opłata za grunt

Dzisiaj dostałem takie pismo z Urzędu Miasta:

W zwiazku z umowa Rep. A ......./2006 z dnia 24.04.2006 stali sie Panstwo uzytkownikami wieczystymi udzialu wynoszacego 56/10000 czesci nieruchomosci gruntowej oznaczonej jako dzialka ner 33/1 o pow 17501 m2, obreb 6, jednostka ewidencyjna Nowa Huta, zabudowanej budynkiem wielomieszkaniowym, polozonym przy ul. Markowiskiego 10.
W zwiazku z powyzszym Wydzial Skarbu Miasta Urzedu Miasta Krakowa uprzejmie przypomina, iz poczawszy od 2007 r sa panstwo zobowiazani do ponoszenia na rzecz wlasciciela gruntu - Gminy Miejskiej Krakow, oplat rocznych z tytulu uzytkowania wieczystego przedmiotowego udzialu nieruchomosci w wysokosci 67,63 zl + 22% podatku VAT 14,88 zl dajac lacznie 82,51

Nie wiedziałem że będziemy jeszcze osobno płacić za grunt....
A może ta kwota jest wliczona już w czynsz??
Ktoś może wie coś więcej na ten temat?

 

Kupiłem auto - co i gdzie załatwić?

Zanim pujdziesz zarejestrować musisz
1 .zapłacić podatek w urzędzie skarbowym (jest parę filli w Kraku a ty płacisz w tej pod którą podlegasz) wysokość podatku zależy od ceny auta.
2 . teraz już możesz rejestrować więc idź do wydziału komunikacji w urzędzie miasta krakowa. Tam w info powiedzą Ci co i jak ale muszisz mieć przy sobie umowę kupna/sprzedaży i odcinek z urzędu oraz trochę kasy na tablice. Jeśli tablice są nowe i są z tego samego województwa to nie musisz za nie płacić bo zostaną, płacisz tylko za naklejki i za znaczki opłaty skarbowej. Kasa czynna do 15 Nie wiem jak teraz ale jak ja rejestrowałem to jak przyszedłem na miejsce o 7 to było za późno i następnego dnia poszedłem o 4 w nocy i byłem jedynasty w kolejce.
3 . najlepiej tego samego dnia ubezpiecz go sobie.

Dla wszystkich zainteresowanych Przyczepą gastronomiczną

Wydział Podatków i Opłat
PD-07.0717-30/07
19/01/2007

Dotyczy: przyczepa gastronomiczna

Piotr Michna
PiotrMichna@gmail.com

Przyczepa gastronomiczna może być zaparkowana na terenie m. Krakowa w dowolnym miejscu za zgodą właściciela (zarządcy) terenu lub na targowisku, co określa § 1 uchwały Rady Miasta Krakowa z dnia 7 czerwca 1995 r. w sprawie prowadzenia handlu okrężnego w Krakowie. Zarządcami terenów m. Krakowa może być np. Krakowski Zarząd Dróg, Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa, właściciele posesji i inni.

Na targowiskach pobierana jest opłata administracyjna, zgodnie z cennikiem obowiązującym na targowisku, natomiast w pozostałych miejscach, opłata za wynajem terenu wynika z zawartej umowy najmu.

Niezależnie od kosztów ponoszonych z tytułu najmu terenu, sprzedaż z przyczepy gastronomicznej podlega obowiązkowi opłaty targowej. Wysokość tej opłaty jest określona w cenniku stanowiącym załącznik do uchwały Rady Miasta Krakowa z dnia 23 kwietnia 1997 r. nr LXXVIII/761/97 w sprawie wysokości i zasad poboru opłaty targowej. W punkcie 9 załącznika dziennych stawek opłaty targowej, sprzedaż z przyczepy gastronomicznej o powierzchni do 10 m2, podlega opłacie targowej w wysokości 12 zł/dziennie, natomiast z przyczepy gastronomicznej powyżej 10m2 opłacie w wysokości 20 zł/dziennie.

Płatności przez internet w śląskich urzędach

Oj nie za dobrze z waszymi urzędami... Dzisiaj wyczytałam w necie i wam wklejam kochani... Co wy na to?

Kartą płatniczą lub kredytową można zapłacić w sklepie, u fryzjera, a nawet w taksówce. Z postępem na rynku usług finansowych kłopot mają, niestety, urzędy. Na Śląsku w większości z nich kart można użyć co najwyżej do... podrapania się po nosie. Tak jest nawet w urzędzie wojewódzkim oraz urzędach miast w Katowicach i Bielsku-Białej. Jedynie Częstochowa postawiła już na nowoczesność.

Zmusić urzędników do zainstalowania terminali płatniczych nie można. To ich dobra wola. W eService SA, jednej z firm zajmujących się obsługą kart płatniczych, samorządowych klientów jest zaledwie dziesięciu. Wśród nich Kraków, Poznań, Warszawa, Gdańsk i Wrocław. Ze Śląska - ani jednego.

- To nowa usługa, która przebija się z trudem. Za to urzędy, które już zainstalowały terminale w kasach dla mieszkańców są bardzo zadowolone - podkreśla Renata Gawkowska, rzeczniczka eService SA.

Potwierdza to Małgorzata Sieńko z biura prasowego urzędu w Krakowie: - Bywa, że kartami w kasach płaci nawet sto osób dziennie. Z tego powodu mieszkańcy nie ponoszą żadnych dodatkowych kosztów. Możliwość płatności kartami mają też przedsiębiorcy.

Do 1 stycznia 2009 roku wpłacać kartą można było w urzędach np. wadia na przetargi i opłaty za dokumenty, zezwolenia. W tym roku wprowadzono także ustawową możliwość płatności elektronicznych podatków od nieruchomości, rolnego, leśnego oraz od środków transportowych. To skłoniło wreszcie urzędy do większego zainteresowania się terminalami. Nad ich uruchomieniem pracuje się już w Katowicach, Zabrzu i Jaworznie. - Kartą będzie można u nas zapłacić jeszcze w tym roku - twierdzi Danuta Lange, szefowa wydziału księgowo-rachunkowego w katowickim Urzędzie Miejskim.

Nie brakuje jednak nadal miast, które nie są zainteresowane tą formą ułatwienia życia petentom. Tak jest m.in. w Siemianowicach Śląskich i Bielsku-Białej. Szkoda, bo elektroniczne płatności świetnie sprawdzają się od lat w Częstochowie. Tam miasto usługi kasowe już kilka lat temu zleciło, po przetargu, bankowi. - Nowoczesność poszła u nas w parze z oszczędnością, bo koszty prowadzenia obsługi bankowej spadły o połowę - z 788 tysięcy do 351 tysięcy złotych - chwali się Ireneusz Leśnikowski, rzecznik prezydenta Częstochowy.

 

wymiana prawa jazdy

Gavel nie chce cię załamywć ale to prawda , po tym terminie ponoć będą jakieś kary czy coś takiego czy poprostu będziesz więcej płacił za wymiane prawajazdy, tak słyszałem w urzędzie jak rozmawiały sobie dwie kobitki,.

A prwanie wygląda to tak

""Uprzejmie informujemy, że 30 czerwca 2006 r. upływa termin wymiany praw jazdy wydanych w okresie od dnia 1 maja 1993 r. do dnia 30 czerwca 1999 r. oraz wydanych po 1 lipca 1999 r. (na drukach obowiązujących do dnia 30 czerwca 1999 r. – tzw. stare, papierowe prawa jazdy). Osoby, które nie zdążą do dnia 30 czerwca 2006 r. wymienić prawa jazdy na nowy dokument nie tracą uprawnień do kierowania pojazdami. Z dniem 30 czerwca 2006 r. traci ważność jedynie sam blankiet prawa jazdy, który jednakże w dowolnym czasie, w terminie późniejszym, będzie można wymienić na nowe prawo jazdy. Osoby, które w dniu 1 lipca 2006 r. nie będą miały nowego prawa jazdy nie będą mogły prowadzić pojazdu, ale z tytułu nie wymienienia prawa jazdy nie będą zdawać powtórnie egzaminu na prawo jazdy.""

Aby wymienić prawo jazdy na nowy dokument (wymiana na podstawie art. 150 ustawy - procedura XX KM 19) należy przedłożyć następujące dokumenty:

prawidłowo wypełniony wniosek o wymianę/wydanie prawa jazdy,

wyraźną fotografię o wymiarach 3,5 x 4,5 cm, przedstawiającą osobę bez nakrycia głowy i okularów z ciemnymi szkłami w taki sposób, aby ukazywała głowę w pozycji lewego półprofilu i z widocznym lewym uchem, z zachowaniem równomiernego oświetlenia twarzy. Osoba z wrodzonymi lub nabytymi wadami narządu wzroku może załączyć fotografię przedstawiającą osobę w okularach z ciemnymi szkłami, a osoba nosząca nakrycie głowy zgodnie z zasadami swojego wyznania - fotografię przedstawiającą osobę z nakryciem głowy, pod warunkiem że fotografia taka zamieszczona jest w innym dokumencie potwierdzającym tożsamość tej osoby,

obustronną kserokopię prawa jazdy,

dowód uiszczenia opłaty za wymianę prawa jazdy w wysokości 71 zł (opłatę można wpłacić w kasie obok stanowisk praw jazdy lub na konto: Urząd Miasta Krakowa Wydział Podatków i Opłat Al. Powstania Warszawskiego 10 BANK BPH S.A. 03 10600076 0000331 000025303,

znaczki opłaty skarbowej w wysokości 6,5 zł (5 zł za wniosek i 0,5 zł za każdy załącznik).

WAŻNE!

Osoby składające wniosek o wymianę prawa jazdy wypełniają następujące działy:

- dział A - DANE PERSONALNE - punkty - 1, 2, 3 (jeżeli osoba posiada nazwisko dwuczłonowe), 4, 5, 6, 7

- dział B - WYDANY DOKUMENT - punkt 1

- dział C - PRAWO JAZDY - w przypadku wymiany na podstawie art. 150 ustawy - punkt 1 lit d) oraz zaznaczamy posiadaną kategorię prawa jazdy po prawej stronie w dolnej części wniosku,

- dział F - SPOSÓB PRZEKAZANIA DOKUMENTU - odbiór osobisty (patrz uwagi poniżej)

- dział G - OŚWIADCZENIE - pkt. 1, 2, 3, 4, 5, 6 (pkt 6 zaznacza się tylko w przypadku utraty prawa jazdy)

Dodatkowe ważne informacje dla wypełniających wnioski:

- w dziale A pkt 7 wpisujemy aktualny adres pobytu stałego,

- w dziale F - zaznaczamy "odbiór osobisty" (nowe prawo jazdy może być przesłane za pośrednictwem poczty tylko wtedy, gdy oryginał zostanie oddany w momencie składania/przesyłania wniosku wraz z załącznikami),

- podpis osoby składającej wniosek i oświadczenie należy umieścić w ramce (w środku ramki - nie wolno jej przekroczyć ani dotknąć); do podpisania wniosku w ramce należy użyć długopisu piszącego na czarno.

Wniosek o wymianę/wydanie prawa jazdy - DO POBRANIA" http://www.bip.krakow.pl/?sub_dok_id=538

Podkarpacie pod rządzami PiSu - analiza

PODKARAPCKIE POD RZĄDAMI PiS

Co PiS sądzi o województwie Podkarpackim

Cytaty z „Programu Samorządowego” PiS z października 2006r. W rubryce: „Problemy rozwojowe województwa Podkarpackiego’ (str 7-8). PiS napisał o naszym województwie:
* „Województwo charakteryzuje się niską aktywnością ekonomiczną mieszkańców”
* „Niedorozwinięta infrastruktura techniczna”
* „Struktura agrarna województwa należy do najbardziej zacofanych w Europie”
* „Na masową skalę emigruje młodzież, która nie widzi perspektyw rozwoju na Podkarpaciu”

Populistyczne zachowania, „wpadki” i puste obietnice władz samorządowych i wojewódzkich

* WARZYCE k. JASŁA. Przedstawiciele wojewody Podkarpackiego Ewy Draus oraz wicemarszałek Bogdan Rzońca „uroczyście” otworzyli nowy 5-kilometrowy odcinek drogi w Warzycach. Pochwalili się drogą, której nie wybudowali, bo w ¾ ten odcinek został wybudowany z... funduszy unijnych. Tuż po „uroczystości” drogę zamknięto, aby usunąć poważne usterki budowlane (SN, 20.08.07).

