizmami, jeśli Urząd Marszałkowski ma na względzie koszty
uruchamianych pociągów, to po co to jeździ?

Tomasz WasilukWitam!

Cóż doczekaliśmy się! Nastąpiła totalna marginalizacja lini Katowice-Legnica na
odcinku Kędzierzyn - Legnica. Nowy rozkład przynosi nam ostateczną likwidację
nie tylko ruchu pośpiesznego - likwidacja Śnieżki i sezonowego "Lublina", ale
także pociągów o sensownych relacjach. Co więcej na odcinku Kedzierzyn - Nysa
pozostało tylko 6 par pociągów (3 w E), a na odcinku Nysa -  Legnica tylko po 3
(z pewnymi zawiłościami co do kursowania w D i C, dodatkowo po jednej parze w
F). Jakby tego było mało to jeszcze proponowany rozkład jazdy dzieli tę linię w
zasadzie na kilka części, bowiem praktycznie niesposób dojechać koleją z Nysy
do Jaworzyny, a co dopiero do Legnicy!!!

Tak na marginesie kiedy w 2000 roku na Uniwersytecie Wrocławskim pisałem
licencjat pt : "Zmiany w częstotliwości połączeń pasażerskich na szlakach
Dolnośląskiej DOKP w latach 1990 - 2000" miałem sporo czasu aby dogłębnie
zanalizować hierarchię ważności lini kolejowych na Dolnym Śląsku i w Polsce w
oparciu o liczbę kursujących pocągów. Cóż, jeszcze w 2002 roku wszystko
wyglądało w miarę czytelnie, na liniach łączących niewielkie ośrodki miejskie i
wsie, często o charakterze bocznicowym, np Lubawka, Lwówek Śl, kursuje 3-5 par
pociągów. na lini 137 (tab 235) kursuje zależnie od odcinka kursuje 6-11 par
pociągów (SRJP 2002). Jaka jest sytuacja dziś? mianowicie taka, że 219 km linii
miedzy Kędzierzynem a Legnicą łączy 15 miast, z czego 8 powiatowych jeździ
mniej pociągów niż np między Inowrocławiem a Żninem! Nie mam pretensji o w
miarę dobre rozwiązania na przytoczonym odcinku, ale takie podejście ewidentnie
świadczy stosunku kolei do tego regionu, a w obliczu zmian w polityce
transportowej państwa, jest to odbicie stosunku Urz Marszałkowskiego do
lokalnych społeczności Przedgórza Sudeckiego. Generalnie można sobie zadać
pytanie po co jeżdżą pociągi na odcinku Kamieniec - Legnica, a co powiedzieć o
jeszcze bardziej skrajnym przypadku  Zielona G - Żary??? Jeśli PKP PR zasłania
się rynkowymi mechanizmami, jeśli Urząd Marszałkowski ma na względzie koszty
uruchamianych pociągów, to po co to jeździ?

Tomasz Wasiluk

"Samorządy przejmują od PKP nierentowne linie kolejowe"

"Gazeta Wyborcza", dodatek lokalny Poznań:

Samorządy przejmują od PKP nierentowne linie kolejowe

 Jacek Łuczak 26-02-2006 , ostatnia aktualizacja 26-02-2006 16:54

Konkurencyjna do istniejącej linia kolejowa z Wągrowca do Poznania? To
możliwe. Samorządy powoli przejmują od kolejarzy linie, które nie przynoszą
zysków. Na części zostanie utrzymany ruch towarowy i pasażerski, a niektóre
zastąpią np. ścieżki rowerowe.
Pomysłem, który zmieni życie mieszkańców Wągrowca, jest utworzenie nowego
połączenia tego miasta z Poznaniem - nie przez Skoki (jak dotąd), a przez
Rogoźno. Do stolicy Wielkopolski jechałoby się wówczas godzinę, a nie jak
dotychczas półtorej godziny. Pociąg mógłby jechać z prędkością 90 km/h. -
Trasa byłaby wówczas konkurencyjna dla ruchu samochodowego - zapewnia Michał
Piechocki, wicestarosta wągrowiecki. Na trasie do Rogoźna "Ekspres
Wągrowiecki" zatrzymywałby się w każdej wiosce, a potem na drodze do Poznania
już tylko w Obornikach. Na dodatek wjeżdżałby do Poznania od strony północno-
zachodniej, gdzie wjazd jest łatwiejszy i mniej obciążony. Władze starostwa
chcą też zrobić trzy przystanki w samym Wągrowcu: Wągrowiec Wschód, Wągrowiec
Główny i Wągrowiec Osiedle Kolejowe. Dzięki temu mieszkańcy nie musieliby
dojeżdżać na pociąg komunikacją miejską, a jedynie dojść pieszo do stacji.
Linia ma być przedłużona także do Gołańczy, z której nie ma obecnie dobrego
dojazdu koleją do Poznania.
Powiat wągrowiecki zainteresowany jest przejęciem także innych linii:
Inowrocław-Drawski Młyn między Damasławkiem a Rogoźnem, Janowiec-Skoki (od
Żnina do Skoków) a także ze Sławy na Gniezno, z Gołańczy na Margonin i z
Gniezna przez Wapno do Kcyni. Na nich jednak planuje utworzenie ze środków
unijnych ścieżek rowerowych, bo okolice są malownicze, a ruch pasażerski nie
byłby opłacalny.
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe chętnie przekazuje nierentowne linie
samorządom. - Taka linia schodzi nam z kosztów, a jednocześnie może być
utrzymana czy w celu transportowym, czy w turystycznym - mówi Zbigniew Wolny,
rzecznik PKP PLK w Poznaniu.
Jedyną przeszkodą jest własność gruntów, na których leżą linie. - Niektóre
wpisy w księgach są jeszcze sprzed I wojny światowej - zaznacza wicestarosta
wągrowiecki. Żeby przekazać linie samorządom, spółki kolejowe muszą najpierw
stać się właścicielami gruntów. Tworzenie aktów prawnych trwa. PLK musi wydać
uchwałę, potem musi ją zaakceptować PKP SA i Ministerstwo Transportu. Taka
procedura trwa kilkanaście miesięcy. - Ale nie było jeszcze przypadku odmowy -
 przekonuje Wolny. Wągrowieccy samorządowcy liczą, że otrzymają linię za dwa-
trzy lata.
Linie kolejowe w trakcie przekazywania samorządom
* Gołańcz-Chodzież; zainteresowani: powiaty wągrowiecki i chodzieski.
* Poznań-Wągrowiec-Gołańcz; zainteresowany: starostwo powiatowe w Wągrowcu,
Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego.
* Inowrocław-Drawski Młyn (między Damasławkiem i Rogoźnem, obecnie
nieczynna); zainteresowani: powiat wągrowiecki i obornicki. A 4-kilometrowym
odcinkiem za Rogoźnem zainteresowany jest powiat obornicki; planowane ponowne
uruchomienie przewozów pasażerskich.
* Janowiec-Skoki (od Żnina do Skoków); zainteresowany: powiat wągrowiecki.
* Oborniki-Wronki (od Obornik do Obrzycka); zainteresowany: Urząd Miasta i
Gminy Oborniki; planowana likwidacja torów i włączenie terenów do obwodnicy
Obornik.
* Rokietnica-Skwierzyna (między Rokietnicą a Międzychodem); zainteresowany:
Urząd Miasta i Gminy Pniewy.
* Konin-Kazimierz Biskupi; zainteresowany: starostwo powiatowe w Koninie.
* Lubiń-Gostyń; zainteresowany: Urząd Miasta i Gminy Krzywiń; planowane
utworzenie trasy turystycznej.
--------------------------------------------

Informacja o przeznaczeniu linii Oborniki-Wronki po prostu przeraża :((((
Pozdrawiam wszystkich (poza samorządowcami z Obornik Wlkp.)
Krzysztof

Wiadomosci z Kujaw

Za www.kujawsko-pomorskie.pl

Marszałkowskie konsultacje kolejowego rozkładu jazdy
 Z udziałem starostów powiatów naszego województwa oraz przedstawicieli
przewoźników obsługujących w Kujawsko-Pomorskiem pasażerskie przewozy
regionalne odbyło się wczoraj w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego spotkanie
konsultacyjne, dotyczące postulowanych przez społeczności lokalne zmian w
obowiązującym rozkładzie jazdy. Podobne konsultacje będą się odbywać co
kwartał.

Gospodarzem spotkania był marszałek Piotr Całbecki, który zaproponował
administracji powiatów, by stale monitorowała, na ile obowiązujący na
wewnątrzregionalnych liniach rozkład jazdy przystaje do potrzeb mieszkańców.
PKP Przewozy Regionalne reprezentował zastępca dyrektora w
Kujawsko-Pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy Marek
Ostrowski, spółkę PCC/Arriva wicedyrektor do spraw sprzedaży Jacek
Goździewicz.