* JASIONKA, RZESZÓW. Nie podjęto działań, aby powstała spółka, która wybuduje na lotnisku w Jasionce nowoczesny terminal. Zagrożone są też stałe połączenia lotnicze Rzeszów-Nowy Jork . Dopiero w ostatniej chwili ( tuż przed ostatnim planowanym lotem na linii Rzeszów- Nowy Jork) marszałek Cholewiński i St. Ożóg (poseł PiS) podjęli rozmowy z PLL LOT. Później chętnie wypowiadali się do prasy, że „dzięki nim” loty do Nowego Jorku zostaną przedłużone „aż” o miesiąc-dwa. ( o sytuacji na lotnisku m.in: SN, 13.08.07; GW, 14.09.07;)

* PODKARPACKIE. Nie dba się o promocję Województwa. Po wizycie Cholewińskiego w USA, urząd zaproponował „promocję” Podkarpackiego w USA. Czyli na nasz koszt (za ok. nawet 80 tys. zł) planuje się zaprosić 20 dziennikarzy amerykańskich (ciekawe, co o Podkarpackim napiszą później, gdy zobaczą nasze lotnisko w Jasionce!). Marcin Helbin, rzecznik prezydenta Krakowa skomentował ten pomysł w ten sposób, że na taką rozrzutność nawet Krakowa nie stać. Polskę odwiedzają bowiem głównie turyści z Europy Zach. i od tego trzeba zacząć (N, 19.08.07). Przy tej okazji prasa ustaliła, że Andrzej Klimczak, szef promocji Urzędu Marszałkowskiego, nie zna ani słowa po angielsku (N, 14.09.07). To przykład na to, jakich niekompetentnych „fachowców” do promocji Województwa zatrudnia marszałek Cholewiński. Tymczasem Cholewiński chce zdegradować lub nawet zwolnić . swoich urzędników, bo są związani z PSL (SN, 02.07.07).

* PODKAPRACKIE. Ponad 15 mln zł winne są urzędowi marszałkowskiemu firmy, które nie płacą tzw. opłaty środowiskowej. Stanisław Bajda, wicemarszałek, który nie zadbał o to, żeby te pieniądze wpłynęły do kasy Województwa, nie chce zdradzić prasie listy dłużników ( N,01,08.07). Twierdzi, że „upublicznienie ich nazw naraziłoby je na utratę wiarygodności”. Dla porównania. W Lubelskim firmy – z tego tytułu – zalegają tylko na kwotę 2,4 mln zł (N, 08.08.07).

* PODKARPACKIE. Dziwna polityka kadrowa w Urzędzie Marszałkowskim. Marszałek Cholewiński chce przyznać podwyżki swoim urzędnikom nawet po 1200 zł na głowę. Nawet tym, którzy pracują dopiero kilka miesięcy i niczym jeszcze nie zdążyli się wykazać. A to dlatego, że fachowcy nie są doceniani. UM potrzebuje co najmniej 100 osób do pisania wniosków unijnych, W ostatnim czasie z urzędu odeszło ponad 30 fachowców podkupionych przez firmy prywatne (SN, 23.08.07).

*PRZEMYŚL, JAROSŁAW, PRZEWORSK. W lipcu br. miasta te odwiedził premier Jarosław Kaczyński. Organizatorzy jego pobytu zapewniali, że przyjechał jako szef PiS, a nie premier. Tymczasem podlegli mu urzędnicy państwowi (!) zlekceważyli swoje obowiązki i opuścili swoje miejsca pracy, żeby spotkać się z J. Kaczyńskim. Prasa artykuł na ten temat opatrzyła tytułem: „Partyjna wizyta na koszt podatnika” (SN, 04.07.07). Gdy przyjechał Kaczyński, w Urzędzie Marszałkowskim trwało spotkanie dotyczące budżetu województwa (inwestycje, szkolnictwo wyższe ). Ze spotkania nic nie wynikło, bo Ewa Draus (wojewoda), Bogdan Rzońca (wicemarszałek) oraz posłowie PiS opuścili salę i – na koszt podatnika – pojechali na spotkanie z Kaczyńskim.

* RZESZÓW, KROSNO, MIELEC, TARNOBRZEG. Kryzys w służbie zdrowia. Szpitale zadłużone. Lekarze strajkują. Prasa alarmuje, że szpitalom w tych miastach grozi bankructwo (N, 05.07.07). Jest potrzeba negocjacji. Tymczasem marszałek Cholewiński odpowiedzialny za szpitale stwierdza (N, 10-12,08.07): - Pomysł, by marszałek negocjował z lekarzami nie ma żadnych podstaw prawnych.

* PODKARPACKIE. Wybitny „sukces” pani wojewody Ewy Draus. E. Draus przez podkarpackiego komendanta wojewódzkiego policji została odznaczona złotym medalem „Za zasługi dla policji”. Za co? – Jak sama nazwa wskazuje, za zasługi dla policji – „precyzyjnie” wytłumaczył to prasie Krzysztof Rokosz, rzecznik prasowy Ewy Draus. Konkretów wskazać jednak nie potrafił. (N, 31.07.07).

* PODKARPACKIE. Kolejny „sukces” wojewody E. Draus. 14-letni Dawid Majewski z Nowej Sarzyny uratował od śmierci swoją kuzynkę. Kamilę (odciągnął ją od kraty zabezpieczającej kiosk, która była pod napięciem). Rzecznik wojewody obiecał wtedy dzielnemu Dawidowi mp4. Na obietnicach się skończyło (N,12.09.07).

„Prorodzinna” i „kumplowska” polityka kadrowa PiS
w Podkarpackim

*PRZEMYŚL. Robert Choma, prezydent Przemyśla (z nadania PiS i posła M. Kuchcińskiego) przyznał się do kontaktów z SB ( w czasie, gdy był studentem). Na swojego zastępcę powołał Ryszarda L., który w dniu nominacji nie miał nawet matury. Ryszard L. został aresztowany pod zarzutem brania łapówek za pomoc w załatwianiu pracy (N, 23.07.07).

*PRZEMYŚL. Celnik i zarówno radny miejski Witold W. (z nadania PiS) zatrzymany pod zarzutem brania łapówek i działania w zorganizowanej grupie przestępczej (SN, 29.08.07) .

* URZĄD MARSZAŁKOWSKI. Dyrektorem Urzędu Marszałkowskiego i marszałka Cholewińskiego jest Kazimierz Kędzierski, były funkcjonariusz MO, który znajduje się na rzeszowskiej liście osób współpracujących ze służbami PRL (N, 20-22,07.07).

*RZESZÓW. Szefowa Prokuratury Okręgowej, powołana na to stanowisko przez ministra Ziobrę, przyłapana w sklepie na kradzieży bielizny.

* JAROSŁAW, Na stanowisko Specjalistycznego Szpitala Psychiatrycznego w Jarosławiu został powołany Józef Długoń, były wójt Wiązownicy, hodowca trzody chlewnej. Stanowisko objął, nie startując w żadnym konkursie, bo – jak to określiła Aleksandra Gorzelak- Nieduży, rzecznik prasowy marszałka Cholewińskiego – „ są sytuacje, kiedy nie musi być ogłaszany konkurs” (N,05.07.07). O fachowości Długonia jest – jak zapewnia w prasie – przekonany zarówno Kazimierz Ziobro (wicemarszałek), jak i poseł PiS, Mieczysław Golba, który powiedział: - Współpracowałem z nim 8 lat i mam o nim jak najlepszą opinię.

* JAROSŁAW. W jarosławskim Starostwie Powiatowym intratną pracę znalazły: żona senatora Andrzeja Mazurkiewicza (PiS) oraz jego szwagierka (SN, 08.07.07). Ci, którzy je przyjmowali do pracy twierdzą, że przyjmowali osoby kompetentne, a nawet nie wiedzieli, że to osoby bliskie lub spokrewnione z senatorem Mazurkiewiczem.

* RZESZÓW. Adrian Zbyrowski (zasłynął z tego, że hodował konopie indyjskie służące do produkcji narkotyku), syn Marii Zbyrowskiej (szefowej Samoobrony na Podkarpaciu).: Wiceprezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, był radnym wojewódzkim, szefem komisji współpracy z zagranicą, członkiem rady nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Dlaczego? Bo – jak to określiła M. Zbyrowska - „Mój syn jest bardzo zdolny, młody człowiek, ma doświadczenie” (SN,3-5.08.07).
* RZESZÓW. Gdy PiS współrządził z Samoobroną, Samoobronie przyznawano etaty. przykłady. Kazimierz Rochecki (Samoobrona, przed laty zajmował się organizowaniem wyborów „Miss”), został zastępcą dyrektora podkarpackiego oddziału Państwowego Funduszu rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Edward Smyk (wiceszef podkarpackiej Samoobrony) dyrektorem ARiMR. Po rozpadzie koalicji osoby polecone przez Samoobronę (związane z m.in. ARiMR, rzeszowskim Agrohurtem, PFRONem), przez PiS są odwoływane. Otrzymają jednak odprawy od 25 tys. zł do ponad 100 tys. zł (SN,05.09.07).

*PODKARPACKIE. Dopiero po 5 latach odbędzie się wreszcie rozprawa w sprawie szefowej podkarpackiej Samoobrony, M. Zbyrowskiej (za wysypywanie zboża na tory). W tym czasie Zbyrowska lekceważyła prokuraturę i nie stawiła się aż na 46 wezwań. Rozprawa odbędzie się 14 listopada przed Sądem Rejonowym w Warszawie.

* TARNOBRZEG. Dariusz Kłeczek, poseł PiS. Jego żona kieruje Wydziałem Świadczeń Rodzinnych Urzędu Miejskiego (SN,3-5.08.07).

*JASŁO. Żona Stanisława Zająca (posła PiS) jest przewodniczącą Rady Powiatu (SN, 3-5. 08.07).

*DĘBICA, TARNOBRZEG, ULANÓW. Prezydent Lech Kaczyński rozdał nagrody i pieniądze (po 25 tys. zł) dla najlepszych samorządowców w Podkarpackim, w ramach akcji :”Podkarpacka Nagroda Samorządowa” Kapitauła przyznała nagrody akurat dla tych samorządowców, którzy („przez przypadek”) uchodzą za sympatyków PiS : z Dębicy, Tarbobrzega, Ulanowa. Jakie było uzasadnienie kapituły przy przyznawaniu nagród?. Jak czytamy w prasie ( N, 10.07.07 Tytuł artykułu: „Koledzy nagrodzili kolegów”): „Jurorzy nie musieli uzasadniać swojego werdyktu”. Kto przyznawał nagrody samorządowym sympatykom PiS (podkarpacka kapituła, która Prezydentowi składała propozycje osób, które należy nagrodzić)? To Stanisław Ożóg (poseł PiS), Mieczysław Janowski (europoseł PiS), Ewa Draus (wojewoda z nadania PiS).

Jakie zdanie o PiS mają działacze PiS
(przykłady)

* Ewa Draus (PiS), wojewoda Podkarpacki, o poczynaniach m.in. Urzędu Marszałkowskiego, którego szefem jest przecież Z. Cholewiński (PiS). Temat jej komentarza: nasz region zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Polsce pod względem wykorzystania środków z unijnego Europejskiego Funduszu Społecznego. To tzw. miękki projekt przeznaczony na szkolenia i staże. Nasze województwo wykorzystało z tych środków zaledwie 25 proc. całej sumy. W kolejnych latach możemy skorzystać z dużych pieniędzy z tego Funduszu, ale jest to mało realne, bo – jak to stwierdziła Draus (SN, 12.07.07): - Jak Wojewódzki Urząd Pracy i Urząd Marszałkowski mają wydawać znacznie większe pieniądze na lata 2007-2013, skoro już teraz wyraźnie sobie nie radzą?”.

* Andrzej Szlachta (poseł PiS) na propozycję, aby kancelaria Sejmu kupiła 8 luksusowych limuzyn oraz auto terenowe (za 2 mln zł), by pracownicy Kancelarii Sejmu dostali podwyżki (bo – twierdzi Dorn -„ życie w Warszawie jest drogie”), a także, aby ogrodzić Sejm, powiedział: - O planowanych wydatkach Kancelarii Sejmu nie mówiono ani na sejmowej komisji finansów publicznych, ani na innym forum. W sprawie ogrodzenia: - ... będzie to wywoływać negatywne wrażenie, że Sejm odgradza się od obywateli. W sprawie podwyżek pensji dla urzędników oraz zakupu limuzyn: - W okresie napięć społecznych, roszczeń, wydawanie pieniędzy na coś, co może poczekać, jest niepotrzebne. Nie są to najważniejsze sprawy w hierarchii potrzeb (N, 09.07.07).

*Józef Kardyś (starosta w KOLBUSZOWEJ, szef miejscowych struktur PiS). Rząd przez trzy lata obiecywał gminom powiatu 100 mln zł z Funduszu Spójności na uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej. Słowa nie dotrzymał, mimo że powiat spełniał wszelkie wymogi. Kardyś: - Znów zostaliśmy ograni! Pytany przez prasę (SN, 17.07.07) czy krytykując PiS nie obawia się PiS, odparł: - Kiedy obejmowałem stanowisko publiczne, legitymacja partyjna zeszła na drugi plan. Nie zostałem starostą, abym sprzyjał jakiemukolwiek ugrupowaniu, tylko mieszkańcom powiatu. Boję się, gdy widzę, co się wyczynia z obwodnicą w Kolbuszowej. Denerwują mnie wygłupy przy lotnisku w Jasionce (...). To wszystko doprowadza mnie wręcz do szewskiej pasji.

* Zygmunt Majgier (radny miejski, startował z listy PiS w PRZEMYŚLU). Gdy prezydent Choma przyznał się do kontaktów ze służbami PRL, Majgier apelował o jego odwołanie. Nie zgadza się także z sympatykami PiS, którzy stają w obronie celnika (i radnego PiS) zatrzymanego pod zarzutem korupcji. PiS w odwecie zaapelował do niego, żeby zrzekł się mandatu za to, że „w swoich działaniach nie stosuje się do statusu PiS”.. Na to Majgier: - Swój mandat uzyskałem nie z woli PiS, lecz z woli wyborców. Nie jestem i nigdy nie byłem członkiem PiS, a więc wewnętrzne statuty i regulaminy nie mogą krępować mojej działalności politycznej (SN, 14-15.08.07).

O czym mówią w powiatach

* JAWORNIK POLSKI. Wójt Edward G. przyznał się do brania łapówek w zamian za załatwienie rent (wcześniej był jeszcze pracownikiem ZUS w Przeworsku). Edward G. zasłynął wcześniej tym, że spędził noc w izbie zatrzymań po tym, gdy policję wezwała do niego jego własna żona (n, 25.06.07; SN, 29.06-01.07,2007).

* RZESZÓW. Liderzy podkarpackiego SLD Wiesław Ciesielski i Krzysztof Martens będą odpowiadać przed sądem za składanie fałszywych zeznań. Sprawa ma związek z podejrzeniami, że SLD załatwiało pracę dla członków Federacji Młodych Socjaldemokratów w Izbie Celnej (SN,25.06.07).

* DĘBICA. Edward Brzostowski (były burmistrz) został uprzedzony przez Sobotkę, wiceministra spraw wewnętrznych w rządzie Leszka Millera o tym, że CBŚ zamierza zatrzymać Brzostowskiego. Brzostowski był wtedy podejrzewany o wystawianie lewych faktur i przekroczenie swoich uprawnień. Sobotka odpowie za to przed sądem. Rzeszowska prokuratura sporządziła przeciwko Brzostowskiemu akt oskarżenia (N,22.08.07). .

*ZAGÓRZ. Waldemar Zubrzycki na komisarza Zagórza (burmistrz nie mógł pełnić funkcji, bo spóźnił się z oświadczeniem majątkowym) został mianowany przez wojewodę Ewę Draus. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy zarządzania rozdał przychylnym sobie urzędnikom ok. 60 tys. zł w formie premii i nagród. Zubrzyckim zajęła się prokuratura (N,30.07.07).

*JAROSŁAW. Starostwo za 3 mln zł kupiło do miejscowego szpitala rezonans magnetyczny bez przetargu. Sprawa trafiła do sądu. Urzędnicy, którzy decydowali o tym zakupie, albo nie ponieśli konsekwencji. Albo odeszli z urzędu, albo nawet... awansowali (N,02.07.07).

*SANOK. Telewizja należąca do byłego starosty (a obecnie radnego) Bogdana Strusia otrzymywała intratne zlecenia z powiatu. Na filmy promocyjne wydano 33 tys. zł. Struś tak to skomentował: - Nie jest żadną tajemnicą, że mam dobre stosunki z właścicielką telewizji (N,03.08.07)

*LEŻAJSK. Prawie 9,5 tys. zł zarabia teraz starosta leżajski. To o 1,5 tys. zł więcej niż jego poprzednik. Radni dali mu podwyżkę, choć urzęduje niecały rok (N,05.09.07).

*ŁAŃCUT. Andrzej Hałka, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i rekreacji został odwołany ze stanowisko za „przekazanie darmowych wejściówek burmistrzowi i skarbniczce”. – To tylko pretekst – twierdzą niektórzy radni. – Nowe władze chcą mieć tam swojego człowieka (SN,04.07.07).

* JASŁO. Radni w większości startujący z listy PiS przegłosowali uchwałę: nie będzie zniesienia płatnych stref parkingowych w mieście. Mieszkańcy są oburzeni. Mówią: - Niech miasto najpierw wybuduje porządne parkingi, a potem ściąga opłaty SN,10.07.07).

* MIELEC. Nadal ślimaczy się śledztwo w sprawie afery Laboratorium Frakcjonowania Osocza. Kredyt na ten cel był częściowo gwarantowany przez Skarb Państwa. Fabryka nie powstała, a państwo musiało zwrócić bankom 60 mln zł. W sprawie będzie teraz przesłuchiwany Włodzimierz Cimoszewicz. Wcześniej przesłuchiwano już: A. Kwaśniewskiego, M. Belkę, J. Oleksego, Z. Siemiątkowskiego, M. Ungera, M. Łapińskiego. Zarzut przekroczenia uprawnień postawiono W. kaczmarkowi.

* KOLBUSZOWA. Na spotkanie samorządowców podczas wyborów członków komitetu monitorującego rozdział pieniędzy z UE, zamiast Jana Zuby, burmistrza Kolbuszowej, pojawił się ktoś inny i złożył (sfałszował) za niego podpis. Była to zgoda na kandydowanie do komitetu. Mimo fałszerstwa, Zuba został wybrany. Sprawą zajęła się prokuratura (N,14-15.08.07).

* TARNOBRZEG. Radni powiatowi odwołali z funkcji Piotra Boryckiego, wieloletniego sekretarza. Wniosek złożył starosta, który – jak sam przyznał – nie ma zastrzeżeń do pracy Boryckiego. W kuluarach radni skomentowali tę decyzję jednoznacznie: - To spóźnione przedwyborcze czystki (SN, 05.09.07).

*LESKO. Starostwo postarało się o pieniądze z ZPORR na niezbędny most do Myczkowiec (stary grozi zawaleniem). Były zapewnienia, że dotacja wyniesie nawet 75 proc. kosztów. Tymczasem samorząd województwa ograniczył ją do 60 proc, żeby z dotacji mogło skorzystać więcej gmin (przedwyborcze rozdawanie pieniędzy?). 60 proc. to za mało. Powiat zrzekł się unijnych pieniędzy. Mostu nie będzie (SN,27-29.07.07).

* CZUDEC. Gmina umorzyła Januszowi Ramskiemu (zamożny przedsiębiorca, kiedyś polityk LPR, teraz zbliżył się do PiS) 4 tys. zł zaległego podatku, a ponad 16 tys. zł rozłożyła na raty. Ramski tłumaczył: - To żadna sensacja. Podobnej pomocy udzielają przedsiębiorcom wszystkie gminy.

Podkarpackie – warunki życia

* Wały przeciwpowodziowe. Premier odwiedził powodzian i wyjechał. Problem pozostał. Fachowcy oceniają, że musimy pilnie wyremontować 170 kilometrów wałów, zbudować 270 km nowych, uregulować koryta rzeczna na 95 kilometrach, stworzyć 45 zbiorników małej retencji i 20 różnych budowli hydrotechnicznych (jazy, stopnie). na to potrzeba 2,6 miliarda zł. Tych pieniędzy nie ma. Ocenia się, że przy obecnych nakładach, sytuacja powodzian może się poprawić za dopiero nawet 100 lat. – Ja na pewno nie dożyję tej chwili, gdy uda się zrealizować wszystkie zamierzenia – tak to skomentował Stanisław Stachura, dyrektor Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie (SN,12.09.07).

* Autostrady, drogi szybkiego ruchu. Jerzy Polaczek, minister transportu powiedział: - w 2007 r. w całej POlsce oddanych zostanie 100 kilometrów dróg ekspresowych (licząc z obwodnicami) i... 8 kilometrów autostrad. Podkarpackie w najbliższym czasie nie ma zatem co liczyć na autostradę A-4 oraz trasę szybkiego ruchu S19.

* Unowocześnienie kolei. Mirosław Karapyta, wicemarszałek poprzedniej kadencji przyznał, że od lat w naszym województwie PKP nie robiły żadnych poważniejszych remontów. Są marne szanse, aby zmodernizować przynajmniej trasę kolejową z Wrocławia do Medyki (przed EURO2012). Tym bardziej, że europejskim standardem jest prędkość 160 kilometrów na godzinę, a na tym odcinku tory – po modernizacji – mają być dostosowane do prędkości 120 km/h. A. Furgalski, ekspert Zespołu Doradców Gospodarczych „TOR” obliczył, że przy obecnych nakładach na regionalne linie kolejowe i dostosowanie ich do norm unijnych zajęłoby 167 lat. A gdyby wziąć pod uwagę jeszcze wymianę rozjazdów – 258 lat (SN,27.08.08).

Polska Lista Płac 2008



Ile naprawdę zarabiają Polacy? Jakie i kiedy dostali ostatnio podwyżki? Czy pracodawca gwarantuje im tylko pensje, czy także dodatki: służbowe komórki, laptopy, auta, a nawet pieniądze na nowy zestaw ubrań?

"Gazeta" znów wzięła pod lupę zarobki Polaków. Chcieliśmy sprawdzić, czy podwyżki, o których mówi się coraz głośniej, to mit, czy rzeczywiście zarabiamy coraz więcej. A jeśli dostaliśmy podwyżki, to czy więcej pracujemy? W Polskiej Liście Płac 2008 można znaleźć rolnika, który swój miesięczny dochód szacuje na 4 tys. zł, i takiego, który przekonuje, że wychodzi na zero. Na naszej liście są też lekarze i naukowcy, którzy zarabiają tyle, ile... kafelkarz. Zarobki można też porównać w poszczególnych miastach. Bo nie wszędzie architekt czy prawnik zarabia tyle samo.

0 zł

tak szacuje swoje miesięczne dochody rolnik z Białegostoku uprawiający 3 ha dzikiej róży, 2 ha pigwowca japońskiego, 3 ha czarnego bzu i 4 ha orzecha włoskiego. Gospodarstwo prowadzi od trzech lat razem z dwuosobową rodziną. Działalność nie przynosi jeszcze zysków, więc stara się o pracę w dużej firmie doradztwa podatkowego. Dopłaty z UE pozwalają mu na spłatę kredytów, przygotowanie ziemi, zakup maszyn i paliw. Na roli nie musi pracować codziennie - w cieplejsze miesiące pojawia się tam 3-4 razy w tygodniu, ale wtedy pracuje po 14-16 godzin dziennie. W tym roku kończy studia wyższe.

5,50 zł

za godzinę pracy zarabia kelnerka w niedużej restauracji w Radomiu. Dostaje miesięczną premię - 50 zł. Kolejny dochód to napiwki - ok. 500 zł na miesiąc. Jeszcze studiuje, pracuje na umowę-zlecenie ok. 30 godzin tygodniowo. Potrafi się dogadać z klientami po angielsku i rosyjsku.

7 zł

za godzinę zarabia niezarejestrowana opiekunka trzylatka z Częstochowy. Ma 55 lat, skończone jedynie liceum ogólnokształcące. Prowadzi z mężem sklep, w którym jest zarejestrowana na pół etatu. W rzeczywistości rzadko w nim bywa. Jako opiekunka pracuje średnio dziewięć godzin dziennie, sporadycznie w weekendy. Nie tylko opiekuje się dzieckiem, ale także robi zakupy i gotuje, nieraz sprząta i prasuje. Ma zapewnione wyżywienie.

10 zł

dostaje za każdy zdobyty przez drużynę punkt piłkarz występującego w VI lidze (najniższa klasa rozgrywkowa w województwie świętokrzyskim) Dębu Nagłowice. Za zwycięstwo zespołu otrzyma więc 30 zł, za remis - 10 zł. Pieniądze wypłacane są na koniec sezonu. W tym roku drużyna plasuje się w środku tabeli - każdy z piłkarzy otrzyma w sumie ok. 300 zł. To jedyne pieniądze, jakie zarabiają piłkarze za grę w tej drużynie.

11,45 zł

brutto za godzinę pracy ma kierowca MZK w Opolu. Do stycznia za każdą godzinę płacono mu 11 zł brutto. Zatrudniony jest na etacie, ma dziesięć lat stażu. Dorobić nie ma jak, bo nie ma praktycznie żadnych nadgodzin (pracuje średnio 40 godzin tygodniowo). Ma wykształcenie średnie, nie zna języków.