Podczas spotkania poinformowano o zmianach w rozkładach jazdy, które będą
obowiązywać od 1 marca. Dotyczą one:

-wprowadzenia dodatkowego wieczornego pociągu relacji Toruń-Włocławek,
którym włocławianie będą mogli wrócić z imprez kulturalnych w mieście
Kopernika;
- postulowanych przez mieszkańców gmin Unisław i Chełmża zmian dotyczących
pociągów relacji Bydgoszcz -Toruń  przez Unisław (chodzi między innymi o
wydłużenie istniejących kursów i skrócenie popołudniowej przerwy między
nimi);
-wprowadzenia dodatkowego postoju porannego pociągu Inowrocław-Toruń na
stacji Toruń Kluczyki;
-skorelowania porannego połączenia Włocławek-Toruń ze składami innych
relacji tak, by pracujący i uczący się w Toruniu włocławianie mogli dojechać
pociągiem do stacji Toruń Wschodni;
-skorelowania porannego pociągu z Grudziądza z pociągiem odjeżdżającym w
kierunku Iławy i Olsztyna ze stacji Jabłonowo Pomorskie;
-pociągów relacji Grudziądz - Laskowice Pomorskie i Laskowice Pomorskie -
Grudziądz (porannego i odjeżdżającego z Grudziądza przed godziną 16), które
będą się dodatkowo zatrzymywać w podgrudziądzkiej miejscowości Dragacz;
-powrotu na tory pociągów relacji Grudziądz-Kwidzyń (po rocznej przerwie).

  - Przywrócenie połączenia Grudziądz-Kwidzyń - w wymiarze pięciu par
pociągów na dobę - będzie możliwe dzięki porozumieniu z województwem
pomorskim - wyjaśnia marszałek Piotr Całbecki.

ostatecznym ich uzgodnieniu z administrującą państwową siecią kolejową
spółką PKP Polskie Linie Kolejowe.

  Kolejne konsultacje ze starostami zaplanowano na kwiecień, czyli po
miesiącu funkcjonowania nowego rozkładu.

  Beata Krzemińska
  rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego

----
      PKP PR i PCC Arriva w drodze do kompromisu
       Regionalni przewoźnicy kolejowi, PKP Przewozy Regionalne i PCC
Arriva, wrócili do rozmów na temat sprzedaży i wzajemnego honorowania
biletów. Spotkanie, na które zaprosił przedstawicieli obu firm marszałek
Piotr Całbecki, odbyło się w miniony wtorek.

      Umowa biletowa między operatorami kolejowymi, obsługującymi na
zlecenie samorządu województwa regionalne połączenia pasażerskie, wygasła z
końcem ubiegłego roku, a konsensusu co do nowej nie udało się dotąd
wypracować. Efektem są problemy z zakupem biletów, a także wzrost cen
przejazdów.

        Podczas spotkania w Urzędzie Marszałkowskim marszałek Całbecki
podkreślił, że pozytywne zmiany w standardzie przewozów pasażerskich na
terenie naszego województwa - będące skutkiem otwarcia rynku kolejowego
przez samorządowe władze regionu - są faktem, który nie podlega dyskusji.
Oświadczył jednak stanowczo, że brak porozumienia między przewoźnikami nie
może odbywać się kosztem mieszkańców województwa. Zaapelował o powrót do
negocjacji.

        We wtorek w Urzędzie Marszałkowskim PKP PR reprezentował członek
zarządu spółki i jej dyrektor handlowy Robert Nowakowski, PCC Arrivę jego
odpowiednik Damian Grabowski.

        Beata Krzemińska
        rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego

       15 stycznia 2009 r.

      ---

      pzdr

      Marcin

[PR] Na lotnisko dojedziemy w pół godziny

Za:
http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/943900.html

Na lotnisko dojedziemy w pół godziny

Szybki pociąg do Pyrzowic może jechać przez Bytom.

Gdyby udało się pozyskać pieniądze, byłaby to największa inwestycja
kolejowa w regionie. Chodzi o uruchomienie szybkiego połączenia z Katowic
na lotnisko
w Pyrzowicach.

Temat aktualny, bo Śląsk potrzebuje nowych rozwiązań komunikacyjnych. -
Niewiele jest tak dużych lotnisk, które nie mają kolejowego połączenia z
miastami
- mówi Cezary Orzech, rzecznik portu lotniczego w Pyrzowicach. W zeszłym
roku przez lotnisko przewinęło się ponad 2 mln 400 tys. pasażerów.

Ale uruchomić szybkie połączenie nie jest łatwo. Potrzeba na to pieniędzy,
a suma jest niebagatelna, bo 1 mld 234 mln zł. Na razie PKP Polskie Linie
Kolejowe
mają pieniądze na wykonanie dokumentacji przedprojektowej i projektowej.
To kosztuje 107 mln zł. Projekt wsparła Unia Europejska. - Z funduszy
unijnych
pochodzi 69 mln zł. Pozostała część to nasze środki własne - mówi Zbigniew
Młokosiewicz, kierownik kontraktu linii Katowice-Pyrzowice. Wciąż trwają
procedury
przetargowe, w wyniku których zostanie wybrana firma, która tę
dokumentację opracuje. Być może w marcu lub kwietniu postępowanie zostanie
zakończone.