200 zł

dorabia miesięcznie do emerytury weekendowa opiekunka do dziecka z Białegostoku. Ma 64 lata, wcześniej pracowała jako księgowa. Teraz zatrudniają ją na czarno zaprzyjaźnione rodziny. Niektóre na cały weekend, inne na krócej, gdy rodzice chcą mieć np. wieczór dla siebie. Za godzinę bierze 5-6 zł. Są miesiące, gdy dorabia do emerytury nawet 300 zł.

350 zł

zarabia studentka z Warszawy na stażu w firmie public relations. Robi niemal wszystko: od codziennych prac biurowych, przygotowania informacji prasowych, aż do wszelkiej pomocy przy współpracy z klientami. Po trzech miesiącach włączono ją do pierwszego większego projektu.

452,29 zł

zasiłku na rękę dostaje miesięcznie bezrobotny w Polsce. Bezrobotny ze stażem pracy do pięciu lat pobiera 80 proc. zasiłku, czyli 361,88 zł netto. A osoby, które wcześniej przepracowały ponad 20 lat, odbierają 120 proc. zasiłku - 542,78 zł netto. Największy zasiłek dostają stażyści (absolwenci po studiach): to 140 proc. podstawy zasiłku - 633,27 zł netto.

500 zł

zarabia miesięcznie kobieta, która od trzech lat ozdabia bombki w częstochowskiej fabryce. Praca na akord. W zależności od trudności wykonywanych ozdób za pracę nad jedną bombką może otrzymać od 25 gr do złotówki (wtedy jej miesięczne wynagrodzenie może wynieść nawet 2 tys. zł). Pracownica może kupić choinkowe ozdoby oraz stojaki do bombek po kosztach produkcji, i to przez cały rok, nie tylko przed Bożym Narodzeniem. Pracuje 40 godzin w tygodniu, bez sobót i niedziel.

500 zł

ma miesięcznie opiekunka dwuletniego Krzysia z Białegostoku. Są miesiące, gdy zarabia nawet 700 zł. Ma 22 lata, studiuje zaocznie marketing i zarządzanie. Pilnowaniem dzieci dorabia na czarno. W domu chłopca spędza ok. 8 godzin dziennie. Do jej obowiązków należy tylko opieka nad chłopcem. Nie musi sprzątać ani gotować.

560 zł

na rękę za miesiąc pracy, a do tego bilet miesięczny na autobus, dostaje pracująca na czarno opiekunka do dziecka w Toruniu. Rencistka, skończyła ogólniak, pracuje ok. 30 godzin tygodniowo. Wszystkie weekendy ma wolne.

600 zł

renty otrzymuje miesięcznie rolniczka ubezpieczona w KRUS. Gospodarstwo na wsi pod Zieloną Górą prowadzi z mężem od 31 lat. Z zawodu jest mechanikiem obróbki skrawania. Ma 36 ha, z tego na 25 ha sieje zboże (zbiera ok. 100 ton, w skupie za tonę pszenicy dostaje ok. 850 zł), na 10 ha prowadzi gospodarstwo ekologiczne. Rośnie tam tarnina, której nie zbiera, ale dostaje na nią dopłaty unijne - 1,8 tys. zł za hektar. Hoduje też świnie.

600 zł

miesięcznie zarabia w Poznaniu opiekunka do dziecka. Jeszcze studiuje, pracuje na czarno. Zawód opiekunki wykonuje przez 20 godz. w tygodniu, dostaje 6 zł za godzinę. Zna angielski w stopniu zaawansowanym.

640 zł

miesięcznie dostaje niewykwalifikowany pracownik magazynu w Poznaniu. Skończył studia bez tytułu magistra. Pracuje ok. 16 godzin tygodniowo. W kwietniu dostał podwyżkę - 50 gr brutto za godzinę pracy. Nie dorabia. Dodatkowo może liczyć na stałą miesięczną premię - 50 zł za przepracowanie 6 dni weekendowych lub 90 zł za przepracowanie 8 dni.

700 zł

miesięcznie zarabia opiekunka do dziecka w Rzeszowie. Pracuje na czarno ok. 30 godzin tygodniowo, w niektóre dni zostaje dłużej lub przychodzi na kilka godzin w weekendy (wtedy ma płacone 5 zł za każdą godzinę). Ma wykształcenie średnie, jako opiekunka pracowała wcześniej kilka lat. Z okazji świąt dostaje premię - 100 zł. Nie dorabia.

800 zł

miesięcznie na czarno zarabia opiekunka do dziecka w Kielcach. Zajmuje się nim ok. 40 godzin tygodniowo. Pracuje od roku, nie miała podwyżki. Z dzieckiem przebywa od poniedziałku do piątku, sporadycznie w weekendy. Jest emerytowaną nauczycielką, dorabia do emerytury.

850 zł

miesięcznie dostaje opiekunka rocznego dziecka w Zielonej Górze. Mieszka we wsi pod miastem. Mąż prowadzi niewielkie gospodarstwo. Wcześniej pracowała w przedszkolu. Opieka nad dzieckiem to jedyny jej dochód. Pracuje od 7.30 do 16.30. Do obowiązków należy spacer z dzieckiem, gotowanie mu posiłków, zabawy.

890 zł

zarabia miesięcznie pracownik w dużej zielonogórskiej piekarni. Skończył zawodówkę. Miał być mechanikiem samochodowym, ale okazało się, że ma alergię na smary. Pracę w piekarni dostał po znajomości. Bułki dostaje w pracy za darmo. Zajmuje się wydawaniem pieczywa dostawcom, dba o porządek w magazynie, zbiera faktury. Dorabia, naprawiając samochody znajomym, bierze mniej niż połowę stawki obowiązującej w większości warsztatów.

890 zł

na rękę zarabia miesięcznie nauczyciel wychowania fizycznego w jednej z olsztyńskich podstawówek. Pracuje od roku. Podwyżkę (120 zł) dostał w styczniu 2008 r. Zna język angielski. Na etacie pracuje 20 godzin tygodniowo. Dorabia, prowadząc szkolne kółko sportowe. Poświęca na to cztery godziny tygodniowo, za co dostaje ok. 100 zł.

900 zł

na rękę na czarno dostaje opiekunka starszej osoby w woj. świętokrzyskim. Wcześniej była salową w szpitalu. Wykształcenie zawodowe. Pracuje codziennie po kilka godzin, w miarę potrzeby. Oprócz obowiązków w domu robi zakupy, załatwia sprawy np. u lekarza, jest też dostępna pod telefonem.

900 zł

miesięcznie zarabia pani przy lepieniu pierogów w warszawskiej pierogarni. Większość pracy wykonuje maszyna, która wyrzuca gotowe formy. Pracownik musi tylko nakładać farsz i zaklejać pierogi rękoma. Przy lepieniu pierogów nie trzeba mieć specjalnych umiejętności, ale bardzo przydają się zdolności manualne. Do tego dochodzi 100 zł premii raz na miesiąc lub dwa.

900 zł

na rękę dostaje nauczycielka stażystka ucząca angielskiego w średniej wielkości podstawówce w Poznaniu. Pensja nauczycielki waha się w zależności od przyznanego jej dodatku motywacyjnego. Anglistka w szkole pracuje od trzech lat. Na dorabianie nie ma czasu - kończy drugi kierunek studiów.

900 zł

miesięcznie dostaje droga opiekunka do dziecka w Olsztynie. Przychodzi do trzyletniego dziecka codziennie w dni robocze, spędza z nim do dziewięciu godzin. Od stycznia zarabia o 100 zł więcej. Do tego dochodzą dodatkowe "dyżury" w weekendy i święta, w zależności od potrzeb rodziców dziecka. Dostaje za nie 10 zł za godzinę (od stycznia stawka wzrosła o 2 zł). Zdarzają się prezenty świąteczne, np. na Boże Narodzenie 100 zł w kopercie. Za taką stawkę rodzice stawiają opiekunce spore wymagania - nie tylko chcą, by dziecko miało opiekę i mogło się bawić w piaskownicy, ale by niańka rozwiązywała z dzieckiem zadania z podręczników dla maluchów (ćwiczenie spostrzegawczości, zapamiętywania, poznawanie kolorów, kształtów i rozwijanie innych umiejętności) i czytała książeczki (rodzice to sprawdzają). Jest młodą rencistką, więc tylko dorabia do renty.

940 zł

dostaje na miesiąc niewykwalifikowany robotnik w Opolu. Płaca jest jednak uzależniona od warunków pogodowych, pory roku i liczby przepracowanych godzin (12 zł na godzinę brutto). W ciągu ostatniego roku nie otrzymał podwyżki, nie zmienił się także zakres jego obowiązków. Wykształcenie zawodowe (murarz-tynkarz). Pracuje na pełnym etacie, średnio ok. 57 godzin tygodniowo (zależnie od pory roku, w lecie więcej, w zimie mniej). Dwa razy w roku otrzymuje dodatkowo premię przedświąteczną (ok. 200 zł). Nie dorabia.

960 zł

zarabia na rękę pracownik ekipy remontowej w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim w Kielcach. Ostatnią podwyżkę miał w 2004 r. - ok. 25 zł. Do tego premia kwartalna (150-250 zł), dodatek na pranie służbowych ubrań (co kwartał ok. 100 zł), "trzynastka". Co miesiąc dostaje też środki czystości (mydło, kremy, ręczniki). W zawodzie blisko 20 lat, pracuje 40 godzin tygodniowo. Nie dorabia.

1000 zł

miesięcznie zarabia rolnik z Radomskiego. Nie otrzymał żadnej podwyżki. Ma wykształcenie średnie, jest technikiem ekonomistą. Dorabia, pomagając innym rolnikom - 300 zł miesięcznie. Dodatkowa praca zabiera mu 15 godzin tygodniowo.

W zawodzie pracuje 23 lata. Zna język rosyjski.

1000 zł

dostaje krakowska kosmetyczka z rocznym doświadczeniem w branży. Z wykształcenia jest kosmetologiem. Pracuje 40 godzin tygodniowo oraz dodatkowo 6 godzin co drugą sobotę. W obecnym miejscu pracy od pół roku.

1000 zł

zarabia miesięcznie kelner pracujący 40-50 godzin tygodniowo w poznańskiej restauracji. Dodatkowo otrzymuje napiwki, które w całości zatrzymuje dla siebie (miesięcznie 1-1,5 tys. zł). Skończył liceum. Ma umowę o pracę. Zna angielski w stopniu umożliwiającym komunikację z klientami. W zawodzie pracuje od roku. Okazjonalnie kilka razy w roku dostaje kilkusetzłotową premię. Nie dorabia.

1100 zł

miesięcznie i premia w wysokości od 100 do 200 zł co trzy miesiące - tyle zarabia kucharz w jednej z opolskich restauracji. Ukończył szkołę zawodową o profilu tokarz-ślusarz, ale jako kucharz pracuje już 13 lat. Ostatnią podwyżkę dostał w tym roku - 39 zł netto. Wzrost pensji nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi obowiązkami. Nigdzie nie dorabia.

1100 zł

miesięcznie zarabia fryzjerka z Poznania. Oprócz stałej pensji dostaje 10 proc. od obrotu w zakładzie. Ma wykształcenie średnie. Pracuje 46 godzin tygodniowo, razem z sobotami. Zna słabo angielski. Nie dorabia.

1120 zł

zarabia miesięcznie nauczycielka języka polskiego w Toruniu. Pracuje na etacie od dwóch lat, po 18 godzin w tygodniu. W tym roku dostała 100 zł podwyżki. Raz w roku dostaje "trzynastkę", a dwa razy w roku - w czerwcu i grudniu - dodatki z funduszu socjalnego (po ok. 300 zł). Skończyła filologię polską. Nie dorabia. Zna języki: angielski, francuski i łacinę.

1168 zł

zarabia nauczycielka z 18-letnim stażem z Zielonej Góry. Pracuje 18 godzin tygodniowo, do tego ma pięć nadgodzin. Za godziny poza etatem otrzymuje 419 zł. Co pół roku dyrektor szkoły przyznaje jej dodatek motywacyjny w wysokości 91 zł. Na poziomie podstawowym zna język rosyjski i niemiecki, słabo angielski. Nie dorabia.

1200 zł

miesięcznie zarabia recepcjonista małego pensjonatu z Krakowa. Skończył technikum hotelarskie, obecnie jest studentem turystyki i rekreacji, w zawodzie od roku. Pracuje ok. 40 godzin tygodniowo. Jest zatrudniony na umowę o pracę na czas określony. W lutym dostał podwyżkę - 300 zł na rękę. Nie dorabia, może liczyć na dodatkowe premie według uznania szefostwa. Zna francuski i angielski.