Po sporządzeniu projektu można rozpocząć inwestycję. Pod warunkiem, że ma
się pieniądze. PKP chce pozyskać je z budżetu państwa. - 12 grudnia
poszedł aneks
w tej sprawie do Ministerstwa Infrastruktury - mówi Młokosiewicz. Teraz
trzeba czekać. Gdyby państwo wyłożyło kasę, szybka kolej mogłaby powstać
do 2012
roku.

Według koncepcji na lotnisko pojedziemy z Katowic, przez Chorzów, Bytom i
Piekary Śląskie. W Bytomiu powstałby tak zwany dworzec zintegrowany, taki,
na
którym pasażerowie mogliby przesiadać się z jednego środka transportu na
drugi. - Na przykład z autobusu na pociąg lub z jednego pociągu na drugi -
tłumaczył
prof. Sylwester Markusik, szef Katedry Transportu Przemysłowego
Politechniki Śląskiej. Nad projektem połączenia miast aglomeracji i budowy
dworca zintegrowanego
specjaliści z politechniki pracowali od 2005 roku i to właśnie ich projekt
PKP chce wprowadzić w życie.

Na inwestycji zależy nie tylko kolejom, ale także Bytomiowi i
pyrzowickiemu portowi. - Rozwinięty system komunikacyjny oznacza rozwój
dla miasta - mówi
Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Bytomiu. -
Autobusy już nie wystarczą. Takie połączenie ułatwiłoby życie pasażerom,
ale i
podniosło atrakcyjność lotniska - mówi Orzech.

Tymczasem swój pomysł połączenia Katowic z Pyrzowicami zgłosiło także
Zawiercie. Według tej koncepcji to właśnie jadąc przez to miasto można by
dostać się
na lotnisko. - Projekt jest na razie w fazie rozmów. Dla nas połączenie z
Pyrzowicami oznaczałoby szybszy rozwój - mówi Iwona Witlik, rzeczniczka
Urzędu
Miejskiego w Zawierciu.

Jednak zdaniem Jacka Karniewskiego, rzecznika PKP PLK w Katowicach, linii,
która biegłaby przez Zawiercie nie należy traktować, jak szybkiego
połączenia.
- To byłaby linia osobowa. Infrastruktura już jest. Wystarczy ją odnowić.
Teraz na trasie prowadzony jest transport paliwa. Tańsze jest uruchomienie
połączenia
przez Bytom i Piekary Śląskie - mówi Karniewski. Trasa z Katowic przez
Bytom do Pyrzowic to 28 km. Szybki pociąg pokonywałby ją w pół godziny.
Trasa przez
Zawiercie to 50 km i około godziny jazdy.

Będzie szybciej

Jest też szansa, że za kilka lat zmodernizowana zostanie słynna Magistrala
Węglowa ze Śląska na Pomorze.

Nie stanie się to szybko, bo przygotowanie samego tzw. studium
wykonalności może zabrać dwa lata. Linia C-E 65 z Pszczyny przez
Tarnowskie Góry, Zduńską
Wolę, Inowrocław, Bydgoszcz i Tczew do Gdyni powstała 76 lat temu. Miała
służyć do przewozu węgla z kopalń do portów w Gdańsku i Gdyni. Ostatnią
poważną
modernizację przeszła w latach 60., kiedy ją zelektryfikowano. PKP Polskie
Linie Kolejowe przygotowują się do kolejnej inwestycji. Projekt zakłada,
że
pociągi pasażerskie będą mogły rozwijać na niej prędkość od 160 do 200
km/h, a towarowe do 120. Gdyby się udało, to np. z Tarnowskich Gór do
Katowic moglibyśmy
koleją dojechać w 35 minut, a nie w 90, jak teraz. PLK chce pozyskać na tę
inwestycję pieniądze z Unii Europejskiej.

Agnieszka Klich  -
POLSKA Dziennik Zachodni

Zmiany w rj od 1 lutego - nowe pociągi

Kończąc sprawę węglówki chciałem dodać jeszcze króciutką analizę powstałych
połączeń. PKP powinno chyba nagrodę złotego sedesu otrzymać już dożywotnio
za swoją wieloletnią działalność na rzecz rozmiękczenia własnych mózgów do
takiego stopnia, by płodzić takie kretynizmy...

Brawo PKP, brawo Marszałek &#8211; reaktywowano węglówkę...

Mamy wiec następujące połączenia:
Zduńska Wola 4.50 &#8211; Częstochowa 7.10. Z Łodzi &#8211; nie da się na ten pociąg
dojechać &#8211; pierwszy pociąg dociera około 6.00 równocześnie z pierwszym
pociągiem z północy, który zawsze &#8222;zasilał&#8221; pociąg na Śląsk - z Dąbia
n/Nerem. Z Sieradza &#8211; jest się o 4.21 &#8211; wymarzony poranek na stacji w
mieście urodzenia Św. Maksymiliana Kolbe. Przyjazd do Częstochowy &#8211; o
doskonałej porze, by pół godzinki spędzić sobie na nowoczesnym dworcu w
towarzystwie bardzo tradycyjnych częstochowskich żuli.