1200 zł

to miesięczna pensja kieleckiej pielęgniarki z ponad 30-letnim stażem. Ostatnią podwyżkę otrzymała w kwietniu - 200 zł. Ma średnie wykształcenie, pracuje na cały etat. Zna nieźle języki: rosyjski i niemiecki. Pracuje średnio 42 godziny tygodniowo. Nie dorabia.

1200 zł

zarabia miesięcznie kucharz po dwóch miesiącach pracy (za osiem godzin dziennie). Ma średnie wykształcenie gastronomiczne, w zawodzie od czterech lat. Jeszcze trzy miesiące temu był w Irlandii, gdzie mógł liczyć na zarobki w granicach 320-350 euro tygodniowo, więc zastanawia się nad powtórnym wyjazdem. W Olsztynie po trzech miesiącach dostanie podwyżkę o blisko 400 zł. Pracuje w niektóre weekendy, ale później ma dwa dni wolnego. Nie dorabia. Zna język angielski.

1200 zł

miesięcznie zarabia opiekunka starszej niepełnosprawnej osoby w Radomiu. Dostaje też zwrot kosztów wyżywienia. Jest na emeryturze, wcześniej wiele lat pracowała jako opiekunka społeczna. Praca 24 godziny na dobę w cyklach dwutygodniowych (opiekuje się przez dwa tygodnie w miesiącu, potem dwa tygodnie wolnego).

1200 zł

zarabia na miesiąc opiekunka do dziecka w Nowym Sączu. Brakuje jej czterech lat do emerytury. Wcześniej była przedszkolanką. W obecnym zawodzie od trzech lat. Pracuje 30 godzin tygodniowo. Zna dobrze angielski i rosyjski. Ostatnio podwyżkę dostała pół roku temu - 200 zł. Dwa razy w roku może liczyć świąteczną premię - 300 zł. Nie dorabia.

1200 zł

miesięcznie dostaje na rękę pielęgniarka w szpitalu wojewódzkim. Mieszka w niewielkiej miejscowości niedaleko Zielonej Góry. Pielęgniarką jest od 35 lat. Pracuje na etacie w szpitalu, nie dorabia, bo zajmuje się działalnością związkową. Tygodniowo w pracy spędza ok. 35 godzin.

1200 zł

dostaje miesięcznie opiekunka osób starszych w Poznaniu. Pracuje na etacie w domu pomocy społecznej, 40 godzin tygodniowo. Ma policealne wykształcenie, zawód wykonuje od półtora roku. Sporadycznie dostaje premię w wysokości 200 zł. Nie zna języków obcych. Nie dorabia.

1200 zł

zarabia na miesiąc kelnerka w Zielonej Górze. Dostaje 7 zł za godzinę. Jest studentką, zna biegle język angielski, na poziomie podstawowym włada niemieckim. W branży pracuje od roku. W kwietniu dostała podwyżkę (wcześniej pracowała za 6 zł za godzinę). Jej premią są napiwki, które średnio wynoszą 50 zł dziennie. Dostaje także 1,6 proc. od swojego utargu. Pracuje ok. 40 godzin tygodniowo, na różne zmiany. Jest zatrudniona na umowę o dzieło.

1200 zł

na rękę dostaje sekretarka w komisariacie policji w Zielonej Górze. Ma 24 lata, zrobioną maturę. W policji pracuje od dwóch lat, ok. 40 godz. tygodniowo. Nie dorabia. Jej obowiązki to odbieranie telefonów, dbanie o korespondencję, parzy kawę i zmywa brudne naczynia.

1250 zł

zarabia w Poznaniu informatyk programista pracujący na 3/5 etatu. Za godzinę pracy dostaje ok. 12 zł na rękę. Kończy studia informatyczne. Pracuje na umowie o dzieło. Okazjonalnie - dwa, trzy razy w roku - otrzymuje premię. Po roku pracy otrzyma 20 proc. podwyżki. Umowa gwarantuje, że jego obowiązki zawodowe się nie zwiększą.

1300 zł

na rękę dostaje kierowca miejskiego autobusu w Skarżysku-Kamiennej. Jest absolwentem technikum, pracuje szósty rok. W miesiącu spędza w pracy ok. 170 godzin. Jedyny dodatek to tzw. mundurówka - 245 zł na rok, w marcu dostał 100 zł podwyżki, nie dorabia. Cały czas rozgląda się za lepiej płatną pracą, nie wyklucza wyjazdu za granicę.

1300 zł

miesięcznie zarabia recepcjonista dużego hotelu z Krakowa. Skończył turystykę i rekreację na krakowskiej AWF. W zawodzie - od ponad roku. Pracuje 40 godzin tygodniowo. Jest zatrudniony na umowę o pracę na czas określony. W kwietniu dostał podwyżkę - 100 zł na rękę. Nie dorabia, może liczyć na dodatkowe premie jako pracownik miesiąca albo z tytułu liczby wynajętych pokoi. Zna angielski, niemiecki i hiszpański.

1300 zł

zarabia na miesiąc krakowska pielęgniarka po 38 latach pracy. Zatrudniona na 3/5 etatu. Pracuje trzy dni w tygodniu, po siedem godzin dziennie. Ukończyła liceum medyczne. Ma umowę, którą zakład pracy odnawia co roku. Nie dostała żadnej podwyżki. Ma 10 proc. premii gwarantowanej w pensji.

1300 zł (do 1400 zł)

zarabia miesięcznie pielęgniarka pracująca na pełen etat w jednym z poznańskich szpitali. Ma wyższe wykształcenie. Posługuje się biegle językiem rosyjskim i słabo francuskim. Nie dorabia.

1300 zł

zarabia miesięcznie krakowska pielęgniarka z centrum medycznego. W październiku ub.r. dostała 300 zł podwyżki. Ma średnie wykształcenie medyczne i 28 lat doświadczenia w zawodzie. Pracuje ok. 40 godzin tygodniowo. Otrzymuje stałą premię 10 proc. co miesiąc. Dorabia po pracy na umowę-zlecenie.

1300 zł

zarabia miesięcznie niewykwalifikowany robotnik pracujący przy taśmie w fabryce. Jest zatrudniony w jednej z radomskich spółdzielni, zajmuje się układaniem chodników lub przycinaniem krzewów na osiedlu. Nie dostał w tym roku żadnej podwyżki. Ma średnie wykształcenie, jest technikiem mechanikiem. Zatrudniony na czas nieokreślony. Pracuje w jednej firmie już 15 lat, zawsze 40 godzin na tydzień. Nie zna języków obcych. Nie dorabia.

1330 zł

na rękę zarabia recepcjonistka w hotelu w Olsztynie. Zatrudniona na etacie, ma dwuletnie doświadczenie. Ostatnią podwyżkę dostała w styczniu (100 zł brutto), zakres jej obowiązków się nie zmienił. W czerwcu dostanie kolejną podwyżkę - 300 zł brutto. Ma licencjat prywatnej szkoły wyższej, kierunek: ekonomika i organizacja turystyki. Może liczyć na premię w wysokości 10 proc. miesięcznego wynagrodzenia i dwa razy w roku bony świąteczne (200-300 zł). Zna język angielski. W ciągu ostatniego roku pracowała ok. 40 godz. tygodniowo. Nie dorabia.

1390 zł

zarabia miesięcznie nauczycielka mianowana w podstawówce (katechetka) po 16 latach pracy. Jest magistrem teologii, w szkole ma cały etat, bez nadgodzin. Jest wychowawcą i opiekunem samorządu szkolnego. Co roku dostaje dodatkowo ok. 70 zł w bonach. Nie dorabia.

1400 zł

tyle dostaje miesięcznie kierowca samochodu dostawczego w rzeszowskiej firmie przewozowej. W marcu otrzymał podwyżkę - 100 zł. Ukończył zawodówkę. Pracuje na czas nieokreślony. W firmie dostaje na święta paczki żywnościowe. Nie zna języków. Pracuje od pięciu lat, średnio 60 godzin tygodniowo, ale nie dostaje pieniędzy za godziny nadliczbowe. Na boku dorabia miesięcznie ok. 400-500 zł.

1400 zł

miesięcznie zarabia nauczycielka historii i WOS-u z krakowskiego zespołu szkół. Miesiąc temu dostała dodatek motywacyjny - 100 zł. Ma 20 godzin zajęć tygodniowo z uczniami. Dodatkowo poświęca czas na przygotowanie do lekcji, opracowywanie, a potem sprawdzanie testów dla uczniów. Jest nauczycielem mianowanym, ma sześć lat doświadczenia w zawodzie. Nigdzie nie dorabia.

1400 zł

zarabia 55-latek w Zielonej Górze w dużym zakładzie przemysłowym. Pracuje osiem godzin dziennie w systemie dwuzmianowym. Czasami również ma nocki, jeśli firma musi realizować duże zlecenie. Wtedy zarabia więcej, choć szef nie płaci jak za nadgodziny. Nie pamięta, kiedy ostatnio dostał podwyżkę.

1440 zł

zarabia położna z 20-letnim stażem pracująca w publicznym szpitalu w Radomiu. Od stycznia dostaje także dodatek - ok. 300 zł. Nie dyżuruje, nie dorabia.

1472 zł

zarabia osoba zatrudniona na zmywaku we wrocławskim pubie (w umowie ma stawkę 8 zł za godzinę pracy). Firma codziennie zapewnia jej obiad. Zakres obowiązków związany jest tylko z pracą na zmywaku barowym (szklanki, filiżanki) lub ze zmianą na zmywaku kuchennym (talerze, garnki). Godziny pracy może dopasować do prywatnych zajęć.

1500 zł

do 1700 zł na rękę dostaje fryzjer z Poznania. Jest to średnio 30 proc. utargu w jego zakładzie. Dwa miesiące temu dostał podwyżkę - 10 proc. od stałej płacy. Jest na umowie stałej, bezterminowej. W zawodzie od 13 lat. Zna język angielski na poziomie średnio zaawansowanym. Pracuje 36 godzin tygodniowo (trzy czwarte etatu). Dorabia - handluje samochodami. Ma z tego w ciągu roku ok. 20 tys. zł.

1500 zł

miesięcznie zarabia na czarno opiekunka do dziecka i gosposia w Opolu. Z okazji świąt dostaje premię - upominek. Ok. 100 euro. Zabiera dziecko z przedszkola, gotuje obiad, raz w tygodniu sprząta dom, prasuje i dogląda ogrodu. Zajmuje jej to ok. 40 godzin tygodniowo. Skończyła liceum, ma 46 lat. Nie pracuje od 18 lat. Dziećmi zajmuje się od pięciu.

1500 zł

tyle dostaje w Rzeszowie programista na trzymiesięcznym okresie próbnym, zaraz po studiach informatycznych na Politechnice Rzeszowskiej. Nie ma żadnego doświadczenia w zawodzie, ale biegle włada językiem angielskim. Liczy, że po pięciu latach będzie w tej firmie zarabiać do 3500 zł netto. Jeśli zostanie zatrudniony na stałe, będzie mógł liczyć na roczną premię o wysokości zależnej od dokonań oraz służbową komórkę.

1500 zł

zarabia miesięcznie kucharz w jednej z częstochowskich restauracji. Ma wykształcenie zawodowe gastronomiczne, pracuje od blisko 10 lat. Rok temu dostał podwyżkę - ok. 10 proc. wynagrodzenia. W pracy otrzymuje wyżywienie. W tygodniu pracuje średnio 45 godzin. Może dorabiać na weselach, przyjęciach, komuniach - wynajmuje się jako kucharz. Dodatkowe zarobki - w zależności od ilości takich imprez w miesiącu - średnio ok. 1000 zł.

1520 zł

miesięcznie dostaje pielęgniarka z Częstochowy po 26 latach pracy. Od stycznia jej pensja wzrosła o ok. 130 zł. Mówi po rosyjsku, ale uczy się włoskiego, bo za rok chce wyjechać do pracy w domu opieki w Mediolanie. W miesiącu pracuje 48 godzin. Dorabia na osiedlu, gdzie mieszka: podaje zastrzyki, dogląda i zmienia cewnik u przewlekle chorego sąsiada. Miesięcznie z takiego dorabiania (3-5 godzin) ma średnio ok. 250 zł.

1520 zł

miesięcznie zarabia nauczycielka języka angielskiego z Opola, która skończyła wydział filologiczny Uniwersytetu Opolskiego. Zna także język francuski, niemiecki i rosyjski. Z zawodem związana od 13 lat, pracuje ok. 23 godzin w tygodniu. Do bonusów zalicza: "trzynastkę" (1200 - 1300 zł) , "wczasy pod gruszą" (600 zł), bon na święta (300 zł) oraz dodatek motywacyjny (do 120 zł). W maju dostała podwyżkę - 180 zł. Dodatkowo dorabia pracując na pół etatu (8 godzin tygodniowo) w college'u językowym.

1550 zł

to pensja zasadnicza nauczycielki liceum w Kielcach (w tym dodatki, m.in. za wychowawstwo klasy). Ma ośmioletni staż pracy. Do tego dostaje ok. 200 zł miesięcznie za nadgodziny lub zastępstwa za innych nauczycieli i ok. 300 zł na czarno z korepetycji. Do tego trzynasta pensja (1,4 tys. zł netto w marcu) i 700 zł dodatku wakacyjnego (koniec czerwca).

1560 zł

to miesięczna pensja pielęgniarki z wyższym wykształceniem w Toruniu (zawiera się w niej 19-proc. dodatek za staż pracy). Od stycznia 2008 r. dostaje 200 zł więcej (podwyżkę dostała po fali ogólnopolskich protestów w służbie zdrowia). Do tego dochodzi wynagrodzenie za dyżury w nocy i w dniach świątecznych (250-400 zł brutto). Nie może liczyć na żadne premie, raz w roku, najczęściej na Święta Bożego Narodzenia dostaje bon towarowy do hipermarketu na ok. 200 zł. Pracuje 40 godzin tygodniowo, czyli tyle samo, co w ubiegłym roku. W zawodzie od 19 lat. Dotąd nie dorabiała, bo do niedawna studiowała i nie miała na to czasu, ale właśnie szykuje się do znalezienia dodatkowego źródła utrzymania. Zna podstawy niemieckiego.

1600 zł

miesięcznie zarabia informatyk na jednej z kieleckich szkół wyższych. Zajmuje się obsługą sieci komputerowej administracji uczelni przez ok. 40 godzin tygodniowo. Dodatkowo może liczyć na bony przed świętami (ostatnio 200 zł) i tzw. trzynastkę, a w marcu dostał 100 zł podwyżki. Ma 27 lat, wyższe wykształcenie, w zawodzie pracuje od trzech lat. Zna język angielski i francuski. Miesięcznie może dorobić nawet 800 zł, zajmując się komputerami poza swoją podstawową pracą.

1600 zł

na rękę miesięcznie dostaje kolejarz z Olsztyna, w to wliczone są już dodatki, m.in. ekwiwalent węglowy. W zawodzie od 35 lat, wykształcenie średnie. Ostatnio dostał podwyżkę 200 zł. Nie ma trzynastki, ale na święta dostaje bony żywnościowe. Pracuje 40 godzin tygodniowo, nie dorabia.

1600 zł

zarabia miesięcznie asystentka w Poznaniu. Ma wyższe, humanistyczne wykształcenie i roczne doświadczenie na podobnym stanowisku. Podpisała umowę o pracę na czas nieokreślony. Pracuje 40-50 godzin tygodniowo. Zna jeden język obcy na poziomie średnio zaawansowanym. Po pół roku w firmie otrzymała 400 złotych podwyżki. Nie zwiększono jej zakresu obowiązków. Dorabia średnio 100 zł tygodniowo.

1600 zł

na rękę dostaje technik mechanik w dużej fabryce branży metalowej z udziałem kapitału zagranicznego w woj. świętokrzyskim. Jego pensja jest jednak uzależniona od ilości godzin, jakie przepracuje. Ma prawie 20-letni staż pracy. Ostatnią podwyżkę dostał w październiku ub. roku. Ma wykształcenie średnie, zna tylko podstawy języka rosyjskiego. Pracuje na cały etat, z reguły 40 godzin tygodniowo, nie dorabia. Dodatki dostaje tylko na święta, ostatnio bon towarowy na 150 zł.

1650 zł

zarabia miesięcznie sekretarka w białostockiej firmie budowlanej. Pracuje od 10 lat, 40 godzin tygodniowo. Z wykształcenia jest ekonomistką.

1700 zł

zarabia miesięcznie asystentka dyrektora w publicznym ZOZ-ie w Opolu. Ma etat, pracuje ok. 40 godzin tygodniowo. Ostatnia podwyżka w 2006 r. podniosła jej pensję o ok. 20 proc. W zawodzie od trzech lat, biegle włada angielskim. Nie dorabia. Jedyny dodatek, na jaki może liczyć, to bony z funduszu świadczeń socjalnych, które dostaje na święta (ok. 200-250 zł raz do roku).

1700 zł

dostaje miesięcznie recepcjonista w hotelu w Częstochowie. Ostatnią podwyżkę otrzymał w grudniu 2007 r. - 300 zł netto. Regulamin przewiduje też premie (5 - 10 proc. w zależności od wyników hotelu). Ma wyższe wykształcenie magisterskie. Pracuje od trzech lat, obecnie na stałym etacie - około 40 godz. tygodniowo. Zna biegle angielski, a na poziomie podstawowym włoski, francuski i niemiecki. Nie dorabia. Raz do roku może skorzystać ze zniżkowej opłaty w hotelu sieci, w której pracuje.

1700 zł

zarabia miesięcznie młody prawnik (referent prawny) w Olsztynie. Pracuje na etacie, w zawodzie dwa lata. Skończył Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Podwyżkę dostał w listopadzie (300 zł), a na święta premię - 200 zł. Zna angielski. Pracuje do 50 godz. tygodniowo. Nie dorabia.

1700 zł

zarabia na miesiąc robotnik przy taśmie w jednej z toruńskich fabryk. Pracuje 40 godzin tygodniowo. Może też zdecydować się na 8 nadgodzin. W ciągu dwóch ostatnich lat dostał jedną podwyżkę - ok. 200 zł. Premie są uznaniowe, jednak nie przekraczają 200 zł miesięcznie.

1700 zł

miesięcznie dostaje nauczycielka matematyki z Krakowa, z 10-letnim stażem pracy. Na pracę w szkole poświęca 21 godzin w tygodniu, nie licząc dodatkowego czasu na przygotowanie do zajęć i sprawdzanie klasówek. Dorabia, udzielając korepetycji. Ostatnio dostała podwyżkę - 200 zł.

1750 zł

miesięcznie zarabia nauczyciel polskiego w jednym z Częstochowskich gimnazjów (w zawodzie od 14 lat). Na początku roku otrzymał ok. 150 zł netto podwyżki. Ma wyższe wykształcenie, ale cały czas się dokształca. Raz w roku otrzymuje rocznie 15 zł na herbatę, jak każdy zatrudniony na etacie. Porozumie się w języku rosyjskim i angielskim. Średnio pracuje ok. 23 godz. tygodniowo w szkole. Dorabia też w jednej z gazet, pisząc teksty (miesięcznie tysiąc zł).

1750 zł

miesięcznie zarabia pedagog szkolny w liceum w woj. świętokrzyskim. Podwyżkę - 200 zł - otrzymał w lutym. 600 zł dodatku wakacyjnego dostanie w czerwcu. Ma wykształcenie wyższe oraz studia podyplomowe na trzech kierunkach, jest nauczycielem dyplomowanym. Ma umowę stałą, 15 lat w zawodzie. Dodatki: w ciągu roku 3 tys. zł za udział w programie ankietowym badania uczniów finansowanym z UE, 2 tys. 400 zł za prowadzenie programu dodatkowych zajęć dla uczniów w swoim LO, jednorazowa nagroda z okazji Dnia Nauczyciela - 180 zł na rękę, trzynasta pensja w kwietniu - ok. 1300 zł. Pracuje 20 godz. tygodniowo (zegarowych nie lekcyjnych), ale musi brać udział w popołudniowych radach pedagogicznych, akcjach promocyjnych szkoły itp., zwykle raz w miesiącu.

1760 zł

miesięcznie zarabia lekarz w powiatowym szpitalu w Lubuskiem. Ostatnią podwyżkę dostał w 2006 r., w ramach ustawy. Jest po Akademii Medycznej i na ostatnim roku pięcioletniej specjalizacji. Nie ma dyżurów, więc w szpitalu ma tylko pełny etat, ale dorabia na kontrakcie w pogotowiu. Za godzinę dyżuru w pogotowiu dostaje 35 zł (w święta - 45 zł). W zawodzie pracuje 10 lat.

1800 zł

miesięcznie dostaje na rękę kolejarz, pracujący w Krakowie. Skończył technikum kolejowe, w zawodzie - od 20 lat. Pracuje ok. 40 godzin w tygodniu. Jest zatrudniony na etacie. W marcu dostał podwyżkę - 200 zł na rękę. Nie dorabia. Zna niemiecki i rosyjski.

1800 zł

na rękę dostaje kierowca autobusu z Torunia. Pracuje pięć dni w tygodniu po 11 godzin. Kilka miesięcy temu otrzymał 250 zł podwyżki. Autobusami jeździ od 5 lat. Skończył zawodówkę, zna język rosyjski. Dorabia także w prywatnej firmie transportowej. Nie ma tam stałego zakresu kompetencji, jego czas pracy i wynagrodzenie zmienia się w zależności od potrzeb firmy.

1900 zł

dostaje za miesiąc pracy lekarz w Radomiu zaraz po stażu. Pracuje w szpitalu, 37,5 godziny tygodniowo. Jeśli dyżuruje, dostaje ok. 11 zł za godzinę, w święta dwa razy tyle. Ostatnią podwyżkę dostał w październiku ub. roku - 660 zł netto. Nie dorabia. 1900 zł

zarabia miesięcznie pielęgniarka w szpitalu w Kielcach (z dyżurami i dodatkiem za staż pracy). Ostatnią podwyżkę dostała w styczniu - 207 zł brutto. Ma wyższe wykształcenie, w zawodzie od 16 lat. Do pensji nie ma żadnych dodatków. Pracuje średnio 160-180 godzin miesięcznie.

2000 zł

to miesięczne zarobki adwokata z 8-letnim stażem pracy. Ukończył studia prawnicze, ma własną firmę. Przeważnie pracuje po 10 godzin dziennie, wyłączając weekendy. Swoich klientów ma z Opola, Wrocławia i Krakowa. Zna angielski, niemiecki i rosyjski.

2000 zł

miesięcznie zarabia fryzjerka w Opolu po zawodowej szkole fryzjerskiej z wymaganą znajomością języka niemieckiego. W zawodzie od 5 lat. Pracuje 40 godzin w tygodniu, zatrudniona na umowę o pracę na czas nieokreślony, bez możliwości dorabiania, co jest jasno określone w umowie. Podwyżkę dostaje co trzy miesiące (50-100 zł). Dodatkowo może liczyć na szkolenia, wyjazdy integracyjne, premię raz w roku.

2000 zł

zarabia miesięcznie kosmetyczka wizażystka z Krakowa. Ostatnio dostała 200 zł podwyżki. Jest absolwentką studium policealnego. W branży od trzech lat. Aby dorobić, realizuje prywatne zlecenia, np. makijaże ślubne. Ma umowę na czas nieokreślony.

2000 zł

ma miesięcznie glazurnik z Radomia, po średniej szkole technicznej z kilkuletnim doświadczeniem, zatrudniony w firmie budowlanej. Może dorobić prywatnie po godzinach drugie tyle na miesiąc.

2030 zł

dostaje na rękę pielęgniarka ze Szpitala Wojskowego w Olsztynie. Ukończyła liceum ogólnokształcące i studia uzupełniające, w zawodzie od 30 lat. Pracuje 37,55 godzin w tygodniu. W kwietniu dostała podwyżkę - 270 zł na rękę. Nie dorabia, a także nie dostaje żadnych premii. Zna trzy języki obce w stopniu podstawowym: francuski, rosyjski, angielski.

2100 zł

zarabia robotnik fabryczny z Krakowa. Skończył szkołę zawodową, w zawodzie od 30 lat. Pracuje ok. 40 godzin tygodniowo. Jest zatrudniony na pełny etat. Ostatnio nie otrzymał żadnej podwyżki. Nie dorabia. Zna język rosyjski.

2200 zł

miesięcznie zarabia kafelkarz z Olsztyna. Bierze 40 zł za metr kw. położonej glazury. Skończył zasadniczą szkołę budowlaną, w zawodzie od 30 lat. Pracuje około 50 godzin tygodniowo, ale zdarza się, że dłużej (zależy od wykonywanych prac). Nie zna języków obcych.

2200 zł

miesięcznie zarabia pielęgniarka w prywatnej firmie medycznej w Poznaniu. Pracuje w domach pacjentów, zwykle 8 godzin dziennie, ale często zdarza się, że dłużej. Ma wyższe wykształcenie i 35-letni staż pracy. Języki obce zna słabo.