Zduńska Wola 16.12 &#8211; Chorzew Siemkowice 17.10 Przyjazd z Łodzi &#8211; 15.30 lub
16.30 Z Sieradza 16.22 (sic!) i 15.22. Z Inowrocławia przypadkiem
akceptowalna 15.58. Idealne skomunikowania.

W kierunku przeciwnym Chorzew (6.10) &#8211; Zduńska Wola (7.10). Do Łodzi 7.18,
do Sieradza 7.25, do Inowrocławia 7.27. Bez rewelacji, ale akceptowalne przy
PKPowskich spóźnieniach.

Częstochowa 16.01 &#8211; Zduńska Wola 18.15. Najbliższy pociąg do Łodzi... 19.35
wcześniejszy odjeżdża 17.50, do Sieradza &#8211; 18.31 i jest to
pospieszny &#8222;Cegielski&#8221; który też jedzie z Częstochowy węglówką, osobowy już
19.03; do Inowrocławia ostatni odjeżdża 16.35, więc nie ma szansy powrotu.

Do tego jest jeszcze para Chorzew &#8211; Częstochowa 5.00 &#8211; 6.10, powrót 14.41 &#8211;
15.51.

I co nam z tego wynika? Otóż mamy 2 pary pociągów na trasie Zduńska Wola &#8211;
Częstochowa.

Nie da się korzystając z nich dojechać do pracy na 8.00 i wrócić w żadnej z
relacji, co normalnie daje się załatwić już jedną parą połączeń! Nie da się
tak pojechać ani do Łodzi, ani do Częstochowy, ani do Sieradza, a do
Zduńskiej Woli tylko jak ktoś pracuje na dworcu. W ostateczności da się
dojechać do Częstochowy na 7.00, ale tu też trzeba lubić siedzieć na dworcu
(pół godzinki tak przy wyjeździe jak i powrocie). Jeśli to mają być pociągi
szkolne, to chyba warto zauważyć, że dzieci raczej nie zaczynają zajęć o
7.30.
Żeby było tego mało nie da się nawet pojechać na Śląsk z miejscowości
położonych na północ od Zduńskiej Woli, bo na pociąg poranny się nie zdąży,
a popołudniowy dojedzie tylko do Chorzewa. Z resztą &#8211; nie ma też jak wrócić
bo poranny jedzie tylko z Chorzewa, a popołudniowym nie zdąża się już na
nic. A trzeba zaznaczyć, że w momencie, kiedy PKP rozłożyło trzy lata temu
kierunek węglówka &#8211; Łódź właśnie jadący z północnej części sieradzkiego na
Śląsk stanowili resztki frekwencji w tych połączeniach.
No i w końcu nie trudno też zauważyć, że nawet jeśli już mamy takie a nie
inne połączenia, to jakieś 8 kilometrów za Chorzewem znajduje się
Działoszyn. Nie jest to metropolia, ale swoich kilka tysięcy mieszkańców ma
w przeciwieństwie do liczącego 800 mieszkańców Chorzewa. Jeśli już pociąg ma
w tym rejonie zaczynać swoją trasę, to chyba jednak powinien skorzystać z
tego miasta, a nie z wsi w środku niczego.

Mówiąc krótko &#8211; moje serdeczne gratulacje. Tak idiotycznego rozkładu nie
widziałem dawno, a na PKP była już okazja zobaczyć naprawdę sporo. Przy
okazji chcę także pogratulować Urzędowi Marszałkowskiemu, w którym to
wyciąganie wniosków z czegokolwiek idzie raczej opornie, jak widać.

I na koniec jeszcze gratulacje dotyczące promocji &#8211; nawet w dniu
uruchomienia tych połączeń nie było jeszcze w internetowym rozkładzie, a jak
wygląda &#8222;akcja promocyjna&#8221;, to mogę sobie tylko wyobrazić.

[pr] Pociagiem do Fordonu?

[Express Bydgoski]

Pociągiem do Fordonu?

Poniedziałek, 19 maja 2003r.

Pociąg do Fordonu jeździ co 20 minut, pasażerowie korzystają z biletów
komunikacji miejskiej, a linia jest rentowna? Zdaniem pracowników Instytutu
Rozwoju i Promocji Kolei jest to możliwe, jeśli linię od PKP przejmie
miasto. Już kilkakrotnie PKP zapowiadało likwidację linii Bydgoszcz Główna -
Bydgoszcz Fordon. Za każdym razem termin był jednak przesuwany. Ostatecznie
odjazd ostatniego pociągu wyznaczono na 30 czerwca b.r.. Od lipca kursy do
Fordonu mają zostać całkowicie wycofane.