2200 zł

to wynagrodzenie netto toruńskiej sekretarki. Ale dochodzi do tego sporo dodatków: nielimitowana komórka, karnety na fitness, a nawet zwrot kosztów dojazdów do pracy i dodatkowe kwoty - na kwartał kilkaset zł - na ubranie. Pracuje w biurze zarządu, a kierownictwo wymaga od niej atrakcyjnego wyglądu. Niedawno skończyła 30 lat, ma wyższe wykształcenie, zna język angielski.

2290 zł

zarabia miesięcznie w szpitalu lekarz internista z Poznania. Oprócz pensji przysługuje mu premia uznaniowa, pochodna z dyżurów, wykazywanej aktywności oraz skali odpowiedzialności, jaką ponosi na oddziale. W zawodzie pracuje 12 lat. Średnio spędza w tygodniu ponad 40 godzin w szpitalu. Pracuje także w gabinecie prywatnym, ale nie chce zdradzić, ile tam zarabia.

2300 zł

dostaje na rękę kierowca busa kursującego u prywatnego przewoźnika między Zawoją a Krakowem. Skończył technikum mechaniczne. W zawodzie od czterech lat. Zwykle jeździ 35 godzin w tygodniu. Dorabia wożąc prywatnych klientów na wesela, a nawet zagranicę (200 - 1000 zł w zależności od miesiąca). Dogada się po angielsku i rosyjsku i czesku. Ostatnia premia na święta Bożego Narodzenia - 500 zł.

2300 zł

na rękę dostaje nauczyciel akademicki z olsztyńskiego uniwersytetu. W styczniu awansował ze stanowiska asystenta na adiunkta. Dzięki temu zarabia teraz o ok. 800 zł więcej niż wcześniej. Ma dwuletnie doświadczenia. Kontrakt z uczelnią zawarł na najbliższe trzy lata. Tygodniowo pracuje ok. 18 godzin. Zna rosyjski i angielski. Nie dorabia.

2340 zł

miesięcznie zarabia starszy wykładowca publicznej uczelni w Krakowie. Ma umowę na czas określony (rok), którą uczelnia odnawia z nią co roku. Ma 10 godzin zajęć ze studentami tygodniowo, na przygotowanie do nich poświęca 3 - 4 godziny. Może liczyć na dodatkowe honorarium od uczelni (1-2 tys. zł), za publikacje naukowe. Poza pracą angażuje się w działalność społeczną w radzie miejskiej Krakowa, prowadzi koło naukowe i jest promotorem prac licencjackich.

2400 zł

zarabia miesięcznie kierowca z prywatnej firmy przewozowej z Radomia. Ma 10-letni staż pracy. Pracuje 40 godzin tygodniowo, także w soboty, niedziele i święta. Dodatkowo dostaje premię uznaniową oraz ubranie służbowe: koszule, krawaty, kurtkę i buty.

2400 zł

na rękę zarabia zastępca dyrektora w średniej wielkości podstawówce w Poznaniu. Nauczyciel dyplomowany, polonista, w zawodzie od 25 lat. Ma wyższe wykształcenie i ukończone studia podyplomowe. Spędza w pracy przynajmniej 7-8 godzin dziennie.

2400 zł

zarabia lekarz z Krakowa. Skończył medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim, w zawodzie od 42 lat. Pracuje ok. 40 godzin tygodniowo. Jest zatrudniony na pełny etat. Ostatnio nie otrzymał żadnej podwyżki. Nie dorabia i nie ma żadnych dodatków. Zna angielski, rosyjski i łacinę.

2400 zł

na rękę dostaje kucharz w jednej z toruńskich restauracji. Pracuje 55 godzin tygodniowo. W lutym dostał 300 zł podwyżki, ale nie pracuje teraz więcej niż przed podwyżką. Nie dorabia. W zawodzie od 4 lat. Skończył liceum ogólnokształcące.

2400 zł

zarabia miesięcznie nauczyciel dyplomowany w Radomiu z 17-letnim stażem. Ostatnią podwyżkę dostał w styczniu - 210 zł, otrzymuje także miesięczny dodatek motywacyjny - 150 zł. Ma 18 godzin zajęć lekcyjnych w tygodniu. Co roku dostaje tzw. "trzynastkę".

2500 zł

na rękę dostaje kierowca autobusu miejskiego w Olsztynie. Ma etat, w zawodzie pracuje 30 lat. Wykształcenie zawodowe. W styczniu dostał 100 zł podwyżki. Co miesiąc dostaje premię (ok. 150 zł). Pracuje 40 godz. tygodniowo. Nie dorabia

2500 zł

zarabia kucharz w renomowanej restauracji w centrum Krakowa. Skończył technikum technologii żywienia. W zawodzie od 10 lat, w obecnej firmie od trzech. Zna komunikatywnie niemiecki. Pracuje nieco ponad 40 godzin w tygodniu. Premie otrzymuje dość często, zwykle dwa razy w miesiącu - zawsze po większej imprezie (200 - 500 zł). Dorabia, przygotowując potrawy lub garmażerkę na prywatne zamówienia. Ma z tego ok. 1 tys. zł miesięcznie.

2500 zł

dostaje wykładowca na białostockiej uczelni wyższej. Ma za sobą studia wyższe techniczne i obroniony doktorat. W zawodzie od 13 lat. Tygodniowo pracuje 15 godzin. Biegle zna rosyjski, angielski na poziomie komunikatywnym. Ostatnią podwyżkę - ok. 40 zł - dostał przed siedmioma miesiącami. Taki system pracy pozwala mu dorobić do pensji. Na rękę jest to dodatkowo ok. 2000 zł.

2500 zł

miesięcznie dostaje na rękę kolejarz, pracujący w Skarżysku. Skończył zawodówkę, w zawodzie - 35 lat. Pracuje ok. 40 godzin tygodniowo. Jest zatrudniony na pełny etat. W lutym dostał podwyżkę - 150 zł na rękę. Nie dorabia. Zna język włoski.

2500 zł

dostaje na rękę pracownik zatrudniony na pełen etat w firmie świadczącej usługi budowlane i remontowe w Zielonej Górze. Specjalizuje się w "wykończeniówce". Skończył technikum budowlane, w zawodzie od 8 lat. Pracuje ok. 45 godzin w tygodniu. W marcu dostał podwyżkę - 150 zł na rękę. Może liczyć na roczną premię w wysokości 1000 zł. Nie dorabia.

2800 zł

zarabia na czarno hydraulik w Białymstoku, który zakłada instalacje w nowobudowanych domach. Pracuje czasem 50, czasem 30 godzin w tygodniu. Ma maturę w liceum ogólnokształcącym, zna słabo język angielski i niemiecki, ale nie chciał wyjeżdżać za pracą na Zachód. Pracuje tak od dwóch lat, zastanawia się nad zarejestrowaniem działalności.

2800 zł

na rękę dostaje kolejarz w Zielonej Górze, który w tym roku będzie obchodził jubileusz 25-lecia pracy. Po ostatniej podwyżce w lutym w jego portfelu przybyło 300 zł. Ma wykształcenie wyższe techniczne. Tygodniowo pracuje 40 godzin. Jest zatrudniony na etacie.

2800 zł

zarabia sekretarka w dużym banku w Zielonej Górze. Zajmuje się kalendarzem dyrektora, odpowiada za jego korespondencję. Pracuje w godz. 8 - 16, jeśli jest szef. Jej dyrektor często wyjeżdża w delegacje, wtedy urywa się z pracy już o godz. 15. Ma 28 lat, skończyła zarządzanie i marketing oraz szkołę sekretarek. Zna trzy języki obce: angielski, niemiecki i francuski. To jej pierwsza praca.

2900 zł

miesięcznie dostaje na rękę maszynista ze średnim wykształceniem po 25 latach pracy w jednej ze spółek kolejowych w Poznaniu. Poza tym dostaje premię 15-20 procent miesięcznie. Ostatnią podwyżkę - 200 zł - dostał w marcu. Pracuje 40 godzin tygodniowo.

2900 zł

zarabia miesięcznie elektryk z Nowego Sącza. Skończył technikum elektryczne. W zawodzie od sześciu lat. Ostatnia podwyżka ok. pół roku temu - 500 zł. Pracuje 40 godzin w tygodniu. Dorabia, czasami wykonując prywatne zlecenia. Do tego dochodzą czasem premie od dobrej sprzedaży lub za bardzo sprawnie wykonane zlecenie. W ciągu całego roku dodatków zbierze się 1 - 1,5 tys. zł. Dogada się po niemiecku i angielsku.

3000 zł

ma miesięcznie, po odliczeniu wszystkich pozostałych kosztów, doświadczony toruński fryzjer z ponad 20-letnim stażem. Własną działalność prowadzi od kilku lat, zatrudnia cztery osoby, głównie uczniów szkół fryzjerskich. Zdarzają mu się lepsze miesiące: np. w grudniu albo w maju ma mnóstwo zleceń. Żałuje, że otworzył swój biznes tak późno.

3000 zł

tyle na rękę może zarobić białostocki kierowca komunikacji miejskiej z 10-letnim stażem pracy. Skończył szkołę podstawową, zna język rosyjski. W listopadzie ub. r. zmieniły mu się warunki pracy. Nie ma już dodatku stażowego, ale jego podstawowa stawka godzinowa to 13 zł netto - o 3 zł więcej niż dostaje nowy pracownik. Dostaje też co miesiąc 15 proc. premii (o ile nie podpadnie). Ponadto, jeśli zaoszczędzi paliwo, dostanie dodatkowe 5 proc., jeśli jest dyspozycyjny i bierze nadgodziny - kolejne 3 proc. premii. Średnio pracuje 44 godziny tygodniowo i nie dorabia.

3000 zł

zarabia miesięcznie dekarz, 20 lat w zawodzie, pracujący w siedmioosobowej firmie w Poznaniu. Dziennie pracuje osiem godzin. Ma wolne weekendy, także wszystkie długie weekendy. W zimie dostaje wypłatę bez względu na liczbę przepracowanych dni.

3000 zł

(w dobry miesiąc nawet 3500 zł) zarabia na rękę kafelkarz, pracujący na własny rachunek w Krakowie i okolicach. Skończył technikum budowlane. W zawodzie ponad 10 lat. Trochę zna niemiecki. Pracuje różnie: kiedy nie ma wielu zleceń, 20 godzin tygodniowo, ale kiedy jest dobry miesiąc w pracy spędza nawet 50 godzin i więcej.

3000 zł

zarabia młodszy specjalista w dużej firmie PR. Do tego dochodzi służbowy laptop i komórka oraz kwartalne premie (500 - 1000 zł). Z reguły opiekuje się dwoma klientami. Po dwóch, trzech latach dobrej pracy dostanie podwyżkę - 1000 zł brutto.

3000 zł

zarabia fryzjerka w Olsztynie. Ma licencjat z kosmetologii. Prowadzi wspólnie z koleżanką mały zakład. Biznes dopiero się rozkręca, ale już ma sporo klientek. Na razie jednak daje wiele zniżek, więc zyski nie są duże, poza tym większość wpływów inwestuje w zakład. Pracuje ponad 50 godzin tygodniowo.

3000 zł

wynosi miesięczne wynagrodzenie architekta z Krakowa z pięcioletnim doświadczeniem w branży. Pracuje ok. 35 godzin tygodniowo. Jeśli nadarzy się okazja, bierze dodatkowe zlecenia. Na premie może liczyć sporadycznie. Ostatnio dostał 500 zł podwyżki. Jest zatrudniony na umowę na czas nieokreślony.

3200 zł

zarabia miesięcznie prawnik z pięcioletnim stażem na etacie w kieleckim szpitalu. Do tego ma telefon służbowy bez limitu. Skończył uniwersytet w Lublinie, zna bardzo dobrze angielski, gorzej francuski i rosyjski. Jego pensja wzrosła w ubiegłym roku o 300 zł. Pracuje 38 godzin tygodniowo (w piątki krócej). Ma czas, żeby dokształcić się, ale także dorobić. Pierwszy pomysł to wykłady na kursach zawodowych. Za jeden 10-godzinny dostaje co najmniej 500 zł. Zdarzają się jednak rzadko, dwa - trzy razy w roku.

3200 zł

to miesięczne zarobki lekarza internisty z kilkunastoletnim stażem w Opolu. Pracuje w niepublicznym zakładzie opieki zdrowotnej, 40 godzin w tygodniu.

3300 zł

zarabia miesięcznie rolnik z północy Wielkopolski. Gospodarstwo ma 20 ha (15 ha to ziemia orna, pozostałe 5 ha - łąki). Korzysta z dopłat unijnych bezpośrednich i "zwierzęcych" (tylko dla hodowców zwierząt).

3330 zł

dostaje miesięcznie profesor na uczelni wyższej w Zielonej Górze. Podwyżkę otrzymał 4 lata temu z tytułu awansu naukowego (z adiunkta na profesora uczelnianego) Ma wykształcenie wyższe, tytuł doktora habilitowanego. W zawodzie pracuje 23 lata. Jest zatrudniony na pełnym etacie. Dostaje świadczenia socjalne, wczasy pod gruszą i bon świąteczny (raz na rok po 100 zł). Zna język niemiecki, na poziomie podstawowym rosyjski. Wykonuje 20 godzin pracy dydaktycznej tygodniowo. Nie dorabia.

3500 zł

zarabia na miesiąc informatyk z Częstochowy. Pracuje w państwowej instytucji. Ostatnią podwyżkę otrzymał w 2008 r. - ok. 200 zł. Jest po studiach politechnicznych. Tygodniowo pracuje 40 godzin. W tej chwili nie dorabia. Zna angielski i rosyjski.

3500 zł

wynoszą dochody rolnika ze Starego Grabowa (Małopolska). Posiada 12 ha ziemi. Specjalizuje się w sadownictwie. Hoduje warzywa. Pracuje ok. 10 godzin dziennie, pomaga mu rodzina. Nigdzie nie dorabia. Otrzymuje dopłaty z UE.

3500 zł

na rękę dostaje informatyk w Olsztynie ze średnim wykształceniem. Od 10 lat prowadzi własną działalność gospodarczą. Ostatnią podwyżkę (ok. 200 zł) dostał w październiku 2007 r. Premia na Boże Narodzenie również wyniosła 200 zł. Zna język angielski z stopniu komunikatywnym i słabo język rosyjski. Tygodniowo pracuje od 40 do 50 godzin, nie dorabia w innej firmie.

3500 zł

miesięcznie zostaje po wszystkich opłatach za lokal i kosmetyki fryzjerce, która z koleżanką prowadzi zakład w Zielonej Górze. Pracuje w godz. 9-21, także w soboty, czasami też w niedziele (czesze wtedy panny młode). Za usługę bierze 100-190 zł. Z zarobionych pieniędzy musi opłacić szkolenia (kilkaset złotych), w których uczestniczy raz na dwa miesiące. Od dwóch lat nie była na wakacjach. Skończyła zawodówkę, ale ma na swoim koncie kilkadziesiąt ukończonych kursów cięcia, wizażu. Jest także stylistką włosów. Gdy ma więcej pracy, może przez miesiąc zarobić nawet 4500 zł.

3500 zł

zarabia budowlaniec z Opola, który kładzie tynki, instalację wodną, elektryczną, panele. Skończył technikum budowlane, w zawodzie od trzech lat. Pracuje po 8-10 godzin dziennie w pięcioosobowej firmie, soboty ma wolne. Nie dorabia, chyba że przy drobnych naprawach w obiektach, gdzie już pracował. Gdy ma dobry miesiąc, zarabia nawet 4 tys. zł.

3600 zł

zarabia miesięcznie początkujący informatyk w Krakowie. Pracuje od stycznia br. W 2007 r. skończył informatykę na Akademii Górniczo-Hutniczej. Dobrze zna angielski. Czas, jaki poświęca na zawodowe obowiązki, to 40 godzin tygodniowo. W kwietniu, gdy minął trzymiesięczny okres próbny, dostał 700 zł podwyżki. Nie ma dodatkowych dochodów. Wie, że w jego firmie przewidziane są coroczne premie, ale nie orientuje się, ile taka premia wynosi.

3600 zł

po 30 latach pracy w zawodzie zarabia miesięcznie profesor uniwersytecki w Katowicach. Zna francuski, angielski, rosyjski. Nie pamięta, kiedy ostatnio dostała podwyżkę. Na uczelni nie ma premii, jedyny dodatek, na jaki może liczyć, to nagroda za specjalne osiągnięcia naukowe. Trudno jej określić, ile godzin tygodniowo pracuje. Teoretycznie ma w ciągu roku 180 godzin zajęć dydaktycznych, ale do tego dochodzi czas poświęcany na pracę badawczą, sprawowanie uczelnianych funkcji, prowadzenie doktoratów i prac magisterskich, recenzowanie prac naukowych, udział w konferencjach i przygotowywanie własnych publikacji. Dorabia - ma drugi etat w prywatnej szkole w Warszawie.

4000 zł

miesięcznie zarabia pracownik naukowy częstochowskiej Akademii im. Jana Długosza. Jest plastykiem, w zawodzie od 21 lat. Nie pamięta, kiedy otrzymał ostatnią podwyżkę. Za to raz w roku otrzymuje fartuch lub odzież ochronną. Świetnie mówi po rosyjsku, średnio - po angielsku. W tygodniu pracuje: 8 godz. dydaktycznych, dwie godziny - dyżur plus ok. 8 godz. z racji pełnionych na uczelni funkcji. Maluje obrazy, wystawia je w galeriach - jeśli obraz się sprzeda, uważa to za dodatkowe źródło dochodu.

4000 zł

dostaje miesięcznie profesor w Opolu. Zatrudniony na etacie, pracuje ok. 35 godzin tygodniowo (czas poświęcony na dyżury i zajęcia ze studentami, a nie na pozostała pracę zawodową). Ostatnią podwyżkę - 800 zł - dostał przed rokiem, gdy otrzymał tytuł profesorski. W zawodzie od 15 lat. Biegle włada niemieckim i angielskim, zna też rosyjski i francuski.

4000 zł

miesięcznie zarabia lekarz pediatra, pracujący w niepublicznym zakładzie opieki zdrowotnej w Opolu. Kilkanaście lat stażu pracy. Jest zastępcą kierownika przychodni. Ma dodatek urlopowy - jeśli urlop trwa więcej niż 10 dni, otrzymuje średnio 600 zł dodatku. Raz w roku może też uczestniczyć w imprezie integracyjnej, częściowo opłacanej przez przychodnię.

4000 zł

zarabia miesięcznie na 25-hektarowym gospodarstwie sadownik z północy Wielkopolski. Pracuje z całą rodziną średnio 10 godzin dziennie, w sezonie potrzebuje dodatkowo 10 nowych pracowników. Korzysta z dopłat UE. Ma wyższe wykształcenie. Nie dorabia w innej branży.

4000 zł

miesięcznie zarabia profesor tytularny na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Na uczelni od 35 lat. Pracuje na pełen etat - ok. 50 h w tygodniu. Raz w roku otrzymuje 3200 zł za ukończony doktorat swojego adiunkta. Biegle włada językiem angielskim i rosyjskim. Czas wolny często poświęca na pisanie recenzji, które generują dodatkowy dochód w wysokości kilkuset zł miesięcznie.

4200 zł

dostaje miesięcznie na rękę lekarz w szpitalu miejskim w Częstochowie (po 21 latach pracy). To o 300 zł więcej niż w ub. roku. Zna rosyjski, angielski i niemiecki. Tygodniowo pracuje ok. 48 godzin. Obok pracy zawodowej pełni funkcję radnego; z tytułu diety radnego ma 2540 zł miesięcznie.

4500 zł

dostaje miesięcznie kafelkarz w Toruniu, który pracuje 45 godzin tygodniowo. W ostatnim roku jego zarobki wzrosły o ok. 200 zł. W zawodzie od 12 lat. Skończył technikum samochodowe, potem praktykował u fachowców. Pracuje bez podpisywania umów. Zatrudnia czterech pracowników.

4500 zł

zarabia miesięcznie poznański architekt, w zawodzie od 2 lat. W zeszłym miesiącu dostał premię - 1 tys. zł. Doskonale mówi po angielsku, zna także niemiecki w stopniu podstawowym. Pracuje na umowę o dzieło ok. 50 godz. tygodniowo.

4500 zł

dostaje na rękę programista z Krakowa. Skończył studia na Politechnice Krakowskiej. Doświadczenie w zawodzie - dwa lata. Dobrze zna angielski i niemiecki. To jego pierwsza praca - zajmuje nieco ponad 40 godzin tygodniowo. Ostatnia podwyżka - na początku tego roku - wyniosła 500 zł. Nie dorabia, chyba że ktoś ze znajomych poprosi o zrobienie jakiejś prostej strony internetowej (na większe projekty poza firmą nie ma czasu). Wówczas bierze ok. 2 - 3 tys. zł za zrobienie takiej strony (zajmuje mu to do tygodnia). Premie - tradycyjnie raz w roku (około 1 tys. zł), ma także służbowy telefon i laptop.

4700 zł

miesięcznie zarabia rzemieślnik "złota rączka" z Olsztyna. Potrafi szpachlować, ułożyć podłogę z paneli, malować, montować podwieszany sufit, zainstalować urządzenia hydrauliczne. Najlepiej radzi sobie z układaniem glazury. Z zawodu technik mechanik. Usługi remontowo-budowlane świadczy od 8 lat. Ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, ale drobniejsze prace często wykonuje "na czarno". Pracuje dziewięć godzin dziennie. Bywa, że dostaje zlecenie wykończenia domku pod miastem. Wtedy bierze do pomocy kolegę, przenoszą się tam na czas robót i pracują od rana do wieczora. Wcześniej jeździł do pracy do Niemiec, gdzie pracował "na czarno". W Olsztynie ma taka renomę, że bez obaw o klientów podniósł w styczniu ceny swoich usług o 30 proc.

4900 zł

miesięcznie zarabia rolnik spod Elbląga (warmińsko-mazurskie). Gospodarstwo ma 50 ha, na 30 ha uprawia pszenicę, rzepak, kukurydzę paszową, reszta gospodarstwa to łąki i pastwiska. Utrzymanie zapewniają mu krowy mleczne - 25 sztuk dojnych. Całe stado z cielakami i bykami to 70 sztuk. Pracuje 10-11 godzin dziennie razem z rodziną. Korzysta z dopłat unijnych. Nie dorabia.

5000 zł

na rękę to miesięczna pensja zasadnicza ordynatora szpitala wojewódzkiego w woj. świętokrzyskim. Ostatnią podwyżkę dostał w końcu 2007 r. - 1500 zł na rękę. Za dyżury całodobowe zarabia dodatkowo ok. 3 tys. zł (pięć dyżurów w miesiącu). 25 lat w zawodzie. Wykształcenie wyższe, II stopień specjalizacji.

5000 zł

zarabia lekarz internista ze Starego Sącza. Skończył Śląską Akademię Medyczną, w zawodzie od 37 lat. Pracuje ok. 40 godzin tygodniowo. Jest zatrudniony na umowę kontraktową. Ostatnio nie otrzymał żadnej podwyżki. Nie dorabia i nie może liczyć na żadne dodatki. Zna rosyjski i angielski.

5000 zł

(w dobrym miesiącu nawet 7000 zł) zarabia na rękę glazurnik i równocześnie monter izolacji z papierami mistrzowskimi z Poznania. Za położenie m kw. glazury bierze ok. 70 zł. Wybiera najczęściej zlecenia w nowo budowanych domach. Daje gwarancję na wykonaną robotę na trzy lata. Stara się nie pracować w weekendy

5000 zł

zarabia rolnik ze Starego Garbowa. Posiada 20 ha ziemi. Specjalizuje się w sadownictwie. Hoduje jabłka i wiśnie. Pracuje ok. 6 godzin dziennie, razem z rodziną. Dorabia, grając na giełdzie. Otrzymuje dopłaty z Unii Europejskiej - ok. 5000 zł rocznie.

5000 zł

zarabia na rękę (w dobrym miesiącu nawet 6000 zł) lekarz rodzinny z Olsztyna. W zawodzie od 12 lat. W prywatnej przychodni dostaje 70 zł brutto za godzinę, z tego opłaca ZUS i ubezpieczenie zdrowotne. Pracuje siedem-osiem godzin dziennie, przez miesiąc zarobi więc ok. 2 tys. zł netto. Do tego bierze dyżury w szpitalach (cztery - pięć na miesiąc). Dostaje za nie - w zależności od szpitala - 300-500 zł brutto (za 17 godzin dyżuru), 600-1000 zł brutto (za 24 godziny dyżuru).

5500 zł

zarabia miesięcznie profesor zwyczajny na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Ma też ok. 1500 zł dodatku za 30-letni staż pracy. W ciągu roku musi przeprowadzić 180 godz. wykładów i seminariów. Dorabia na prywatnej uczelni - ok. 3500 zł na rękę. Podwyżki na macierzystej uczelni nie dostał już od wielu lat.

5500 zł

zarabia miesięcznie na rękę architekt. Z wykształcenia jest mgr. inż. budownictwa. Projektuje