Obecnie z czterech połączeń dziennie korzysta niewiele osób. Dokładnych
danych PKP nie chce jednak ujawniać, zasłaniając się tajemnicą firmy.
Wiadomo tylko, że obsługa linii jest dla PKP nieopłacalna, ale... -
Wszystkie linie w Polsce są nierentowne - mówi Marek Ostrowski z Działu
Marketingu Przewozów Pasażerskich PKP w Bydgoszczy. Kolej nie kryje, że
utrzymałaby linię, gdyby dostała większe środki od samorządu wojewódzkiego.

- Umowa o dofinansowanie jest negocjowana. Dopóki nie zostanie podpisana,
udzielanie informacji nie ma sensu - usłyszeliśmy w biurze prasowym Urzędu

przyznają, że jeśli Urząd Marszałkowski nie przeznaczy dla PKP większych
funduszy, to kolej poszuka ich w bydgoskim ratuszu.

- Jeśli prezydent Bydgoszczy dotowałby trasę, tak jak dotuje komunikację
miejską, to pociągi mogą jeździć nawet co pół godziny - mówi M. Ostrowski.
Mało prawdopodobne jest jednak, aby radni podjęli taką decyzję, skoro
niedawno o dwa miliony zmniejszono dotację na autobusy i tramwaje. Jednak
jednym z punktów programu wyborczego Konstantego Dombrowicza był projekt
wykorzystania trasy kolejowej do Fordonu na potrzeby komunikacji miejskiej.

- Były przeprowadzone wstępne rozmowy. Jednak takich decyzji nie podejmuje
się z dnia na dzień - przyznaje Beata Kokoszczyńska, rzecznik prezydenta
Dombrowicza.

PKP na razie nie potrafi porozumieć się z władzami miasta i województwa.
Jeżeli pociągi zostaną wycofane, to znów najbardziej stracą na tym
pasażerowie. Ciekawe wyjście z sytuacji przedstawia więc Instytut Rozwoju i
Promocji Kolei. Zdaniem pracowników instytutu, obsługa trasy do Fordonu, pod
pewnymi warunkami, może być opłacalna.

- Pociąg powinien jeździć co 20 - 30 minut. Koniecznie trzeba by też
wprowadzić wspólny bilet na kolejkę, na autobusy i tramwaje. Wspólny bilet
jest konieczny, aby pasażerowie wybierali szybsze połączenie do centrum bez
dodatkowych opłat - twierdzi Adam Fularz z IRiPK.

A. Fularz uważa, że po spełnieniu tych warunków wystarczyłoby 40 pasażerów w
każdym kursie, aby trasa stała się opłacalna. Podróż z Fordonu do centrum
zabierałaby 22 - 23 minuty, a do obsługi linii wystarczyłyby dwa składy.
Opłacalniejsze od remontu jeżdżących dziś "elektryków" byłby zakup nowych
autobusów szynowych.

- Roczna rata leasingowa za jeden wagon wynosi 300 tys. złotych. Za dwa
pojazdy miasto płaciłoby 50 tys. złotych miesięcznie - wylicza A. Fularz.
Rzecznik prezydenta nie chce komentować tych kalkulacji.

- Ten projekt wpłynął do ratusza jeszcze w sierpniu zeszłego roku.
Poprzednie władze wysłały odpowiedź do instytutu 11 września. Po wyborach
już żadna propozycja IPiRK do nas nie dotarła - mówi B. Kokoszczyńska. -
Ciężko oceniać koszt tego przedsięwzięcia bez dokładnej analizy, ale myślę,
że pomysł wart jest rozpatrzenia.

Bartosz Truszczyński - Express Bydgoski

[A ja nadal swoje: może by przedłużyć relację chociażby do Unisławia z
jednej strony i Kcyni z drugiej? To nie jest nie do zrobienia, jeżeli nawet
teraz kible mogą jeździć Fordon-Inowrocław i Fordon-Gniezno]

Tarhimdugurth

FAKTY obnażające "kłamstwo paliwowe" Jacka O.

Szanowny Panie Wiceprezydencie (czy to Pan kryje się pod nickiem j23?)

Na wstępie krótka dygresja (podsumowanie całej dyskusji):
Ściga Pan przez policję internautów, którzy Pana publicznie oskarżyli w Internecie;
jednocześnie działa Pan tak samo jak oni – w swojej obłudzie i zakłamaniu rzuca Pan oskarżenie pod adresem kilku przedsiębiorców; a urząd tych oskarżeń nie potwierdza.
Czyli mogą oni wystąpić wobec Pana z takim samym wnioskiem na policję!
I jeszcze jedno – jesteś Pan urzędnikiem państwowym, musisz się Pan liczyć z krytyką.
Ale nie wolno Panu kłamać i bezkarnie rzucać oszczerstw wobec określonych podmiotów w Inowrocławiu.

Jako że przedstawiłem prawdę i moim zamiarem jest zdemaskowanie obłudy w Pana postępowaniu, po kolei odniosę się do Pana wypowiedzi:

Pisze Pan: " Jako osoba "mniej niż średnio znająca się na administracji" (gdyż po Twoim wystąpieniu na forum jako taką należy Cię postrzegać), nie powinieneś wypowiadać się na tematy, o ktorych nie masz zielonego pojęcia. Gdybyś chociaż zajrzał do stosownej ustawy wiedziałbyś, że postępowanie wyjaśniające kończy się postanowieniem, na które nie przysługuje zażalenie. Zaskarżalne są dopiero decyzje wydawane we właściwym postępowaniu. "

Jest to wypowiedź jednoznacznie odsłaniająca autora (świetnie poinformowanego pana wiceprezdydenta) - uczestnika całej "mistyfikacji" pod nazwą „kłamstwo paliwowe”.
Bo kto może wiedzieć czy Urząd wydał decyzję czy postanowienie? Jest jedna taka osoba w tym mieście

Meritum: Postępowanie wyjaśniające kończy się postanowieniem.
Tym gorzej dla Pana bo w takim razie UOKIK nie wszczął nawet postępowania właściwego!! Wstyd! Porażka Pana Wiceprezydenta! Pudło! Dno! Zero! Po prostu przegrana na całej linii, tylko że… skrywa Pan to przed mediami i opinią publiczną! (i to jest moim zdaniem wyraz obłudy).
Po medialnym szumie jaki Pan wywołał, Inowrocławianie doszli do wniosku – ooo, urząd przejął się wnioskiem Olech, interwencja przyniosła skutek, wykryto spisek (hahaha!), ceny spadły dzięki Olechowi.
A tu NIC. UOKIK nawet nie wszczął właściwego postępowania!
Czyli Pana akcja (skierowana pod publiczkę) w konfrontacji z ekspertami z Urzędu Konsumentów okazała się niewypałem (i została przez Urząd tak oceniona).
Mógł Pan złożyć kolejny wniosek, podparty innymi argumentami na temat rzekomej zmowy, czemu tak się nie stało? Zabrakło argumentów? (brakuje ich kłamcom, chociaż to Pan mnie nim nazywa – ale to już wynik niewyobrażalnego cynizmu z którego Pan słynie).

Pisze Pan (?) j23: CC, zapewne nie jest Ci znane powiedzenie, że obelgi, to argumenty tych, którzy sami nie mają żadnych argumentów. Jego prawdziwość potwierdziła Twoja postawa. Jeśli bowiem kogoś należałoby nazwać kłamcą - to Ciebie.

Gratuluję nadmiaru cynizmu. W Pańskiej profesji pewnie cnota. Myślę że mój dzisiejszy post potwierdza to, że kłamcą jest Pan. Ja ciągle przedstawiam ARGUMENT – zignorowanie Pana „medialnej” interwencji w UOKIK.
Moim i Pana zdaniem (z tym że boi się Pan tego przyznać jak ognia) Urząd nie potwierdził zarzutów o istnienie zmowy paliwowej.
Ktoś jest w tym wszystkim kłamcą…

Pisze Pan: Jedynym prawdziwym faktem podanym przez Ciebie jest to, że Jacek Olech wystąpił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie ewentualnego zawarcia porozumnień cenowych przez inowrocławskie stacje paliw . Tu jednak fakty się kończą.

W ingerencji Olecha nie chodziło o spowodowanie obniżenia cen poniżej ich wartości rynkowej (niestety w Inowrocławiu nie mamy szejków paliwowych, którzy ustalaliby ceny paliw według własnego uznania), a wyłącznie o stwierdzenie istnienia porozumienia mającego na celu ustalenie cen w taki sposób, że znacząco odbiegałyby one od cen oferowanych przez stacje paliw w innych miastach naszego regionu.

Kłamie Pan. Z tym że nie odpuszczę Panu nieprzyznania się publicznie do kłamstwa.
W Pana wypowiedzi brakuje SEDNA. Przedstawienia Inowrocławianom, dziennikarzom, wszystkim zainteresowanym ISTOTY całego roztrzygnięcia przez urząd. Warto aby Pan przedstawił wszystkim tym - których Pan wprowadził w błąd (delikatnie powiedziawszy, bo sądzę że zrobił Pan to celowo) ISTOTĘ SPRAWY, a nie uciekał Pan od odpowiedzi.

Apeluję do Pana Panie Jacku!
Niech Pan opublikuje ODPOWIEDŹ URZĘDU na Pana wniosek. Jeżeli Pan zignoruję ten apel, proszę któregokolwiek dziennikarza o to, aby poprosił Pana wiceprezydenta o przedstawienie mu odpowiedzi z Urzędu.
Jeżeli robiło się konferencję z wielkim wystąpieniem do UOKIK, to niech się przedstawi REZULTAT TEJ INTERWENCJI .
Niech wszyscy poznają jakie było stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wobec wniosku Jacka Olecha.
(Ja twierdzę, że urząd nie wszczął postępowania - czyli nie potwierdził faktów przez Pana przedstawionych).
Kłamstwo paliwowe Jacka Olecha. Po prostu żenujące kłamstwo!

PORAŻAJĄCA REFLEKSJA.....

Droga Lilko...

Daruj sobie nazywania mnie swoja kolezanka, bo zakrawa to w obecnych czasach na komune i powtierdza moja teze o Twojej smiesznosci.

Nie oceniam Ciebie zle, bo jak juz zauwazylas - nie znam Cie i jestem daleko od poznania. Z tym, ze powinnas sie troche zastanowic, ze skoro "to kolejna osoba, ktora zarzuca innym (czyt. Tobie) wszystko" to byc moze Ty masz zle postrzeganie "innych" ludzi. Po prostu niektorzy sa juz tak skonstruowani, ze wi nnych widza tylko oprawcow. Najczesniej sa to jednak osoby, ktorym brakuje argumantow. Zanim wiec Zaczniesz to Ty mnie oceniac to przeczytaj raz jeszcze moj post i zastanow sie czy jest on faktycznie podly (tzn. czy Cie w nim jakis sposob personalnie zniewazylam) czy tez po prostu jest szczery, a Ty tego nie lubisz? Mam nadzieje, ze wychwycisz ta subtelna roznice.

Nie rob z siebie ofiary, bo z takim nastawieniem raczej Twoja kariera zawodowa skonczy sie na parzeniu kawy. I nie wymyslaj historii, ze spotkamy sie na kolejnych naborach, bo ja juz prace znalazlam, a raczej sama ja sobie stworzylam. Moje posty na tym forum to jedynie kwestia pewnego rodzaju obowiazku, ktory wobec swojego sumienia odczywam. Po prostu chcialabym, zeby choc czesc ludzi kierowala sie w zyciu moralnymi zasadami i zwyczajna uczciwoscia. Tego juz szczegolnie wymagam od pracownikow UM, bo smiem przypuszczac, ze z taka sama postawa jak do rozmow z kandydatami, podchodza do wykonywanych obowiazkow.

Jesli zas chodzi o prezydenta to zgodze sie z Encyklopedia w jednej kwestii zasadniczej. Co mozna pomyslec o prezydencie miasta, ktory proponuje mieszkance Inowroclawia wyjazd za graice i dorobienie na zmywaku na studia? Czy mozna powiedziec o tej osobie, ze martwi ja los mieszkancow? Czy mozna o niej pomyslec, ze dba o rozwoj ludzi mlodych i wyksztalconych? Czy wreszcie prezydent nie zauwaza, ze w urzedzie sa zatrudniane osoby o srdeniej wieku powyzej lat 40? Czy jakos to sie przeklada na jego dzialania, w ktorych publicznie mowi, ze wspiera mlodych ludzi? A czy prezydent zwraca uwage na starzenie sie miasta? Czy widzi, ze mlodych, inteligetnych, zdolnych nic tutaj nie trzyma?

Jesli to co napisalam to nie sa fakty, tylko jak sugerujesz komunaly to czego ode mnie wymagasz? Publiczne podawanie danych czyichkolwiek bez jego zgody jest niedozwolone, wiec wybaczysz, ale nie bede lamac prawa. Podalam juz dosc szczegolow, by kazdy rozsadny i myslacy czlowiek mogl wyciagnac wnioski. Mialam kiedys napisac na ten temat artykul, ale zamiast pracy w redakcji wybralam inna wersje moich przypadkow losowych, wiec sobie daruje.

I Lilu, zrozum wreszcie, ze nie mam do nikogo zalu. Kazdy jest kowalem wlasnego losu. Moje kucie w zelazo jest jeszcze na tyle wartosciowe i skuteczne, ze nie jestem kolejna frustratka, ktora dla 1200zl bedzie blagala o prace w UM. Moja postawe ocenilabym jako swego rodzaju protest przeciwko procesowni rekrutacji w UM i juz. Nie ma to nic wspolnego z zalem czy pretensjami.

I prosze teraz ja Ciebie, przeczytaj jeszcze raz moj post i nie rob z siebie ofiary, bo nigdzie Cie nie atakuje. Po prostu pisze prawde. Wiem, ze jest wiele osob, ktore prawde odbieraja jako zniewage czy obraze - jesli do nich nalezysz, to nie ma czego zazdroscic. Niestety.

Pozdrawiam.
Make love not war ))